topic

Debilizm przyczyną kontuzji

~TT4 • 2017-02-25, 06:24

Kiedyś pracowałem przy docieplaniu styropianem budynku. Rusztowanie na którym pracowaliśmy miało dość kiepskie blaty. Znajomy przekonywał, że nie ma powodów do niepokoju (tak można nazwać to co wtedy czułem) jednak w pewnym momencie stało się - blat na którym byliśmy we dwóch zarwał się i spadliśmy z 4 - 4,5 metra za ziemię. Jedna z moich nóg zachowała się podobnie jak na filmie z tym, że wygięła się do wewnętrznej strony. W rezultacie o dziwo nic nie złamałem natomiast kontuzja jakiej się nabawiłem pozbawiła mnie sprawności na ponad rok. Pierwsze trzy miesiące to gips, potem orteza i kule oczywiście. Do czego zmierzam - jakim trzeba być pie**olniętym żeby takie coś odj***ć? Jak mawiał mój ojciec - "Nie biegaj bo hałasujesz" a chodziło mu o mały mózg grzechoczący w czaszce...

dahool

2017-02-25, 06:58
Piwko za historie z życia wziętą

SirMajkel

2017-02-25, 10:10
najlepsza lekcja to lekcja życia, ale ciężkim przypadkom debilizmu i to nie pomoże.

~DMT

2017-02-25, 10:42
tt4, dlaczego nie ma tagu "kostka" i te dwa takie jakieś "przekręcone". Prawie zaj***łem dubla, ale za historyjkę piwo. Też kiedyś jebnąłem z rusztowania 6m, razem z rusztowaniem polecieliśmy, ponieważ "odjechało" od ściany, bo na ch*j kotwy? :mrgreen: Już od samego początku mi się to nie podobało, jak "pływa", więc za czasu obmyśliłem strategię, na w razie W. Miałem szczęście, że było dość zimno i byłem grubo ubrany, jak i to, że zaraz koło domu rosło dużo i gęsto choinek. Jak rusztowanie zaczęło lecieć, to się jeszcze odbiłem nogą od domu i myk w te choinki. Nic mi się nie stało, ale tego dnia to był już fajrant i szybciutko do sklepu po odstresowywacz w płynie :amused:

~TT4

2017-02-25, 10:57
Up Za dużo odstresowywacza i dlatego takie tagi poprzekręcane. Sorry.
TT4 - podoba mi się :ok:

OxY

2017-02-25, 12:08
Piwko za historyjkę i dorzucę dwie własne.

Jak miałem z 6 lat, spędzałem wakacje u dziadków na wsi. Popularną zabawą było bujanie się na zwisających gałęziach nad wąwozem w lesie. Złapałem nie tą gałąź co trzeba i dwie kostki skręcone, kontuzja na pół roku :D Do domu czołgałem się dobre 2h.

Druga historia sprzed 3 lat, impreza urodzinowa na plaży, poniosło mnie i dla żartu chciałem podnieść dwóch kumpli, poderwać od ziemi po prostu. Plaża, teren nierówny i grząski. Pyk, jebs kolano uciekło do środka, na szybkości nastawiłem na swoje miejsce ale kontuzja odczuwalna jest do dziś. Spuchnięte jak głowa o konsystencji galaretki ze dwa tygodnie. Całkiem niedawno jeszcze na śliskiej podłodze lub przy schodzeniu ze schodów potrafiło pyknąć i wyskoczyć z dyskomfortem. Kompensacja ruchów oraz mięśni spowodowała, że unikam przykuców oraz klękania czy skakania z wysokości. Przekonałem się na własnych stawach, że ile byś nie wypił to one swój limit mają...

jbone

2017-02-25, 13:09
podobno trzeba kubeł zimnej wody na nich wylać wtedy się rozłączą.albo pochwa kota puści albo pies urwie sobie penisa.tyle w temacie

rozkurw

2017-02-25, 13:20
~MaszAyahuaskę Nie czytałeś uważnie? co mu ojciec mówił? właśnie dlatego... ;)

surojak

2017-02-25, 15:22
W stanach pewnie już zapłaci mu 1,000,000$ odszkodowania, kazała mu zejść to zszedł. Nie podała drogi, nie pokazała mu, jak dla mnie jasna i klarowna sprawa.

hfbnmiuytp

2017-02-25, 18:05
Debil chciał wylądować na wyprostowanych nogach to nie dziwota.

kokos_123

2017-02-26, 11:56
Ja raz skręciłem sobie kostkę na Szrenicy ( przez skręcenie, mam na myśli, że poszła mi 90°, na szczęście ścięgna już wcześniej miałem pozrywane, po skręceniu )
4.5h schodzenia z taką nogą...

dmnkzl

2017-02-26, 14:10
Mój ojciec ostatnio upadł i ręka wygięła się w drugą stronę. Myślałem że złamanie, na szczęście tylko wypadnięta ze stawu łokciowego. Oczywiście gips, który własnoręcznie przy pomocy noża kuchennego zdjąłem mu na drugi dzień, i już po tygodniu zaczął nią ruszać, a po 3 tygodniach wraca już do pełnej sprawności. Dla wyjaśnienia, termin zgłoszenia na ściągnięcie gipsu ma na przyszłą środę. O co chodzi, ano o to, że przy ortopedycznych urazach, lepiej szukać prywatnego specjalisty, aniżeli udawać się do szpitala. Chwile mocno zaboli, ale jak już ustawi, to raz a porządnie. Oczywiście mówię tu o specjalistach którzy się na tym znają i mają własne gabinety.

kokos_123

2017-02-26, 18:10
dmnkzl napisał/a:

Mój ojciec ostatnio upadł i ręka wygięła się w drugą stronę. Myślałem że złamanie, na szczęście tylko wypadnięta ze stawu łokciowego. Oczywiście gips, który własnoręcznie przy pomocy noża kuchennego zdjąłem mu na drugi dzień, i już po tygodniu zaczął nią ruszać, a po 3 tygodniach wraca już do pełnej sprawności. Dla wyjaśnienia, termin zgłoszenia na ściągnięcie gipsu ma na przyszłą środę. O co chodzi, ano o to, że przy ortopedycznych urazach, lepiej szukać prywatnego specjalisty, aniżeli udawać się do szpitala. Chwile mocno zaboli, ale jak już ustawi, to raz a porządnie. Oczywiście mówię tu o specjalistach którzy się na tym znają i mają własne gabinety.


dużo zależy co dokłądnie mu się stało, niekiedy musi być usztywnione, a niekiedy wręcz nie może.
tylko wtedy zwykle orteza, a nie ściąganie gipsu ( czy szyny gipsowej )