topic

Ania

Ve...........ek • 2017-04-02, 09:16
Nie bójmy się.


rorryro

2017-04-02, 15:35
Ja to sobie w wieku 13 lat majeranek w pięty wcierałam, faza prawie jak po herbacie z melisy, a te dzisiejsze gówniarze jakieś heroiny wymyślają :/

W............R.

2017-04-02, 15:49
Nie wiem, po co ludzie sięgają po jakiekolwiek używki, skoro prawda o szczęściu w życiu jest prosta jak drut. Albo robisz coś dla innych i zostajesz dobrym człowiekiem, który czerpie z tego długotrwałą i bardzo wyrazistą przyjemność (znosząc drobne niedogodności, w tym takie jak wysiłek, praca, docinki) -- albo drugi biegun: mścisz się, nie poświęcasz się w ramach tych drobnych niedogodności, tylko dla własnej wygody wyrządzasz krzywdy, pozwalasz sobie na bycie złym człowiekiem, a później sumienie cię gryzie, że jesteś złym człowiekiem i do tego jeszcze spada poczucie wartości, bo obwiniasz siebie, że coś wywołało u ciebie tak mocną reakcję emocjonalną, że doprowadziło cię do wyrządzenia czegoś złego drugiemu człowiekowi.

Po używki sięgają nieszczęśliwi na własne życzenie... Tacy, którym dupy się ruszyć nie chce, żeby zapracować sobie na własne szczęście.

~hoszo

2017-04-02, 18:01
@wsnr: a tam, pie**olisz pan. Można być szczęśliwym złym człowiekiem i krzywdzić innych dla własnej radochy bez żadnych wyrzutów sumienia. I to jest super, to jest coś dla czego warto żyć.

Rzehooj

2017-04-02, 18:02
W.S.N.R. napisał/a:


Po używki sięgają nieszczęśliwi na własne życzenie... Tacy, którym dupy się ruszyć nie chce, żeby zapracować sobie na własne szczęście.



Czyli browarów bądź kawy czy herbaty z cukrem pan nie pijasz? Wszak to używki, które, o zgrozo, dają jakieś odczucie "szczęścia" - nie licząc już ich własnych efektów to organizm jeszcze nagradza za ich spożycie wypuszczeniem do mózgu odpowiednich hormonów sprawiając, że czerpiesz większość przyjemność z ich przyjmowania niż w przypadku picia czystej wody.
Narkotyków nie bierze się dla poczucia "szczęścia" czy rekompensaty za jego brak. Przeważnie są to używki rekreacyjne - dla jednorazowej frajdy. To tak jak wybrać się na rollercoaster (tam też karmiony jesteś narkotykiem w postaci adrenaliny).

avacs220

2017-04-02, 18:19
@W.S.N.R. albo masz w dupie co mówią ludzie i robisz co chcesz, bo jesteś istotą rozumną? Dziwne jest to jak ktoś mówi o szczęściu tak jakby patrzył z oczu wszystkich ludzi na świecie i dokładnie wiedział czym ono jest dla każdego z osobna.

krz2

2017-04-02, 18:35
Tak dokładnie wyglądają szczepienia

ellsworth

2017-04-02, 22:33
Rzehooj napisał/a:



Czyli browarów bądź kawy czy herbaty z cukrem pan nie pijasz? Wszak to używki, które, o zgrozo, dają jakieś odczucie "szczęścia" - nie licząc już ich własnych efektów to organizm jeszcze nagradza za ich spożycie wypuszczeniem do mózgu odpowiednich hormonów sprawiając, że czerpiesz większość przyjemność z ich przyjmowania niż w przypadku picia czystej wody.
Narkotyków nie bierze się dla poczucia "szczęścia" czy rekompensaty za jego brak. Przeważnie są to używki rekreacyjne - dla jednorazowej frajdy. To tak jak wybrać się na rollercoaster (tam też karmiony jesteś narkotykiem w postaci adrenaliny).


Nie bądź śmieszny. Herbatę i narkomanów porównujesz?!? Może jeszcze weź się napchaj miksem rtęci, ołowiu i kadmu, co tam. Jak się bawić, to na całego.

W............R.

2017-04-03, 00:46
Mądry człowiek kiedyś powiedział, że nie ma na tym świecie substancji szkodliwych, są tylko szkodliwe dawki... Jak się dobrze zastanowicie, to nadużywanie wszystkiego jest szkodliwe. Także herbaty (czaj).

Ze...........no

2017-04-03, 04:13
ellsworth napisał/a:


Nie bądź śmieszny. Herbatę i narkomanów porównujesz?!? Może jeszcze weź się napchaj miksem rtęci, ołowiu i kadmu, co tam. Jak się bawić, to na całego.



Widać, że o drogach masz zerowe pojęcie. Cukier może u niektórych wywołać gorsze efekty niż kokaina. Wszystko zależy od jednostki i jej podatności na narkotyki.

Przykład. Osoba X uzależniona od cukru - pije dziennie po 3l coli i innych śmieci, 25 lat, cukrzyca, otyłość - przedwczesny zgon. Osoba Y biorąca raz na jakiś czas kokainę, potrafi kontrolować się - dożywa starości.

Nie wszystko jest czarne albo białe, dzieci w stanach już chorują na cukrzycę typu 2.

Wszystko zależy od osoby zażywającej. Nie mówię, są dragi, które są całkowitym syfem jak np. dopalacze, heroina, krokodyl itd. Ale generalnie te pochodzenia naturalnego są stosunkowo bezpieczne jak nie masz uczulenie na którąś z substancji.

O ile się nie mylę to wg WHO badania dowodzą, że najbardziej niebezpieczne narkotyki, które zabijają najwięcej ludzi i są szkodliwe nie tylko dla osoby zażywające ale i otoczenia to alkohol i papierosy, które są legalne.

Ps. Cukier po zażyciu aktywuje te sam ośrodek w mózgu co kokaina czy amfetamina - ośrodek nagrody/ wynagrodzenia czy jakoś tak.

Taka ciekawostka, w Holandii po zioło młodzież siega rzadziej niż młodzież na wyspach.

Do tego nie kwitnie tak bardzo rynek z dopalaczami, które po paru latach niszczą mózg nieodwracalnie, wiem to z autopsji bo pod klatką mam dziuple z dopalaczami i patologia nadaje się już tylko do leczenia psychiatrycznego, a właściciel jeździ nowym porshe czy najnowszym BMW, a wieczorem strach przejść przez ulicę bo patusy się czają w bramach po 5 osób. Na koniec dodam, że jest to sam środek Wrocławia, 5 minut piechotą od rynku.

Manjakus

2017-04-03, 16:38
A to nie jest plakat jakiś antyszepionkowców czy innego gówna?

Ve...........ek

2017-04-03, 18:31
Manjakus napisał/a:

A to nie jest plakat jakiś antyszepionkowców czy innego gówna?


Nie. To była sama grafika. Ja dodałem dymek z tekstem.