topic

Barykada z palet

~TT4 • 2018-09-24, 14:34
Wystarczy przestawić...


~Moby_Dick

2018-09-24, 15:21
gazowany_spirytus napisał/a:

Obraz faluje jak po pigułach



Bo to brama fatamorgana.

mesjans

2018-09-24, 17:13
Niech zgadnę, stare dziady się wcześniej pobudowały na tej uliczce a teraz inni się budują i im się nie podoba że budowlane samochody jeżdżą po "ich" drodze. Robię w branży projektowej i wcześniej nie spodziewałem się ile jest ludzi sk***ysynów co to sami się pobudują i nikomu wokół nie dadzą i zazwyczaj są to starzy ludzie którzy potrafią nawet wynająć prawnika by zablokował w każdy możliwy sposób inwestycję w fazie projektowej a jak się nie uda to w fazie wykonawczej inwestycji. I tak człowiek zamiast mieć dom w 3 lata to w tyle czasu załatwia warunki zabudowy a następne 3 lata dostaje pozwolenie i 7 lat się buduje.

Essent

2018-09-24, 17:18
k***a,jak w 44`






:nazimaja:

Samael6

2018-09-24, 20:27
Nagrywane wodą :krejzi:

botspam

2018-09-24, 21:20
Mam zajebisty plan na biznes, będę wstawiał szyby w samochodach w Rosji. Praktycznie na każdym filmiku z Rosji jest pajęczyna na przedniej szybie.

gabriel0

2018-09-24, 21:31
Tylko wpierw wprowadź prawo, które będzie ścigać kierowców za wybite szyby.

el_kadafi

2018-09-24, 22:56
mesjans napisał/a:

Niech zgadnę, stare dziady się wcześniej pobudowały na tej uliczce a teraz inni się budują i im się nie podoba że budowlane samochody jeżdżą po "ich" drodze.



Nie misiu. Zazwyczaj wygląda to tak, że ktoś, kto się budował pierwszy wj***ł masę kasy w to żeby droga była przejezdna. I jest taka dla osobówek. Kiedy się budowali też wj***li masę kasy żeby i ciężarówki dawały radę. Potem buduje się nowa osoba, puszcza ciężarówki na wspólną drogę ale wcześniej nie zobowiąże się do pokrycia kosztów doprowadzenia jej do przyzwoitego stanu. Tak to już jest z tymi drogami. Współwłasność wymaga współudziału. Chcesz jeździć, musisz też wywalić trochę grosza. Nie stać cię, to się nie buduj. Nie potrafisz się z tym pogodzić to buduj się przy gminnej. Chcesz mimo wszystko korzystać z drogi i ją niszczyć choć ktoś wcześniej za nią zapłacił, to się licz z tym że ktoś się wk***i. Pasożytów trzeba tępić.

mesjans

2018-09-24, 23:50
el_kadafi napisał/a:



Nie misiu. Zazwyczaj wygląda to tak, że ktoś, kto się budował pierwszy wj***ł masę kasy w to żeby droga była przejezdna. I jest taka dla osobówek. Kiedy się budowali też wj***li masę kasy żeby i ciężarówki dawały radę. Potem buduje się nowa osoba, puszcza ciężarówki na wspólną drogę ale wcześniej nie zobowiąże się do pokrycia kosztów doprowadzenia jej do przyzwoitego stanu. Tak to już jest z tymi drogami. Współwłasność wymaga współudziału. Chcesz jeździć, musisz też wywalić trochę grosza. Nie stać cię, to się nie buduj. Nie potrafisz się z tym pogodzić to buduj się przy gminnej. Chcesz mimo wszystko korzystać z drogi i ją niszczyć choć ktoś wcześniej za nią zapłacił, to się licz z tym że ktoś się wk***i. Pasożytów trzeba tępić.


Po pierwsze to takie rzeczy dogaduje się z osobą która buduje dom i zleca kierowców.
Po drugie droga dojazdowa jest wspólnotą i każdy może po niej jeździć.
Po trzecie jeśli się pobudowałeś pierwszy to miej świadomość że następni będą jeździć pojazdami ciężkimi i nie inwestuj kasy w utwardzenie bo to kasa w błoto.
Po czwarte nie inwestuj w utwardzenie bo ci mogą za rok kłaść sieci i wszystko rozkopać.
Po czwarte nikt normalny nie wybiega z psem by strzelić w ryj nic niewinnemu dostawcy materiału.
Dla mnie to debil który chciał sobie dobrze ale nie pomyślał. A w sądzie może co najwyżej pocałować się w dupę i odpowiedzieć finansowo za to co zrobił kierowcy.

Daedra

2018-09-24, 23:57
Kierowca chyba wjechał w anomalię na drodze :D

ANALizator

2018-09-25, 00:18
pamiętajcie koledzy, że jak są jakiekolwiek tego typu akcje, to trzeba poczekać niestety aż ktoś pierwszy ci zapie**oli, szczególnie jak są kamery albo świadkowie, a potem możesz napie**alać typa jak poj***ny, ok może żeby nie zabić albo nie zrobić kaleką bo może być przekroczenie granic obrony konieczne, ale tak do szpitala jak wpie**ol sie spuści to sprawa w sądzie wygrana.

~Jaczuro

2018-09-25, 03:05
mesjans napisał/a:


Po pierwsze to takie rzeczy dogaduje się z osobą która buduje dom i zleca kierowców.
Po drugie droga dojazdowa jest wspólnotą i każdy może po niej jeździć.
Po trzecie jeśli się pobudowałeś pierwszy to miej świadomość że następni będą jeździć pojazdami ciężkimi i nie inwestuj kasy w utwardzenie bo to kasa w błoto.
Po czwarte nie inwestuj w utwardzenie bo ci mogą za rok kłaść sieci i wszystko rozkopać.
Po czwarte nikt normalny nie wybiega z psem by strzelić w ryj nic niewinnemu dostawcy materiału.
Dla mnie to debil który chciał sobie dobrze ale nie pomyślał. A w sądzie może co najwyżej pocałować się w dupę i odpowiedzieć finansowo za to co zrobił kierowcy.


Obaj pie**olicie po trosze, acz Ty bardziej.
Znam pare przypadkow gdzie droga dojazdowa jest czescią prywatnej dzialki na prywatnej posesji a popie**alaja po niej i sasiedzi i reszta dostawcow, bo droga gminna jest w 10x gorszym stanie, leci naookolo albo po prostu latwiej i wygodniej. Znajomy kupil dzialke pod warszawa i ciagle mial nowobogackich przepie**alajacych przez jego posesje bo w innym wypadku musieli nadlozyc 5-8km zeby zawrocic z obwodnicy do swoich apartamentow na nowych osiedlach.
Ale ten mial leb na karku bo dogadal sie z urzedem co do drogi i przytulil duze pieniazki za udostepnienie owej dojazdowki.
Albo patrz filmik, gdzie gosc popie**alal bodaj Vectrą przez las a Seba z Karyna i gowniakiem go nagrywaja, ze po lesie jezdzi i mu nie wolno. Gosc kazal im wypie**alac z jego wlasnego lasu - tak tez moze, a zapewne jest i w tym wypadku.

albazsanagycjib

2018-09-25, 04:54
Jak ktoś wyj***ł w ch*j kasy, żeby się pobudować w spokojnym i ustronnym miejscu, to będzie walczył, żeby dalej pozostało spokojne i ustronne, a nie że najebie mu się tam karyn z budową finansowaną z 500+ czy innych dominików co to z kasą ze zmywaka z UK wrócili i teraz wielkie paniska beda domy budowoć. Ty tam mesjans w branży projektowej chyba na recepcji robisz, bo to pisać i czytać trzeba umieć, żeby coś więcej tam zdziałać.