Jak rąbać drewno

xgregor • 2011-05-12, 14:49
726
Tak to się właśnie robi sadyści

Damain • 2011-05-12, 18:08  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (30 piw)
HardY-HarD napisał/a:

i teraz będzie musiał wyciągać ten łańcuch spod tego drzewa :-/



Drewna k***a, DREWNA!

Migawki z 2011

soqu1 • 2011-12-10, 00:23
537
kilka można by poszukać

xiontZ • 2011-12-10, 01:14  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (19 piw)
Jeżeli znasz każdy z tych fragmentów to znaczy, ze spędzasz w internecie zbyt wiele czasu :)

Hołota vs umywalka

BongMan • 2013-06-23, 10:34
1795
Kto wygra - kawałek porcelany, czy podczłowiek?
bustafan • 2013-06-23, 10:43  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (235 piw)
Piwo dla umywalki :)

Guziczek

boocheno • 2011-01-14, 13:39
948


jeden mały guziczek - a tyle radości :banany:
donchosen • 2011-01-14, 15:47  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (38 piw)
Mr.Drwalu napisał/a:

taa..a zaraz będzie kto ma pełną wersje :wali: :kawa:



Ktoś Ci się fapuje do filiżanki. :shock:

I wtedy pojawił się człowiek...

Anonymous • 2012-12-28, 20:08
743
Sadystyczny pogląd na zmianę świata pod wpływem działań człowieka.


Jak było to wiecie co zrobić
Zendikar • 2012-12-28, 21:31  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (70 piw)
To już wszystko jebło, tylko my jeszcze tego nie widzimy.

Inception Cats Compilation

Anonymous • 2013-01-04, 23:54
699
siersciuchy ... :lodowka:
krycheuszos • 2013-01-05, 02:33  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (36 piw)
Koty to chyba najbardziej popie**olone zwierzęta na świecie, oprócz murzynów.

Sceny erotyczne

Fakerę • 2013-03-22, 18:16
1688
Oglądałem z synem film, w którym pojawiła się scena erotyczna.
- OK, chyba czas żebyś poszedł do łóżka.
- Tato, ja mam 18 lat.
- Nie obchodzi mnie ile masz lat, nie będziesz patrzył jak walę konia.
oozyxak0o • 2013-03-22, 21:20  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (77 piw)
@ up a ch*j nas to interesuje :homer:

Pistolet na muchy

Sunday • 2014-07-20, 12:19
1459
Absolutnie zajebista rzecz. Strzelałoby się. :amused:



Mój faworyt w 46 sek :ciasteczkowy:
628
Wunderwaffe

czyli największa zabawka III Rzeszy


***




***


Słyszeliście o "Wunderwaffe"? Na pewno. To temat podlegający pod wątpliwość, choć niektóre źródła podają nie tylko fakty o jej istnieniu, ale nawet o jej użyciu...na terenie obecnego województwa zachodniopomorskiego.

Tak, dobrze widzicie. Detonacja bomby atomowej w zachodniopomorskim...

Ostatnie lata II wojny światowej były atomowym wyścigiem zbrojeń między Stanami Zjednoczonymi i Rzeszą (sowieci wpadli na to dopiero po wojnie, czytając skradzione, niemieckie dokumentacje). Ostatecznie wygrali alianci, czego dowiedli anihilacją ludności Hiroszimy i Nagasaki w 1945 roku. Wykorzystali bombę atomową jako pierwsi, jednak czy posiadali ją również jako pierwsi?



Badania historyka Rainera Karlscha, który dotarł do dokumentów zachowanych w sowieckich archiwach, dowiodły, że było inaczej.

Pierwsze kroki do stworzenia bomby atomowej podjęto już w 1938 roku, właściwie przypadkiem, ponieważ przy próbie uzyskania radu, bombardując uran wiązką neutronów, Otto Hahn i Fritz Strassman rozszczepili jądro atomu, co wcześniej wydawało się niemożliwe.

Już 29 kwietnia 1939 Abraham Esau, dyrektor pionu technicznego Rady Nauki Rzeszy, zwołał konferencję fizyków, na której poruszono temat możliwości, jakie niesie za sobą odkrycie Hahna. W trakcie spotkania ustalono, że Niemcy powinni zbudować bombę w ciągu 5 lat. Tak też zrobiono.

Już w 1941 roku Werner Heisenberg, w trakcie spotkania z duńskim fizykiem Nielsem Bohrem, ujawnił istnienie niemieckiego programu budowy bomby atomowej. W trakcie rozmowy Bohr miał przerazić się po tym, co usłyszał, a szkic reaktora świadczył o zaawansowanych pracach Niemców.



W tym samym czasie USA dopadła stagnacja w procesie projektowania broni jądrowej. Brak środków uniemożliwił amerykańskim fizykom pracę inną, niż badania teoretyczne. Naukowcy z obu stron, co ciekawe, znali się doskonale i zdawali sobie sprawę, że przeciwnicy dążą do tego samego. Amerykanie obawiali się, że Niemcy mogą posiadać bombę atomową już w 1943 roku. Naziści byli przekonani o tym samym.

Dopiero atak Japonii na Pearl Harbor w 1941 roku spowodował, że Stany Zjednoczone oficjalnie dołączyły do konfliktu. Roosevelt był przekonany, że potrzebował znacznej przewagi militarnej nad Hitlerem. Już 19 stycznia 1942 roku zaakceptował rozpoczęcie prac nad budową bomby atomowej. Od tej chwili projekt przejęło wojsko i nadano mu kryptonim "Manhattan". Na efekty nie trzeba było długo czekać.

16 listopada 1942 roku, w hali do squasha Uniwersytetu w Chicago rozpoczęto budowę stosu atomowego (inna nazwa reaktora), oznaczonego kryptonimem CP-1. Była to prosta konstrukcja. Zewnętrzne ściany stanowił sześcienny balon z gumy, w którego wnętrzu układano grafitowe cegły, pomiędzy którymi znajdowały się sprasowane kostki tlenku uranu. Stos miał kształt elipsy, której średnica wynosiła nawet 4 metry. Znalazło się w nim 35 ton grafitu, 36 ton tlenku uranu i niemal 6 ton czystego uranu metalicznego. Reakcją sterowano za pomocą "prętów" kontrolnych, czyli zwykłych, drewnianych listew z blachą kadmową.

Dla nazistowskich prac nad bronią jądrową konflikt z USA był bardzo niekorzystny. Przewidywano, że podbój Europy zakończy się w 1943 roku, a w nowej sytuacji przemysł zbrojeniowy musiał przygotować się do dłuższej wojny i "obciąć" środki na niesprawdzoną broń. Mimo tego, że dostęp do uranu, ciężkiej wody z Norwegii i innych materiałów został mocno ograniczony, latem 1942 roku nastąpił przełom. Podczas prób w ośrodku Gottow uzyskano spory przyrost neutronów w stosie uranowym. Powtórne doświadczenia w marcu 1943 w Berlinie dowiodły, że prace idą w dobrym kierunku.

W listopadzie 1944 roku Kurt Diebner prowadził w tym samym ośrodku kolejne próby uruchomienia stosu uranowego. Rainer Karlsch odnalazł w moskiewskim archiwum dokument, który to potwierdza. Po pewnym czasie prób reakcja ustała, lecz Diebner nie wiedział, że to tylko pozory i stos był jedynie w stanie uśpienia. Podniesiony ze zbiornika ochronnego i odstawiony do stygnięcia, reaktor ponownie zaczął działać. Doszło do stopienia paliwa, skażenia i napromieniowania ludzi. Dopiero w 2003 roku udało się odnaleźć miejsce eksperymentów Diebnera i przeprowadzono badania radioaktywności. Wykazały, że podczas wypadku nastąpił wyciek radioaktywny. Reaktor działał.

Niemiecki kontrwywiad działał skutecznie i Amerykanie nie mieli pojęcia o sukcesie nazistów. Byli przekonani, że uzyskali przewagę w wyścigu. W 1944 roku wywiad dostarczył im informacje, jakoby Niemcy nie tylko nie mieli bomby atomowej ani działającej maszyny uranowej, ale również wciąż dyskutowali nad planami.

Amerykanie byli przekonani, że doniesienia o "Wunderwaffe" dotyczyły rakiet V-2, które po raz pierwszy wystrzelono na Paryż we wrześniu 1944 roku. Tymczasem prawdziwa tajna broń Rzeszy pozostawała w ukryciu.



11 października 1944 roku na poligonie w Peenemunde niedaleko Świnoujścia Niemcy dokonali próbnej eksplozji nowej bomby. Jednym ze świadków był Luiggi Romersa, włoski dziennikarz gazety "Corriere della Sera". O tym, co zobaczył, powiedział osobiście Benito Musolliniemu i na jego polecenie swoją relację opublikował 1 listopada 1944 roku. Romers nie rozumiał, czego był świadkiem. Pamiętał ogromny błysk światłą i wstrząs, który zdawał się przesunąć bunkier. Był zdziwiony, że wypuszczono go dopiero 4 godziny po detonacji. Jego oczom ukazał się przerażający widok. Wokół panowała pustka.




Rainer Karlsch odnalazł informacje o drugim zagadkowym wybuchu, przeprowadzonym w marcu 1945 roku na poligonie w Ohrdruf w Turyngii. SS, które nadzorowało próbę, nawet nie starało się utrzymać jej w tajemnicy. Wielu okolicznych mieszkańców obserwowało teren poligonu, oczekując na coś niezwykłego. Późnym wieczorem okolicę rozświetlił błysk. Następnego dnia większość okolicznych mieszkańców dostała krwotoku, a inni mieli uszkodzony wzrok. Przetrwało jedynie kilka relacji osób, które pod nadzorem SS paliły zwłoki okaleczonych ludzi, najprawdopodobniej jeńców pobliskiego obozu koncentracyjnego. Wypełzli z lasu, mieli spaloną skórę, otwarte rany i wypadały im włosy. Esesmani zabili ich natychmiast.

Z ujawnionych dziś dokumentów można wywnioskować, że była to bomba hybrydowa, zawierająca niewielki ładunek rozszczepialny i materiał do syntezy jądrowej. Zakończenie wojny dało Rosjanom szansę na przyśpieszenie w atomowym wyścigu, do którego dołączyli. Wywieźli znaczną część niemieckich dokumentacji, sprzętu i spory zapas uranu, a nawet kilku naukowców. Amerykanie wiedzieli natomiast, że ludzie mają największy potencjał. Odnaleźli i aresztowali 10 najważniejszych członków Uranverein. Byli to: Erich Bagge, Kurt Diebner, Walther Gerlach, Otto Hahn, Paul Harteck, Wener Heisenberg, Horst Korsching, Max von Laue, Carl Wirtz i Carl von Weizseacker. Przewieziono ich do posiadłości Farm Hall koło Cambridge. Z opublikowanych pod koniec XX wieku nagrań z rozmów z nimi wynika, że gdy dowiedzieli sobie o ataku na Hiroszimę i Nagasaki byli w szoku. Dopiero wtedy zrozumieli, że naziści przegrali wyścig.


Ten i inne artykuły historyczne możecie odnaleźć na tej stronie.

Zapraszam też do przeczytania innych moich artykułów na sadolu:

[1]Hydrierwerke Politz Aktiengesellschaft
[2]Szczecin z lotu kreta
[3]Wieża Quistorpa - upadła ikona lasu arkońskiego

Pozdro sadole!
xts • 2014-03-11, 18:34  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (24 piw)
piwkować póki jeszcze nie wrzucili do dokumentów, tyle pracy na marne będzie.

krótkie starcie

TT4 • 2016-12-04, 09:51
981
Piesek uratowany :)

~Velture • 2016-12-04, 10:48  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (107 piw)
Typowy dzień w Austrii. Jedziesz sobie autobahnem myśląc o Hitlerze i wyskakujesz jebnąć kangurowi gonga w ryja.
X