Chory problem dziwnego związku

Tomekpawlak • 2020-11-08, 09:49
Cześć,

jestem nowym użytkownikiem forum, chciałbym się podzielić Moim problemem który chciałbym rozwiązać, lecz sam nie daje rady, liczyłbym na jakieś pomysły... a mianowicie:

Pracowałem z kobietą o 20 lat starszą ode mnie, do której przyłaził o 4 lata starszy cwe*... który z nią przez krótki okres czasu był, aż do Mojego odbicia jej ^^
Jak się okazało nasz związek miałbyć w ukryci przed każdym nawet jej byłym który przyłaził do nas do pracy z 10 razy dziennie by tylko móc się z nią zobaczyć, nie spodobało mi się to i kazałem mu wypie**alać, że ma tu nie przyłazić .... Dostałem to co chciałem, cwe* poszedł podpie**olić mnie do szefa, który usłyszawszy, że nie karze przychodzić jego koledze do kobiety zwolnił mnie z wymyślonymi argumentami, które tak naprawdę wzięły się z dupy... zagroził mi prokuratorem jak pojawię się raz jeszcze w pracy, po czym kazał wypie**alać ....

Od tamtego czasu nie widziałem się z kobietą około 2 miesięcy, traf chciał, że akurat się mijaliśmy na ulicy i zaczęła się gadka, a co za tym idzie powrót do bzykania... Lecz już na innych zasadach, na takich, że mam nie pojawiać się w pracy, żeby nie musiała się tłumaczyć frajerowi dlaczego do niej przychodzę skoro ona mnie nie lubi, musiałem przyjeżdżać na 30 minut do domu żeby sobie por*chać, co mnie wk***iało bardzo, że tak krótko mogę się z nią spotykać....

Powiedziałem, że zacznę ją odwiedzać przed pracą w jej pracy, to dostałem litanie, że nie mogę bo musimy to co nasze ukrywać ... tylko skąd od razu informacja, u innych w głowach że ja ją bzykam, miałbym to niby wypisane na czole? Powiedziałem że będę przyjeżdżał, że nikt mi nie zabroni, jak szybko dowiedziałem się iż jestem w błędzie... Przyjechawszy do niej dostałem taką szopkę i litanie, że odechciało mi się z nią kontaktu, lecz serce ciągle chciało się z nią spotykać ;/ więc przystałem na jej warunki tylko spotykania się w domu.... Zapytałem się dlaczego ten cwe* może ją odwiedzać w pracy, a ja nie, odpowiedziała mi, że on przychodzi tylko w celach służbowych do niej, lecz jak można ufać kobiecie na słowo w jakim celu pies przychodzi do suki? z wiadomych... nie spodobało mi się to, więc postanowiłem zaszantażować ją, lecz to w niczym nic nie dało, po prostu obraziła się na mnie i przestała pisać....

Pracując z nią dzwonił do mnie ten fiut i powiedział że mam się odpie**olić, że to on ją kocha i że ja wdepnąłem w niezłe gówno próbując chodzić z larwą. Całą rozmowę nagrała Moja mama gdyż tak głośno się na mnie darł, że wszystko było słychać w domu. Na nagraniu przyznał się do wszystkiego, że jest z nią, że ją kocha itp itd, idealny materiał do podrzucenia jego żonie .... Po tej rozmowie pojechał do moich rodziców i im powiedział o wszystkim... lecz Mój tata odpowiedział, że jestem już pełnoletni i żeby mi to mówił a nie jemu ... po tamtej rozmowie zostałem zwolniony z pracy...

Ogólnie to ciągle z nią jestem, lecz nie mogę znieść tego że ona się z nią widuje i chciałbym to zmienić ... lecz nie wiem jak.... żaden mój pomysł nie był na tyle dobry żeby się go pozbyć.

Jeśli ktoś to czyta, to zapamięta te słowa: lepiej się stasować samemu, niż zakochać wkładając szable do pochwy.

Mam nadzieję, że sprytni użytkownicy wpadną na genialny pomysł wypie**olenia urzędasa od Mojej kobiety, gdyż ona twierdzi, że mówiła mu żeby nie przyłaził, a on ciągle Swoje ile w tym prawdy jest... to nie mam pojęcia ....

~Esencja

2020-11-08, 10:33
Jako kobieta widzę, że twoja ,,ukochana,, ma kilku facetów na boku, każdy z was zakochany a ona się bawi :D i chyba jej się podoba że tak się o nią kłócicie. Weź chłopie uciekaj, znajdź normalną dziewczynę. :-> bo to wielki szajs

Tomekpawlak

2020-11-08, 11:30
Mówiłem jej o tym żeby zerwała z nimi kontakt, to powiedziała, że musi z nimi utrzymywać kontakt, zrozumie to wszystko jak będę starszy dlaczego tak robi.
Ogólnie nie spotyka się z nikim, chyba że w pracy, a tak to jeździ prosto do domu. Więc najbardziej mnie boli że nie potrafi odmówić takiemu frajerowi który wyj***ł mnie z roboty jej "Ukochanego" nic nie pomogła nawet nie staneła w obronie po prostu czekała jak wyjdę z opuszczoną głową. Jak pytam ją o tego frajera to zawsze mówi że nie muszę być zazdrosny o takie zero jakim on jest. Więc nie rozumiem dlaczego nie może mu napisać żeby sp***alał ... Za te wszystkie upokorzenia jakie mi zgotowali z przyjemnością bym się odbił na nich, tym bardziej że mam arsenał przygotowany, lecz co z tego... Moja natura ludzka mi na to nie pozwala nie jestem konfidentem a tym bardziej nie będę walczył o taką starą rurę z jakimiś fagasami których mam na strzała bo wiem że pójdą na policję, tak to wygląda niestety. Grozili mi policją już nie raz, tym że ma znajomego komendanta i mam już przej***ne.

Poddać się znów, oznacza bycie największym frajerem (tak myślę)

~Esencja

2020-11-08, 11:55
Weź zostaw ją. Twoje życie będzie spokojniejsze

~PowerBoBass

2020-11-08, 12:19
Tomekpawlak napisał/a:

Poddać się znów, oznacza bycie największym frajerem (tak myślę)



Zakochać się ku*asem w jakiejś dużo starszej lafiryndzie co z każdego pieca chleb opie**oli ale się nie przyznaje (sorry, tak to wygląda) to jest dopiero bycie frajerem.