topic

Ciało gen. Friedricha Kussina po udanym ataku brytoli.

Suspens • 2019-09-30, 16:58
Nadal zdumiony, jakby nie wierząc w śmiałość brytyjskiego ataku... Ciało generała Friedricha Kussina, komendanta wojskowego Arnhem, na drodze Arnhem-Utrecht, 17 września 1944 roku. Generała zabili żołnierze 3. batalionu ppłk. Johna Fitcha 1. brygady spadochronowej 1. DPD. Kussina wcześniej ostrzegał dowódca batalionu szkoleniowego SS, major Sepp Krafft, by nie jechał tą drogą, ale generał nie posłuchał ostrzeżenia. Chciał dotrzeć do Arnhem i zorganizować tam obronę... [A]

'
spoiler



~Velturałkę

2019-09-30, 17:56
Za mało niemiaszków zabito podczas 2wś.

TB303

2019-09-30, 17:57
HAL9000/2 napisał/a:

jest taki dział; HiD


To niech sobie będzie :kawa:

Stonka

2019-09-30, 18:44
Strużka, nie stróżka.

bocianju87

2019-09-30, 19:09
podaj źródło, bo przywłaszczyłeś czyjś tekst kolego

TranzystorWyklęty

2019-09-30, 19:14
Velture napisał/a:

Za mało niemiaszków zabito podczas 2wś.



Tych ze śląska

:-P

jakis1typek

2019-09-30, 20:34
Szkoda że nie masz filmiku z akcji :-/ jak masz więcej takich ciekawostek to dawaj ze szczegółami.

TheAndyboy888

2019-09-30, 20:56
TranzystorWyklęty napisał/a:

Tych ze śląska



Dziwne tylko, że o ten Śląsk i tych ludzi ze Śląska, Polacy trzepali ryjem na całą Europę i fałszowali wyniki plebiscytów. Ale cóż chcieć po narodzie, który najpierw robi, a potem myśli. Ze smutkiem to muszę powiedzieć, ale Polacy to taki naród, którego nie było trzeba mordować (np w obozach). Polacy sami popełniali grupowe samobójstwa (chociażby powstanie warszawskie), czyniąc przysługę nazistowskim i komuszym okupantom.
Polacy to sobie myślą prawie jak Żydzi, że są narodem wybranym i że im należy się wszystko, bo najwięcej wycierpieli podczas wojny. Fakt, Polacy wycierpieli najwięcej, ale tylko z własnej głupoty.

Teraz możecie zacząć już gównoburzę. Have fun ;)

kamysie2misie

2019-09-30, 23:41
Boże, wygląda pięknie. Jakby spał ...

8broda8

2019-10-01, 05:04
woytasw napisał/a:

Zaj***ł z FB



Tak perfidnie zaj***ne, że aż w dobrym stylu sadola. Strona nazywa się wojna w kolorze na fb czy jakoś tak.

Za martwego helmuta zawsze piwo

:mrgreen:

edmund

2019-10-01, 07:16
TranzystorWyklęty napisał/a:

Tych ze śląska



nie pierdziel trolu

TranzystorWyklęty

2019-10-01, 19:02
TheAndyboy888 napisał/a:

Dziwne tylko, że o ten Śląsk i tych ludzi ze Śląska, Polacy trzepali ryjem na całą Europę i fałszowali wyniki plebiscytów.



Otworzę Ci oczy. Nie chodziło o ludzi ze Śląska, tylko o cenny w tamtych latach węgiel. Obecnie węgiel jest gówno warty, więc nawet Niemcy nie chcą ślązaków.

TheAndyboy888

2019-10-01, 19:21
TranzystorWyklęty napisał/a:

Otworzę Ci oczy. Nie chodziło o ludzi ze Śląska, tylko o cenny w tamtych latach węgiel. Obecnie węgiel jest gówno warty, więc nawet Niemcy nie chcą ślązaków.



Ja Ci też otworzę oczy. Niemcy nie chcą tych Polskich Ślązaków, tzn. tych przybyłych na te ziemie zza Buga, którzy przyjechali tu z niczym, a mają się tu za panów (mimo tego, że z buta jeszcze słoma wystaje).
Co jest jeszcze najlepsze, co usłyszałem od moich dziadków - ci co kłapali ryjem, by głosować za Polską w plebiscytach, doznali szeroko rozumianego rozczarowania, kiedy znaleźli się w granicach Rzeczpospolitej. Otóż z obietnic o dobrobycie, które słyszeli, otrzymali jedno wielkie gówno. Zagrabiono im niejednokrotnie dobytek życiowy i przy okazji stali się niewolnikami (robota za psie pieniądze) chorego i zacofanego systemu. W taki oto sposób Polska traktowała wtedy swoich obywateli, którzy za nią głosowali. I przypominam żeby nie było, traktowała tak Ślązaków Polskich, nie Niemieckich. Co jest jeszcze dobre, słyszałem od wielu osób, których dziadkowie lub rodzice to właśnie przyjezdni w czasach PRL-u. Te osoby same mówią o tym, że zaczynają rozumieć tych prawdziwych Ślązaków, twierdząc że dojenie dalej trwa w najlepsze.
Na mit o tym, że Niemcy nie chcą Ślązaków odpowiem Ci tylko tyle. Zobacz sobie ile Ślązaków wyjechało do Niemiec po zatwierdzeniu nowych granic. Ile ich wyjechało nawet w dzisiejszych czasach (w tym nawet ja). I z własnego doświadczenia Ci powiem tylko tyle, że nie było i nie ma z tym żadnych problemów. Ba, nawet ośmielę się powiedzieć, że w Niemczech nie jestem szykanowany z racji swego pochodzenia tak jak w Polsce niejednokrotnie byłem. Żarty żartami, ale fakty są takie, jakie są. Żyj tam dobrze w swojej bajce