topic

Chwila uniesienia

Pantilion • 2018-11-27, 17:56
Wydawało się, że się zesra...


Presty

2018-11-27, 18:01
Z czego ta sztanga, że się wygła?
Z Chin?

Pantilion

2018-11-27, 18:17
Presty napisał/a:

Z czego ta sztanga, że się wygła?
Z Chin?



Jak już to wygięła ;) Nie wiem z czego jest akurat ten gryf na filmie. Wiem tylko, że nie ma tak odpornego gryfu, który przy takiej średnicy wytrzymał by taki ciężar. Gryf musi się poddawać cieżarowi inaczej przy dużych obciążeniach mógłby pęknąć i zrobić krzywdę zawodnikowi. Zresztą można to zaobserwować podczas profesjonalnych zawodów. Podczas dźwigania dużych ciężarów gryf wygina się niemiłosiernie i to jest normalne. Nie zajmuje się tym profesjonalnie więc może ktoś bardziej obeznany lepiej to wyjaśni :)

dolbysystem

2018-11-27, 18:22
Przekraczać swoje granice, malkontentom a po co, dlaczego itd. :psycho: .

Kto na "siłkę" to wie..

urwisk44

2018-11-27, 19:27
I zesrała się... tylko że sztanga :mrgreen:

jasypan

2018-11-27, 19:31
Trochę mu się dziwię że bez asekuracji.

mygyry

2018-11-27, 19:51
Jak już miałbym sobie sp***olić kręgosłup to wolałbym od czegoś bardziej sensownego...

Tco

2018-11-27, 20:14
Silny sk***iel.

Hrabia Drapula

2018-11-27, 20:50
gryf był z bardzo rzadkiego metalu, dosłownie i w przenośni, jest to wyjebolit kałowy

MadZombie

2018-11-27, 20:51
@Pantilion

Pieprzenie. Koleś miał na sztandze mniej niż 300kg. Zwykłe gryfy Eleiko, a nawet rodzimej produkcji HES wytrzymują spokojnie do pół tony bez odkształcenia plastycznego.

mateuszsadoltzr

2018-11-27, 21:27
Wiem co on czuje, dzisiaj wracałem z lidla na piechote

nano50

2018-11-28, 00:31
Wiesz, że jesteś silny jak nie możesz po treningu odłożyć sztangi, bo się wygięła. :piwo:

homorek

2018-11-28, 05:19
Porządnie zakotwiony sprzęt. Szacun

Wiewór

2018-11-28, 08:05
ch*jowy ten krasnolud. Zamiast zająć się nauką wykuwania magicznych mieczy to wszystkie staty dał w siłę więc nie potrafił wykuć gryfa z mithrillu tylko zamówił od goblina z goblinexpress. ;-)

spoons

2018-11-28, 09:30
dolbysystem napisał/a:

Przekraczać swoje granice, malkontentom a po co, dlaczego itd. :psycho: .

Kto na "siłkę" to wie..



Ja na "siłkę" więc wiem. Bo kiedy jesteś brzydkim zapuszczonym głąbem bez perspektyw, umiejętności, i charyzmy postanawiasz coś ze sobą zrobić. Może żeby podobać się dupom, może dla zdrowia, dla podbicia pewności siebie, i idziesz napie**alać na siłkę. Jednak niektórym wraz ze wzrostem masy mięśniowej, niestety nie rozwijają się wcześniej wymienione cechy (bo niby dlaczego), jednak zauważają że co raz bardziej imponują "kolegom" z siłowni i osiedla, więc napie**alają dalej. Bardzo szybko do regularnego podnoszenia ciężkiego przedmiotu, dorabiają ideologię o przekraczaniu granic, myśląc że osiągają coś wielkiego. Najgorsze jest to, że na tą prostacką ideologię podatne są małolaty bez pomysłu na siebie, bo też chcą być takimi "bohaterami". Z tą różnicą, że bohater robi coś dla innych, a te ku*asy poza leczeniem własnych nieuleczalnych kompleksów, zaszczepiają młodym zajawkę na chore extremum, doprowadzające do poważnego sp***olenia zdrowia i psychiki. Powerlifterów i kulturystów extremalnych mogę śmiało porównać do kurew pokroju Amy Anderssen czy Sabriny Sabrok, którzy na początku wybrali jakiś sposób na życie, ale później zabrnęli w to tak mocno że do niczego innego się już nie nadają. I tak jak te porno k***y w końcu się przeterminują i zostanie z nich tylko pośmiewisko, tak gdy nasi "sportowcy" zaczną się rozpie**alać od kontuzji i syfu jaki w siebie wpie**alali latami, już nie będą tak inspirować ;)

i proszę nie robić z tych głąbów bohaterów, bo to tak jak by te dwie k***y nazywać wspaniałymi kobietami, które w całości poświęciły się "pasji" ;D