Tag: promieniowanie

Promieniowanie na świecie a w Czarnobylu

234
Daj piwo
Znalezione na jednym z profilii na facebooku,garstka dość ciekawych informacji na temat promieniowania w Zonie i wybranych miast na świecie







Cytat:
Od 1986 roku ciągle słyszymy o śmiertelnych dawkach promieniowania.. i do dziś ten trend się nie zmienia...Lęk przed zabójcą, którego nie widać, nie słychać, praktycznie nie czuć potęguje się....Jak to było z punktu widzenia historii to zapewne już wiecie...ale jak tam jest teraz?

Obecnie na terenie Strefy pracują ludzie, mieszkają tam, stołują się, prosperuje sklep ogólnospożwczy (w tym z pamiątkami:) Ludzie pracują tam z własnej woli i otrzymują godziwe pensje. Nie są już likwidatorami a specjalistami. Więc nasuwa się pytanie co jest grane?
Czemu nie wolno tam mieszkać na codzień? Czemu życie niegdyś tętniące w Strefie nie może powrócić?

Ewakuacja Czarnobyla i Prypecia była decyzją polityczną i tylko w takich kategoriach należy rozpatrywać problem wysiedlenia. Tubylcom nie groziła potężna dawka promieniowania a zaledwie podwyższona (Prypeć). Tak więc po zabezpieczeniu reaktora mieszkańcy mogli powrócić do swoich mieszkań.
Dużo większym zagrożeniem dla tamtejszych terenów jest człowiek niż natura. Promieniowanie jest czymś naturalnym i jeślibyśmy spojrzeli na promieniowanie tła w Warszawie a całym okręgu Kijów, Czarnobyl, Prypeć to można zauważyć prawidłowość 1 MsV przez rok wszędzie. Po awarii cały teren Zony został odkażony, szkodliwe elementy zakopane w ziemi, całość prac zwieńczona nad samym reaktorem - sarkofag. Wszystkie te działania miały na celu drastycznie zminimalizować promieniowanie w jak najkrótszym czasie, co ostatecznie dało pożądane skutki...dziś możemy podziwiać to piękne miejsce z bliska, niektórzy nawet określają tę strefę mianem "odpoczynku od promieniowania"...
Należy pamiętać, że dużo latwiej jest liczyć poziom napromieniowania wchłoniętego wielkością Siwert niżeli wielkością liczoną w momencie katastrony tj. Rentgen. Jaka różnica? Siwert pokazuje możliwą dawkę napromieniowania w czasie natomiast Rentgen pokazuje poprostu siłę promieniowania jaką możemy przyjąć...Po katastrofie ważniejsza była ilość przyjętego promieniowania przez jednostkę w czasie (h) niżeli poprostu poziom promieniowania... przeliczając 1000 Rentgenów / h = 10 siwertów na godzinę.

Porównywalnie..
- w Polsce poziom promieniowania waha się od 0,1 do 0,40 µSv/h, i wyżej
- w centrum Warszawy dozymetr wskazuje 0,32 µSv/h
- w mieście pracowików elektrowni - Sławutycz moc dawki to 0,15 µSv/h, czyli połowę tego co w Warszawie,
- 200 metrów od reaktora IV dawka wynosi 5,39 µSv/h czyli mniej niż np. we Francji,
- w centrum Czarnobyla pomiar radioaktywności wynosi 0,2 µSv/h,
- stadion również 0,2 µSv/h mimo iż na jego terenie składowane są pojazdy ze stali, (stal bardzo dobrze przechowuje radioaktywność)
- centrum Prypecia 0,96 µSv/h
- największa dawka prmieniowania jaką można zarejestrować w Strefie to Czerwony Las tam dawka sięga 12 µSv/h....

Reasumując żaden z pomiarów nie odstępuję od średniej dawki jaką jesteśmy w stanie przyjąć na godzinę bez żadnych konsekwencji dla organizmu. Większość przyjmowanych dawek w Strefie nie odpowiada nawet jednemu prześwietleniu rentgenem. Zatem czego ludzię się boją? a może to poprostu globalny strach przed nieznanym?
~A.J.K.S @ 2014-04-27, 23:03  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (195 piw)
MiejscowyRolnik napisał/a:
Wszystko OK ale czemu k***a tyle czytania . Dziękuje dobranoc .

Megustach napisał/a:
To jest Sadol tu się nie czyta.
Nie chodzi o problemy tylko o niechęć

:homer:
Co to k***a? Jakiś zlot debili macie?

Aura

30
Daj piwo
Zielone.ZłotoOo @ 2014-02-01, 17:18 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Już w starożytności mówiono o promieniowaniu, które towarzyszy innym organizmom. Widywali je tylko niektóre osoby w szczególności wrażliwe. Poświatę otaczającą głowy świętych, czyli aureola, w tradycji okultystycznej przyjęło się jako aura i zachowało do dziś. Możemy przedstawić ją jako mglistą poświatę z zarysem kształtu ciała, u człowieka najsilniej w okolicy głowy. Pewien polski jasnowidz z okresu międzywojennego S. Ossowiecki posiadał zdolność widzenia aury, mówił, że wokół człowieka zajętego pracą umysłową widzi niekiedy poświatę zielonkawą, człowiek zajęty pracą twórczą promieniował błękitem, przy podnieceniu erotycznym poświata staje się czerwona w chorobie natomiast żółta , a przed śmiercią bieleje. Ossowiecki korzystając ze swojego daru przepowiadał także śmierć ludziom dzięki zaobserwowanych wokół ich głowy białej poświaty.

Angielski lekarz W. Kilner podczas prowadzonych eksperymentów dotyczących dycyjaniny - barwnika uczulającego emulsją fotograficzną na podczerwień, zauważył, że głowa człowieka oglądanego przez szybę zabarwioną dycyjaniną wydaje się być otoczona poświatą, której nie posiadają martwe przedmioty. W kolejnych fazach eksperymentu odkryto również, że aura zmienia wielkość i kształt w zależności od stanu zdrowia człowieka.

Naukowcy nie potrafili wyjaśnić co to tak naprawdę jest aura. W 1939 roku naukowiec S. Kirliam podczas reperacji urządzenia do leczniczego masażu prądami wielkiej częstotliwości zaobserwował maleńkie, niebieskie iskierki przeskakujące pomiędzy szklaną elektrodą, a skórą pacjenta. Skłoniło go to do sfotografowania i w tym celu skonstruowania urządzenia z elektrodą metalową, która zabezpieczała kliszę przed dostępem światła na zewnątrz. W czasie eksperymentu ujrzał ciemną sylwetkę ciała pokrytą masą świetlistych punkcików układających się w konstelacje i skupiska. Cała sylwetka otoczona była jasną poświatą przypominającą koronę słoneczną.


Podsumowując można stwierdzić, że każda żywa istota ukazuje na fotogramie swój schemat energetyczny, pokrywający się zasadniczo ze schematami anatomicznymi, a jednak od niego różne, aparat ten potrafił także wykrywać chorobę przed wystąpieniem jej objawów.


na pewnej fazie parę lat temu nie słysząc o tym, widziałem właśnie taką aurę, wokół siebie i innych, i każdy kto brał to gówno widział to samo...Żeby było ciekawiej z początku była biała, a po paru godzinach zmieniła się na niebieską :idzwch*j:

Katastrofa elektrowni jądrowej - Fukushima, OBECNIE

6
Daj piwo
MMAchu @ 2014-01-15, 21:22 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Przeglądając temat dotyczący działania elektrowni jądrowej postanowiłem założyć swój własny temat, w którym napiszę kilka linijek, jest to mój punkt widzenia na aktualną sytuację, która dotyczy nie tylko Japonii ale w moim odczuciu całego globu. Pewnie duża część z Was zleje temat, sam scroll'uję dalej w sytuacji kiedy tekstu jest więcej niż 2 akapity ale uwierzcie, WARTO PRZECZYTAĆ, ZASTANOWIĆ SIĘ I WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI czy katastrofa, która miała miejsce 11.03.2011 naprawdę nie wpływa na nas bezpośrednio...

To co stało się ponad 2,5 roku w Japonii każdy pamięta, przypominać nikomu raczej nie trzeba. Niestety człowiek jako gatunek nie zawsze myślący, ma to do siebie, że często zapomina o rzeczach istotnych w myśl idei - skoro nie mówią o tym w telewizji, to problem nie istnieje. Prawda niestety jest na tyle gorzka i ciężka, że ostatnią deską ratunku jest podjęcie odpowiednich działań - TU I TERAZ. Skutków katastrofy już nie cofniemy ale możemy je zminimalizować póki mamy na to czas, chociaż i tak uważam, że już 2 lata temu "ktoś" powinien "coś" z tym zrobić... jedyną rzeczą, którą teraz kryminaliści na politycznych stołkach robią to tuszowanie problemu i niedopuszczanie go do globalnych mediów.

Jedziemy... Będę wrzucał cytaty z różnych artykułów napisanych na przestrzeni ostatnich tygodni.
Cytat:
Sytuacja wygląda obecnie jeszcze gorzej, bowiem – jak poinformowało Tokyo Electric Power Co. – 24 grudnia 2013 r. w elektrowni atomowej w Fukushimie około 255 ton skażonej wody deszczowej wyciekło przez pęknięcia betonowych barier zbudowanych wokół zbiorników na skażoną wodę i wsiąkło w glebę.


Tytuły kilku fajnych artykułów nt. opisywanego problemu... ciarki przechodzą po przeczytaniu samych nagłówków. Wygląda na to, że Czarnobyl to mały pryszcz przy tym, z czym mamy do czynienia obecnie.

"Promieniowanie z Fukushimy jest 10 razy większe niż to wyemitowane we wszystkich próbach jądrowych"

"Firma TEPCO przyznała, że nie umie sobie poradzić z wyciekami radioaktywnymi w Fukushimie"

"TEPCO prosi o zgodę na kontrolowane zrzuty do Pacyfiku skażonej wody z Fukushimy" (!!!!!!!!!!!!!)

Jak donoszą różne źródła oraz przede wszystkim ludzie/marynarze, którzy pływają po Pacyfiku systematycznie "Północny Pacyfik jest MARTWY"(!!). Cały czas wyławiane są martwe ryby, wiele gatunków mutuje - spotkać tam wieloryba z dwoma ogonami to nie problem.

Post z paranormalne.pl
Cytat:
Pentagon przyznaje, że ze względu na Fukushimę zaczął gromadzić zapasy jodku potasu

Federalny przetarg wskazuje na to, że od 2012 roku agencja Pentagonu zaczęła gromadzić zapasy jodku potasu ze względu na obawy dotyczące kryzysu nuklearnego w Fukushimie. Proces ten rzuca światło na to dlaczego Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej zamawiania obecnie 14 milionów dawek jodku potasu. [...] Jodek potasu powstrzymuje wchłonięcie przez tarczycę promieniotwórczego jodu, a zatem jest powszechnie przyjmowany w przypadku poważnych, nagłych wypadków jądrowych, takich jak w Fukushimie.

Wykryto bardzo wysokie skażenie plaż w Kalifornii:
http://www.youtube.com/watch?v=GP1yUld-V4Y

Symulacja skażenia Pacyfiku w ciągu 10 lat:
http://www.youtube.com/watch?v=3l8TT1dv-PM

Zmutowany wieloryb znaleziony u wybrzeży Meksyku:
http://www.youtube.com/watch?v=0tMxn9LdQjc


Cytat z jednego z zagranicznych portali.
Cytat:
Steven Weiss, a 40 year veteran designer of Geiger counters, took his own measurements and found hot spots that were returning levels 14 times normal background radiation.
“It’s not normal. I’ve never seen 400 cpm when I just wave my Geiger around.” Weiss told the Half Moon Bay Review. “There has to be something radioactive for it to do that.”

Jak więc widzicie, promieniowanie na plaży w Kalifornii(a dokładniej w miejscu, do którego dociera wdzierająca się na plażę tafla wody - co widać na filmie, do którego link podany został wyżej) przekracza normę 14-krotnie... pomyślcie teraz o tych nieszczęśnikach, którzy miesiącami wylegują się w takich miejscach po kilka godzin dziennie. Odnosząc się do tablicy z poziomem radiacji, na którą wpadłem kilka dni temu, wg moich obliczeń: jeśli hipotetycznie znajdowalibyśmy się na wspomnianej plaży przez 90 do 180dni 24h na dobę, mamy 99% szans na nowotwór... Oczywiście sytuacja mało realna, jednak poziom promieniowania wzrasta a jak myślicie jak zareagują organizmy ludzi, którzy mieszkać będą w pobliżu takich miejsc latami?

Wszystkie cytaty z for/portali jak wspomniałem pochodzą z ostatnich tygodni, tutaj jednak mamy 2 fajne wpisy świeżo po katastrofie:
Cytat:
3 tygodnie temu pewien facet z St. Louis starł szmatą deszcz z szyby swojego samochodu. Szmatę zbadano licznikiem Geigera i okazało się, że jest ona napromieniowana. Podobna sytuacja miała miejsce miesiąc temu w Toronto, gdzie inny facet czyścił kolektory słoneczne a zbadany później papierowy ręcznik, którego używał do tego celu, okazał się być radioaktywny.


Oraz coś dla tych, którzy myślą, że skoro leżymy tak daleko to nic nam nie grozi.
Cytat:
Mądry zrozumie, a głupi, leniwy i chciwy niech robi co chce.
Otóż ukazały się świeże wyniki pomiarów stacji monitoringu radiologicznego w Polsce, czyli na dzień 30 marca 2011.
Będę pisał krótko: zawartość Jodu 131 w powietrzu zwiększyła się średnio o ok. 2000 razy względem pomiarów na dzień 21 marca br. W niektórych miejscach Polski zawartość ta zwiększyła się dużo bardziej, np.:
-Katowice: wzrost o ponad 8 tysięcy razy, Białystok: wzrost 2870 razy, Warszawa: wzrost o 4600 razy!
Podobnie stało się z zawartością Cezu 137, gdzie zanotowano jego kilkuset krotny wzrost.
Wykryto także kilka innych, wcześniej nie rejestrowanych w naszym powietrzu pierwiastków radioaktywnych i to także w niemałych ilościach. Jak do tego doszło? Powietrze z nad Japonii wciąż napływa do Europy, nanosząc nowe warstwy osadów radioaktywnych. Sądząc po ilościach i aktywności Jodu 131 (8 dni połowicznego rozpadu), powietrze to napływa do nas szybciej niż na początku zakładaliśmy. Tak czy owak ilość promieniotwórczych pierwiastków w Polsce rośnie, a problemy z co najmniej trzema reaktorami w Japonii wciąż trwają i będą trwały jeszcze przez wiele tygodni, jak nie miesięcy, czy lat.


Teraz coś o fakcie, którzy przytłoczył mnie najbardziej i do którego chciałbym sprowadzić naszą wymianę zdań.
Cytat:
Z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu /(EU) Nr. 297/2011) /, nagle podwyższając tą granicę …. aż 25-krotnie !

Poprzednia granica była ustalona na 600 bekereli na kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius). Nowa "bezpieczna granica" to … 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia !!!

Tym razem nie ma przypadku ! Rozporządzenie już w tytule informuje, że podwyższenie normy związane jest z katastrofą w Fukushimie.

Dla każdego obywatela Unii Europejskiej powinno być już w tym momencie całkowicie jasne, że politycy unijni nie kierują się dbałością o jego bezpieczeństwo i zdrowie, lecz tylko i wyłącznie o dobrą kondycję ich niektórych firm. Rozporządzenie to ma umożliwić kontynuację importu wielu artykułów z Japonii do UE i mimo znacznego napromieniowania oraz sprzedawanie ich obywatelom Unii jako „bezpieczne”i „przetestowane”.


Cytując wpis sprzed kilku dni z poznajatom.org
Cytat:
Promieniowanie w pobliżu elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi przekracza już ośmiokrotnie dopuszczalne rządowe normy. Wzrosło do 8 milisiwertów rocznie podczas gdy dopuszczalny limit wynosi 1 milisiwert rocznie. W ostatnich dniach na terenie prefektury wyłowiono także rybę, której poziom skażenia radioaktywnego 124 razy przekraczał rządowe limity skażenia dopuszczalne w żywności wynosząc 12,400 bekerele na kilogram.(...) Znaleziony w listopadzie w rzece Iwaki leszcz, którego poziom radioaktywnego zanieczyszczenia 124 razy przekraczał dopuszczalny poziom, został wyłowiony w odległości 37 km od elektrowni.


Wybrany komentarzy pod jednym z artykułów - gość rzekomo skosztował skażonych specjalności szefa kuchnii
Cytat:
Miałem szczęście zjeść ryby złowione w okolicach japoni .
Najpierw wysiadł mi układ nerwowy a poten dolączyły do tego inne dolegliwości , a ż jestem dociekliwy oprucz mondrości lekarzy płaciłem za badania dodatkowe ,no i w krwi i tkance miękiej był cez . Dziś objawy większości zniknęły ale cały czas płuczę organizm i usówam to świństwo z organizmu . Moja przestroga nie jeśc ryb z oceanu bo nie wiadomo gdzie je złowili


Oczywiście, mimo, że "trochę" tego naskrobałem, jest to tylko czubek góry lodowej... temat jest na tyle rozległy, że jeśli kogoś zainteresuje sam znajdzie sobie odpowiednie zasoby informacji.

Jak myślicie dlaczego działania w tym kierunku są tak znikome? Moim skromnym zdaniem jak zawsze rozchodzi się o pieniądze. Koncerny farmaceutyczne zarobią krocie na terapiach onkologicznych... a poza tym czyż problemem XXI wieku nie jest przeludnienie oraz zbyt długa żywotność przeciętnego człowieka? Rząd japoński wydał na problem niecałe 500mln $, co jest kwotą wg. mnie śmieszną przy obecnej skali problemu. Dzieci z Japonii jedzą w szkołach warzywa z lokalnych upraw, których promieniowanie przekracza 2-krotnie normę; grzyby w lasach sąsiadujących z elektrownią już ciężko nazwać jedzeniem a w samym Tokyo liczba dzieci, u których zdiagnozowano guzy wzrósła niespodziewanie. Jedynym pomysłem rządu, jest zasadzenie w całej Japonii potężnej liczby słoneczników, które poprzez swoje właściwości, pochłaniając nieczystości pomogą odkazić tereny najbardziej dotknięte skażeniem. Szkoda, tylko, że następnie planuje się je spalić - dym przedostanie się do atmosfery, która następnie rozrzuci zanieczyszczenie po całym globie - no k***a GENIUSZE.

Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, także prawdopodobnie popełniłem błędy merytoryczne, jednak sam zbitek myśli, podejrzewam udało mi się przekazać całkiem nieźle.
Odnosząc się do dyskusji, która mam nadzieję się zacznie, macie jakieś pomysły na to aby zminimalizować wpływ skażenia na nas samych? Ja wiem napewno, że będę ostrożniej dobierał miejsca wakacyjnych wypadów oraz napewno nie włożę do ust niczego co jest pochodzenia morskiego.

W odniesieniu do wspomnianego tematu, który natchnął mnie do napisania tych wypocin, zobaczcie jak wygląda najpopularniejszy komentarz pod nim, tutaj wycinek... przeczytajcie go i pomyślcie jaką świadomość ma przeciętny "Janusz".
100mph napisał/a:

Śmiem twierdzić, że ofiar działalności elektrowni węglowych jest więcej niż ofiar działalności elektrowni atomowych tylko to oczywiście jest mniej widowiskowe ;) Nawet wliczając w to Czarnobyl :-P Tyle Ci powiem panie jaśnieoświecony.

Żeby temat trochę ruszył wrzucam zdjęcie pięknych cycuszków, a teraz sobie wyobraźcie ile złego promieniowanie może im wyrządzić :P

Promienie X - filmik jak z "Kręgu"

8
Daj piwo
Catch_22 @ 2014-01-04, 00:21 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Czołem Sadole!

Filmik z 1970 roku zmontowany z ujęć podczas prześwietleń RTG oraz paru innych rzeczy. Całość przypomina motyw z z filmu "Krąg"

Nasza wycieczka do Czarnobyla

735
Daj piwo
Postanowiliśmy pojechać na wycieczkę do Czarnobyla na Ukrainie jeszcze w tym roku, ponieważ dostałem info, że zamykają Zonę dla turystów. Info potwierdzone zostało przez przewodnika, a to z powodu udostępnienia terenu 3 strefy(ostatnich 10km średnicy wokół reaktora) dla ludności. Ni ch*ja nie wiem, kto chciałby tam mieszkać, ale zawsze jakiś oszołom się znajdzie.

Krótko pisząc, macie świeże zdjęcia (zaledwie sprzed tygodnia), film zmontuję jak mi się będzie chciało (mam w cholerę materiałów), a historyjki mogę napisać potem w komentarzu przy reszcie zdjęć (jest ich ponad 400, więc tylko część wrzucam).
Enjoy!

Mapka zony przed pierwszą granicą.


Czarnobyl wita!


Reaktor nr 4.


Prypeć wita! A dozymetr szaleje :goognight:



Reszta w komentarzu :)

P.S.
Otwieracie komentarze na własną odpowiedzialność! Może to spowodować spowolnienie/zawieszenie wyszukiwarki i format systemu!

P.S.2
Dla tych co już się plują, że muszą scrollować:
master2711 @ 2013-12-02, 02:04  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (201 piw)
Po pierwszej granicy (okręg 30km od elektrowni):






Rzeka, która oddziela kolejną granicę(20km od elektrowni), do tej rzeki w przyszłym roku otworzą teren dla ludności:




Robotnicy pracujący przy elektrowni mieszkają w tym miasteczku:








Pomnik ku czci i pamięci pierwszych 8 ofiar katastrofy. Pracownicy gasili palący się grafit wodą (nieskutecznie ofc), umarli następnego dnia:


Pozostałość cmentarza maszyn które oczyszczały elektrownię (reszta jest zakopana jak ziemniaki, by wiatr nie roznosił napromieniowanej rdzy):



Przedszkole - nasz dozymetr uwielbiał to miejsce! Wszystkie drzewa napromieniowane 30x dawką dopuszczalną dla człowieka, a samo dojście do budynku (w powietrzu) 25x...














Jeden z bloków elektrowni - wszystkich bloków miało być 12 i eksportować energię na wschodnią część Europy. Niestety nie wyszło.

Dźwigi, rusztowania, wszystko zostało tak jak w dniu katastrofy, zbyt napromieniowane by teraz je usunąć:



W oddali blok nr 4, który uległ awarii:

Ten 'mały' zalew ma powierzchnię 23km kwadratowych i nie można z niego usunąć wody, jak już pewnie zgadliście - napromieniowana, ale do tego stopnia, że gdyby nie betonowe dno, szlag by trafił cały związek radziecki i Europę (po dostaniu się do rzeki):


Blok 4 elektrowni w Czarnobylu. Pomnik upamiętnia katastrofę i jest postawiony ku przestrodze przyszłym pokoleniom (w cholerę napromieniowany przy okazji):

Nowy Sarkofag! Przejadą nim na elektrownię, zastawiając ją i potem żurawiami (pod sufitem nowego sarkofagu) będą rozbierać stary sarkofag, który już się sypie. Potem zakopią rozebrane części w cholerę.


A tu już Prypeć:




Szalony graficiarz pomalował mury i ściany w Prypeci, znaleźliśmy 6 rysunków, z czego 4 w dziwnych lokacjach (widać je na zdjęciach)

Kto rozpoznaje hotel z misji w Call of Duty: Modern Warfare? Barrett, zdjęcie i widok na blok czwarty (nie pozwolili nam tam wejść, za duże promieniowanie :( )






Słynne młyńskie koło i 'wesołe' miasteczko:



Nasz dozymetr wskazuje, że potrawka z mchu byłaby ciężko strawna. Mech ma właściwości 'pochłaniające' i lubi absorbować cząsteczki promieniowania(przekroczona dawka 300x):






Tu jak to określił przewodnik, 'dziwny beton', koło studzienki - nikt nie wie dlaczego tak daje promieniowanie w tym miejscu... Może coś żyje w kanałach? Kto wie...




Ten 'las' to tak naprawdę murawa boiska na stadionie:













Mniam! (dawka przekroczona 200x)











Nasi tu byli! Cholerni wycieczkowicze...
































Maski przeciwgazowe użyte w czasie ewakuacji. Po pierwszych dniach przestano ich używać i zostały w szkole:









Wódka musi być!





















Moje ulubione zdjęcie:









































W niektórych pomieszczeniach było tak ciemno, że gdyby nie telefon, to byśmy się zgubili... Tyle historii, tyle wspomnień, tyle radiacji...

Specjalne podziękowania dla mrlewy & ~Gordon_Ramsay za pomoc w stworzeniu tematu!
196 zdjęć więcej, kliknij tutaj aby je zobaczyć...

RTG czyli rentgen

10
Daj piwo
puckingstyle @ 2013-11-29, 15:16 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Witam. Z racji nudy stworzyłem mały temat dotyczący rtg.
Opis (z wiki):

RTG (rentgenografia, potocznie rentgen) – technika obrazowania wykorzystująca promieniowanie rentgenowskie. Często stosowana w medycynie, głównie w diagnostyce układu kostnego. W metodzie tej wykorzystane jest zjawisko różnego pochłaniania promieniowania rentgenowskiego przez różne tkanki ciała. Szczególnie duża różnica jest między pochłanianiem tkanek miękkich i kości. Przechodzące przez ciało promieniowanie powoduje zaczernienie kliszy fotograficznej w stopniu zależnym od natężenia tego promieniowania. Kość wykazuje znacznie większą zdolność absorpcji (pochłaniania) promieniowania niż otaczające ją tkanki miękkie, dzięki czemu widoczna jest na kliszy jako miejsce niezaczernione. Promieniowanie jonizujące, jakim jest promieniowanie rentgenowskie, ulega rozproszeniu komptonowskiemu. Zjawisko to zmniejsza kontrast obrazu, zacierając granicę między tkanką miękką a kością.
W celu lepszego zobrazowania niektórych struktur stosuje się środki kontrastujące, popularnie zwane kontrastami.
Badania rentgenowskie nie są obojętne dla zdrowia, ponieważ ok. 99% promieniowania jest pochłaniane przez organizm. Dlatego też ogranicza się je do minimum, stosując coraz częściej nowocześniejsze metody diagnostyki, które są bardziej dokładne i – co najważniejsze – bardziej bezpieczne dla pacjenta.

A tak to działa w praktyce:



Czas na jakieś fotki:

Złamanie postrzałowe

Zwykłe złamanie obłożone gipsem

Tutaj już fajniejsze bo z przemieszczeniem

Mały mechanik, poskręcaj to sam

Tak się kończy jedzenie oczami

To lubicie, butelka niestety nie pękła

Dzięki rtg możemy prześwietlić nie tylko ciało, ale także inne przedmioty
Psitolet

Strzelba

Samochód


Na koniec coś dla fapaczy (bez cenzury)


Materiały zaczerpnięte z ogólnodostępnych serwisów internetowych, więc za dużo się nie napracowałem.
Mam nadzieję że się podoba, a jak nie to :idzwch*j:

Pozdrawiam

Przebiegunowanie Słońca

13
Daj piwo
contowsky @ 2013-11-17, 18:10 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]


Koniec każdego okresu zwanego maksimum cyklu słonecznego wyznacza zjawisko zwane przebiegunowaniem Słońca. Proces ten występuje cyklicznie, co 11 lat. Zmiana biegunowości pola magnetycznego Słońca występowała wiele razy w historii ludzkości i biorąc pod uwagę, że ludzkość przetrwała, oznacza to, że nie jest to zjawisko aż tak dla nas niebezpieczne.



Naukowcy nie mają pojęcia dlaczego Słońce przebiegunowuje się z tak dużą jak na kosmiczne miary częstotliwością. Potrafimy tylko obserwować te procesy już występujące. Samo odwrócenie polaryzacji będzie się wiązało z przebudową linii pola magnetycznego sięgających aż za orbitę Plutona. Bez wątpienia w okresie przejściowym do Ziemi może dotrzeć większa dawka promieniowania kosmicznego.



Podejrzewa się też, że przebiegunowanie naszej gwiazdy może powodować efekty porównywalne do burzy magnetycznych, ponieważ reagować będzie ziemskie pole magnetyczne. Może się to odbić na działaniu satelitów. O tym, że proces już trwa świadczy chociażby ostatnia duża aktywność słoneczna skoncentrowana wokół plam dążących do równika gwiazdy. Mimo to szczyt ten jest tak niemrawy, że niektórzy sugerują, iż następny może być jeszcze spokojniejszy.



doszło też do ciekawej koincydencji czasowej, w wyniku której przebiegunowanie naszej gwiazdy nastąpi praktycznie w tym samym momencie, w którym dojdzie do ekstremalnego zbliżenia komety C/2012 S1 ISON. NASA już oficjalnie twierdzi, że przebiegunowanie Słońca jest kwestią tygodni, a peryhelium komety ISON przypada 28 listopada 2013.

Więcej informacji na temat aktualnej aktywności słonecznej można znaleźć na portalu zmianysolarne.pl

Flaga

523
Daj piwo
Luki93 @ 2013-09-30, 08:11 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]


Tak wygląda teraz amerykańska flaga wbita w powierzchnię księżyca. Wystawiona na bardzo silne promieniowanie Słońca została całkowicie odbarwiona. W tej sytuacji ktoś mógłby pomyśleć, że na Księżyc dotarli tylko francuzi :lol:
Darkeduar @ 2013-09-30, 11:07  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (58 piw)
pie**olenie. Ta flaga którą wbili amerykańce wypie**oliła się zaraz po ich starcie bo wbili ją za blisko miejsca startu. Ta flaga jest na księżycu ale leży jak menel pod głównym.
   Popularne tagi
pkm  poradnictwo  niepodległej  rajewski  preria  zdjęcia sklepów  popitka  ciapak  naćpane  amfetaminie  proudly  mmms  rozmowa z policjantem  pod jawore
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]