topic

Dobra. Kończę drinka

krzyks_04.0 • 2018-04-06, 11:05
Czas spadać do domu :mrgreen:



Było wypić do końca :-/

Volfodzio

2018-04-06, 12:16
Jest gotowa zejść na niższy poziom zabawy

janlew

2018-04-06, 12:30
Wzrusza mnie to nieudawane niezrozumienie, i mina nie słusznie obitego psa, w ostatniej sekundzie.

D3Ton

2018-04-06, 13:26
Ech, a mnie tak czasem tęskno do dawnych kobiet...
Teraz wszystkie pieprzą dokładnie to samo, jakby WSZYSTKIE przeczytały jedną i tę samą książkę.
"Teraz chwytam dzień", "Sama wiem, co dla mnie najlepsze", "Jeśli nie akceptujesz mnie, gdy jestem najgorsza..."
Banda j***nych księżniczek...

Belial

2018-04-06, 13:51
Bluzeczka bardzo ładna. :wali:

Kamil10923

2018-04-06, 14:01
to durny lachociąg, ojciec pewnie pęka z dumy....

lm65

2018-04-06, 14:53
ładnie się jej odbiło :)

yadam

2018-04-06, 15:33
'fuck! fuck! oh fuck!' - cóż za elokwentne, wyrafinowane oraz wieloznaczne wyrażenie. idealnie pokazuje poziom teraźniejszego społeczeństwa :D

buczkog

2018-04-06, 15:35
k***a cienkie to jak skrzydła komara. Brak piwka.

Leexo

2018-04-06, 16:19
Nigdy nie byłem imprezowiczem, wychodziłem bardzo sporadycznie do klubów. Zdecydowanie wole wypić sobie parę browarów na spokojnie w pubie i pogadać, aniżeli siedzieć w zamknięciu o kiepskim naświetleniu i ch*jowej muzyce puszczanej na max. Niemniej nie raz też dam się wyciągnąć, i dzięki sporadyczności łatwiej mi się monitoruję, jak z roku na rok spada kultura ludzi w takich miejscach. Tyczy się to również mężczyzn, nie tylko kobiet.
Wydzieranie ryja, uchlewanie się do nieprzytomności (gdzie sam święty nie jestem, i 1/3 życia przeleciałem na autopilocie) klnięcie na potęge, szpanerstwo ciuszkami i ogólnopojęte kurestwo i brak jakichkolwiek manier.
Owszem, można mi zaraz zarzucić, że skoro nie chodzę często, to moja opinia nie jest miarodajna. Otóż ja myślę inaczej, ponieważ to widać gołym okiem. No chyba, że zatraca się u mnie obiektywizm.

Jednym słowem, j***ć Legie.

Diggerx

2018-04-06, 16:41
Leexo napisał/a:

Nigdy nie byłem imprezowiczem, wychodziłem bardzo sporadycznie do klubów. Zdecydowanie wole wypić sobie parę browarów na spokojnie w pubie i pogadać, aniżeli siedzieć w zamknięciu o kiepskim naświetleniu i ch*jowej muzyce puszczanej na max. Niemniej nie raz też dam się wyciągnąć, i dzięki sporadyczności łatwiej mi się monitoruję, jak z roku na rok spada kultura ludzi w takich miejscach. Tyczy się to również mężczyzn, nie tylko kobiet.
Wydzieranie ryja, uchlewanie się do nieprzytomności (gdzie sam święty nie jestem, i 1/3 życia przeleciałem na autopilocie) klnięcie na potęge, szpanerstwo ciuszkami i ogólnopojęte kurestwo i brak jakichkolwiek manier.
Owszem, można mi zaraz zarzucić, że skoro nie chodzę często, to moja opinia nie jest miarodajna. Otóż ja myślę inaczej, ponieważ to widać gołym okiem. No chyba, że zatraca się u mnie obiektywizm.



Ale pie**olisz, zawsze tak było w klubach

Leexo

2018-04-06, 17:28
No właśnie wiem, że było. Niczego nie odkryłem, tyle, że z roku na rok jest po prostu coraz gorzej. Albo się starzeję. Już sam nie wiem ;)

htp

2018-04-06, 18:13
D3Ton napisał/a:

Ech, a mnie tak czasem tęskno do dawnych kobiet...
Teraz wszystkie pieprzą dokładnie to samo, jakby WSZYSTKIE przeczytały jedną i tę samą książkę.
"Teraz chwytam dzień", "Sama wiem, co dla mnie najlepsze", "Jeśli nie akceptujesz mnie, gdy jestem najgorsza..."
Banda j***nych księżniczek...


A może po prostu interesuje Cię jedna grupa docelowa?

Mors_Nigra

2018-04-06, 20:21
@Leexo zależy też do jakich klubów chodzisz. Jak do tego samego, to może po prostu ten klub się stacza i dziczeje. Nie robią selekcji to hołota się zjeżdża z całego miasta.

TB303

2018-04-07, 15:22
Diggerx napisał/a:



Ale pie**olisz, zawsze tak było w klubach


Tylko w tych plebejskich, gdzie grają manieczki czy inne gówno.