Tag: kawał

Byk i słomka

13
Daj piwo
Kylo_Ren @ Wczoraj 23:59 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Rolnik miał byka, który miał zeza i wpadał na wszystko dookoła. Wezwał weterynarza, by go wyleczył. Weterynarz mówi:
- Myślę, że najlepiej będzie, jeśli włoży mu się w dupę rurkę i dmuchnie się naprawdę mocno i wtedy jego oczy się naprostują.
Po tych słowach weterynarz, 70-letni staruszek, wtyka rurkę w dupę byka i dmucha. Oczy byka naprostowują się, ale trwa to tylko chwilę, bo lekarz traci siły i znowu wraca zez. Próbuje jeszcze raz, ale nie daje rady. Weterynarz patrzy na rolnika i mówi:
- Wygląda pan na silnego, proszę spróbować.
Rolnik się zgadza. Wyjmuje rurkę z byka, odwraca ją i wkłada z powrotem, a potem dmucha.
- k***a! mówi weterynarz. Na ch*j ją Pan odwracał?
- Chyba nie myśli pan, że będę dmuchał w tą samą rurkę, którą przed chwilą miał Pan w ryju.

Kawał

0
Daj piwo
smarusek @ Wczoraj 15:41 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Rzecz się dzieje w samolocie. Kapitan informuje pasażerów, że są kłopoty techniczne i najprawdopodobniej się rozbiją. Zapada cisza. Nagle wstaje laska i mówi:
Panowie chcę, być może, ostatni raz poczuć się jak prawdziwa kobieta.
Wstaje facet i podając jej koszulę, mówi:
.
.
.
.
.
Wyprasuj!
:mrgreen:

Koperfild

8
Daj piwo
Kylo_Ren @ 2017-04-26, 23:41 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7.
Gdzie ukryła się ósemka?
Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma.
A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy.


Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki :D

Kawał Srawał

0
Daj piwo
narution @ 2017-04-22, 22:10 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Pewien facet postanowił spróbować minety.
Gdy następnym razem zabawiał się ze swoją ukochaną, uklęknął i zrobił użytek ze swojego języka.
Nagle poczuł znajomy smak.
-Końska sperma... - zaśmiał się - Babciu, ty niegrzeczna dz**ko, a więc to tak lubiłaś zabawiać się przed śmiercią...

:-)

Gównojady

3
Daj piwo
mindwalker @ 2017-04-20, 10:02 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Dwie bakterie spacerują po mieście:
- zgłodniałam, może by my tak co zjadły?
- chętnie, tylko coś mega śmierdzącego, bierze mnie dziś na ostro.

Chwile po tym obok przeszedł ciapty zmazaniec.

- te, czujesz?! Ale smakowicie zaśmierdzialo zapoconymi sandałami!
- dawaj na gościa!

Wskoczyły na stopy, a tam same rarytasy: grzyb na paznokciach, pleśń na piecie i zaschnięty pot. Zawiało zakisiałymi majtami, wiec bakterie popędziły w pośpiechu wzdłuż zmazanych nóg i zatrzymały się przy odbycie. Skosztowały zeschniętego strupa z dupy, a że apetyt się wzmożyl, postanowiły iść za coraz silniejszym zapachem. Wlazły do dupy i zajadają się gównem.

- jakieś liche to gówno i mało coś. Gość pewnie mało mięsa je. Nie wystarczy dla nas dwóch.
- to dojedz co jest a ja idę czegoś jeszcze poszukać

Po godzinie wraca zadowolona i najedzona tak, że ledwo się porusza:

- gdzieś ty się tak nawpierdała? I czym tak zajebiscie ci jebie z ryja? Chora wątroba? Płuca palacza? Chore nerki?
- nie, wszystko było zdrowe i mało smakowite.
-to gadaj, gdzieś była, że czuć od ciebie najwspanialej śmierdzącym gównem, jakie kiedykolwiek czułam?
- jak tak spacerowałam to doszłam do głowy, a tam było tak nasrane...
   Popularne tagi
plaza  bąbelki  kolorowi  macierewicz  urwisko  czerwone światło  pobity  ride  kiepscy  antoni  femdom
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X