topic

Apollo1

~Moby_Dick • 2017-10-06, 11:10
Trochę z innej beczki. Trafiłem na fajną foteczkę przedstawiającą efekt awarii AS204 - Apollo Saturn 204 :oops:



Dla ciekawskich
Apollo 1, misja oficjalnie oznaczona jako Apollo/Saturn-204 – była planowana jako pierwsza załogowa misja programu Apollo, której start ustalono na luty 1967 r. Będąc załogowym lotem próbnym, miała stanowić rozpoczęcie programu Apollo. W dniu 27 stycznia 1967 roku podczas jednego z testów przedstartowych umieszczony na wyrzutni moduł dowodzenia uległ zniszczeniu w wyniku pożaru, a cała trzy osobowa załoga zginęła. Tragiczną śmierć ponieśli dowódca Pilot Virgil "Gus" Grissom, Senior Pilot Edward H. White i Pilot Roger B. Chaffee. Nie wiem, który to na fotce :(

zygmunt151

2017-10-06, 18:21
No właśnie, przez takie efekty niedopatrzeń i chciwość rządu który ich sponsorował, postanowili latać dalej i wylądowali w studiu :D
Nic z tego przekrętu by nie wyszło gdyby nie korupcja głównych mediów, za którymi z nurtem poleciały mniejsze (te ledwo co na tym zarabiając).

poligon6

2017-10-06, 20:14
Wystarczy popatrzeć na poczatki lotnictwa, odbywalo się poczatkowo metoda prób i błedów, potem doszła "scientific metod", ale nigdy nie da się wszystkiego przewidzieć. Gagarina tez porzedziło kilka ofiar, czesto anonimowych. Polecam wizyte w musemu gdzie jest kabina Gagarina, wyglada to jak ławka w parku zamknieta w kapsule w duzym uproszczeniu. Swoja droga to był lot balistyczny szczesliwie zakonczony sukcesem. a sadolom polecam polki program kosmiczny realizowny w latach 70-tych, tez latalismy w kosmos bezałogowo i bez pomocy ruskich.

tranzystor

2017-10-06, 20:31
Ale jak widać po fotach, te ich kombinezony faktycznie były niepalne, dzięki czemu dało się upieczonych pochować w całości.

Shermoon

2017-10-11, 16:24
Błąd. Zdjęcie przedstawia efekt awarii na teście EMU (Extravehicular Mobility Unit) dnia 18 kwietnia 1980 roku.
Generalnie postanowiono przed wsadzeniem kogokolwiek do środka przetestować sprawność systemów, przy przestawieniu kombinezonu w tryb EVA doszło do spięcia wadliwego regulatora ciśnienia i w efekcie gwałtownego zapłonu tlenu.
Jak to wszystko pie**olnęło to poparzyło dwóch techników; jeden był ciężko ranny, miał oparzenia 1 i 2 stopnia na 30% powierzchni ciała i wymagał hospitalizacji a drugiego niegroźnie przypiekło.

I to w sumie tyle. Przypadek nazywa się "the EMU fire" a com wiedział tom w komentarz zamieścił.