Znalezionych wyników: 4

Posty z miesiąca:
Autor Wiadomość
  Temat: Podryw
dionizodoros

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń:

PostForum: Czarne fotki   Wysłany: 2012-11-29, 00:19   Temat: Podryw
Uechtacz napisał/a:
dionizodoros, ja pierdolę, Herbertem po Sadolu jedziesz? Grubo :-D


Herbert jest mi tylko pomocą w przekonaniu prymitywa, że myśl jego prymitywna :) .

Plecionkarz napisał/a:

A to ci porównanie. Walenie konia i rozmowa z kobietą. Kobieta może lubić z kimś bardzo rozmawiać ale jeśli ten ktoś jest łachem albo niedorajdą to na samej rozmowie się skoczy i nic więcej nie będzie. Powie coś w stylu: nie r*chajmy się/nie wiążmy się bo to zepsuje naszą przyjaźń. A prawda jest taka, że to uniwersalne tłumaczenie jak chce żeby facet trzymał łapy od niej z dala (ty będziesz ze mną rozmawiał a ktoś inny będzie mnie r*chał). Poza tym za długo takich rozmów nie da się wytrzymać bo o czym tu gadać. Taniec godowy u ludzi mało się różni od zwierzęcego. Ludzie nie puszą dosłownie piór tylko pokazują jacy są zaradni, jak potrafią sobie radzić z problemami, jak potrafią zadbać o bliskich, jaki mają status społeczny i jak atrakcyjni są wizualnie. To samo co w zwierzęcych stadach. Ty sobie dalej wierz, że wartościowa kobieta (nie głupia siksa jarająca się cytatami dla przygłupów) dostanie orgazmu po rozmowie z kimś i będzie chciała z nim spędzić życie. Rozsądne babki potrafią wyczuć cwaniaczków którzy nauczyli się pie**olić farmazony na które ktoś ma się nabrać.


Pragmatyczny jesteś na wskroś... Czyli naprawdę całe swe starania koncentrujesz na pokazaniu swej zaradności, wspięciu się jak najwyżej w hierarchii społecznej, a wszystko po to, by podymać sobie trochę? Zdajesz mi się pracowitym jak królik!


Ze swej perspektywy mogę powiedzieć tylko tyle: nie rozumiem jak włożyć można tyle wysiłku (czy cały swój wysiłek), by osiągnąć cel, który, co by nie mówić, jest dość ograniczony w swych możliwościach: rytmiczny ruch w tył i wprzód, czy może dla odmiany, w górę i w dół. I wierzysz jeszcze do tego, że wszystkie kobiety uznają twój scenariusz drogi życiowej, jako naturalny. Będąc kobietą, obraziłbym się - stawiasz znak równości między kobietą, a kurwą (ta, tak jak twoja kobieta, sprzedaje swoje usługi; tylko ty chcesz swoją kupić zaradnością i jeszcze tam innymi frazesami)
  Temat: Podryw
Plecionkarz

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń:

PostForum: Czarne fotki   Wysłany: 2012-11-28, 23:26   Temat: Podryw
dionizodoros napisał/a:



Jeśli i wyznajesz prawdę uczuć z rezerwatów przyrody... Ba! Jeśli chowałeś się na filmach dokumentalnych, czy tam w ZOO, to możesz mieć takie wrażenie. Gdy zmienisz jednak wreszcie narzędzia niezbędne do zaspokojenia twych namiętności - z chusteczki, na rozmowę - dojdziesz być może do wniosków, że taniec godowy nie jest tym samym u dzikich zwierzów i u ludzi


A to ci porównanie. Walenie konia i rozmowa z kobietą. Kobieta może lubić z kimś bardzo rozmawiać ale jeśli ten ktoś jest łachem albo niedorajdą to na samej rozmowie się skoczy i nic więcej nie będzie. Powie coś w stylu: nie ruchajmy się/nie wiążmy się bo to zepsuje naszą przyjaźń. A prawda jest taka, że to uniwersalne tłumaczenie jak chce żeby facet trzymał łapy od niej z dala (ty będziesz ze mną rozmawiał a ktoś inny będzie mnie ruchał). Poza tym za długo takich rozmów nie da się wytrzymać bo o czym tu gadać. Taniec godowy u ludzi mało się różni od zwierzęcego. Ludzie nie puszą dosłownie piór tylko pokazują jacy są zaradni, jak potrafią sobie radzić z problemami, jak potrafią zadbać o bliskich, jaki mają status społeczny i jak atrakcyjni są wizualnie. To samo co w zwierzęcych stadach. Ty sobie dalej wierz, że wartościowa kobieta (nie głupia siksa jarająca się cytatami dla przygłupów) dostanie orgazmu po rozmowie z kimś i będzie chciała z nim spędzić życie. Rozsądne babki potrafią wyczuć cwaniaczków którzy nauczyli się pierdolić farmazony na które ktoś ma się nabrać.
  Temat: Userów DISSY
~_XaL_

Odpowiedzi: 133
Wyświetleń:

PostForum: Klop [Hyde Park]   Wysłany: 2010-09-26, 20:06   Temat: Userów DISSY
Witam wszystkich znów na zabawie
Dziaj kolejnych tutaj osławie
Koniec wstępów smętnych, nudnych
Przejdźmy do innych części-tych trudnych.

Na pierwszy ogień Uriz dziś idzie
Jego nie przyjeli nawet w Al-Quaidzie.
Typek to śmieszny, wręcz wkurwiający
Nic nie poradzisz, on jest palący.
Siedzi na forum i coś spamuje
Aexa nieumiejętnie wciaż naśladuje
Gada i smęci coś bez sensu pod nosem
A gdy się go złapie za jaja
-piszczy babskim głosem
Cwaniaczek z niego się taki zrobił
Że gdybym mógł, to bym go pobił.
Nie chce się jednak gadać o trolu
Przejdźmy więc zatem do Rock'n'Rollu

Mówię tu oczywiście o pani Modliszcze
Kobiecie z plemnikiem w jej ślepej kiszce
Z XaneXem mnie myli, ta kobiecina
Po pijaku często się nawet zacina
Z kacem przychodzi czasem na forum
Gdyby była młodsza, byłaby wzorem hardkoru
Lecz mówi że stara, najstarsza sadystka
A w avku ma minę jak pokerzystka
Zdjęć mi nie wyśle bym zweryfikował
A ja nie wierzę w ludzi puste słowa
Chciałaby moje zdjecia obejrzeć
A swoich to mi nie da przejrzeć
Tajemnicza kobieta, lecz sympatyczna
Chociaż najstarsza, nie jest tragiczna
Rozmawia na luzie jak nie jeden młodzian
A Linekk mówi, że ona z domu dla powodzian
Ona do starej elity sadola należy
Niech sobie sprawdzi kto mi nie wierzy
Modli, Modliszka - tak na nią wołamy
A nie staruszko i babciu, jak Linekk
-czy inne chamy

@Saia

Posłuchaj młodzianie, coś starszy jest stażem.
Jak brudna krowa wyglądasz w dredach z balejażem.
Do mnie startujesz, że błyszczę na scenie?
Czyżby, moich dissów za mocne jest brzmienie?
Bronisz się rozpaczliwie, żeś mi za słabo pocisnął
Nikt Ci nie uwierzy, bom Cię do ściany przycisnął.
Doszukujesz się spiskowych teorii w mym życiorysie
Dopisałeś nawet własne, a te już przydały ci sie.
Otóż z amiszami wspólnego nic nigdy nie miałem
Sam się jednak przyznałeś, choć ja to zrobić chciałem
W mojej skórze się reprezentujesz, lecz ja coś powiem:
Co piszesz- nie rozumiesz, bo dissy te stały się twoim nałogiem
Dla Ciebie specjalnie powiem to jaśniej
Żeś jest amiszem, przyznałeś się właśnie
Gdy jeszcze raz cię wkurwię, powiadasz?
Cóż to się stanie? Oj biada mi, biada.
Słabą masz psychę, jak się wkurwiasz bez powodu
Ja jeszcze nie zacząłem, a Ty już szukasz odwrotu
Płakać to będę, ale ze śmiechu, a nie jak dziewczyna.
Z takiego pajaca, bo dla mnie jesteś jak łowna zwierzyna
Tekstami marnymi, ratujesz swe kiepskie rymy
A naiwnie myślisz, że w dissach wiedziesz prymy
Resistance'a masz na co? Bo nie na biedę na pewno.
Już prędzej na wiedzę, zdissowana królewno...
Na nic mądrego czytając me dissy nie liczysz?
Słusznie, szkoda mi mądrości, na kmiecia z ulicy
Ty widzę że się starasz obronić swój tytuł
Który sam żeś sobie przydzielił po cichu.
Moje rymy są nie do pary, ci nie pasują?
Moje wersy przynajmniej z logiką dissują.
Czekaj -"spedalone" mówisz, są moje wyczyny?
Dawno żeś chyba nie widział dziewczyny.
Nie mówię o tych, na monitora twego ekranie
Tylko tych, do których zagadać nie jesteś w stanie
Gdzieś ty frajerze w wigilię widział mikołaja?
Bolesna prawda: Rodzice robili se z ciebie jaja.
Po pierwsze, w wigilię nigdy nie było tego chłopa
Chyba w rodzinie mieli Cię wszyscy za jełopa.
Teraz się przygotuj, bo zniszczę kolejne wspomnienie
I się nie popłacz, prawda jest taka: mikołaj nie istnieje
Więc jeśli widzisz mnie, robiącego loda postaci wyimaginowanej
To twór twojej wyobraźni w dzieciństwie sponiewieranej
Obrazasz się gdy mówię, że jeździsz autobusem?
Ah, warszawiaków nie stać - oni jeżdżą trolejbusem.
Królewskie danie, zamiast whiskasa się marzy?
Kurewskie mózgu pranie zaraz ci się nadarzy.
Zamiast traktora - kombajn powiadasz? Do krowiego gówna?
Czułem że śmierdzisz, z twoim odorem nic się nie równa.
O gabarytach swych znów coś pierdolisz
Chyba masz kompleks, wciąż o tym biadolisz.
Panocku śmieszny -Patrioty tytuł sobie nadajesz?
Nie wiedzieć do czego służy flaga się zdajesz.
O szkole zacząłeś coś gadać- i nie szkończyłeś, nieuku.
A otwieranych stron słownika znieść w stanie nie jesteś huku.
Analfabeta, tak mnie nazwałeś?
Kolejna wtopa, znowu przegrałeś.
Przyjżyj się dobrze słowom, których używam.
Większość jest polska, nie tak to bywa?
Ty częściej używasz z Angielska słów wziętych
Naoglądałeś się brytyjskich reklam pociętych?
O alkoholizm cię miałbym oskarżyć? Po setce jednej?
Konsekwencji ci tu brakuje, tak bardzo potrzebnej.
Z gigantem masz rację - nie walczyłbym nawet
Lecz Ty nim nie jesteś, podejdź, to kupię Ci bawet.
Do stóp ci mam padać, podlizywać się i bić brawo?
Narcyzem więc jesteś, to wypierdalaj w podskokach, żwawo.
Nie skaczesz go gardła, bom się położył
Nawet nie wiem, kiedyś mi dissem przyłożył
Nie czuję się ani trochę zdissowany przez Ciebie
Ze śmiechu już deszczem szczają aniołki w niebie
Szacunek to w twych oczach tracę? Pomocy!
Niech ci się przyśni pokrowiec tej nocy.
Pokrowiec na ciało, worek na truchło.
Rzucone o ziemię, które koścmi w nim gruchło.
Tak z tego marsa spadniesz z łoskotem
Łbem o chodnik zajebiesz, jak w palec młotem.

Na metafory, przenośnie ci się zebrało?
Już pędzę to wyśmiać, zaczynaj, śmiało.
Do mojej dupy żeś się znów dossał,
Nie mówię żeś gejem, dość już żeś dostał.
Po mieście przemieszczam się może i nietypowym krokiem
Na szczęście dla ciebie- nie wychodzę przed zmrokiem
Ty pewnie tylko kursujesz w promieniach słońca
A do domu spieprzasz, gdy dzień dobiega końca.
Moralne długi miałbym robić wokoło?
Tandetne szlugi mózgiem ci wirują w koło.
Ze strugami deszczu żeś się nie pomylił ogromnie
Twoje teksty tak po mnie spływają- tak skromnie.
Pieluchy zakładać? Znów śnić chyba raczysz
Chyba że Tobie, jak reszcie smarkaczy
Nie mam zamiaru Cię po dupie dotykać
Chociaż twój zegar zaczął już tykać
Ty ciągle coś o ruchaniu mnie w dupę
Ja Ci nią najwyżej sprezentować mogę kupę.
Zmysły me tępe jak u pijanego leśnika?
To nie opisuj mnie gdy śpię, a idź, odkuśtykaj.
Ty znów coś pierdolisz o moim flow, poważnie?
To są te teksty pisane bardzo odważnie?
Ty do wypalania płyt to porównałeś tym razem.
Zobaczysz że oprócz chodnikowych inne spotkasz z czasem.
Jeśli nikt ci nie mówił, to ja to powiem:
Koka to gówno, a ty nazywasz je bogiem.
Dla ciebie wiarą jest narkomaństwo- naćpać się, najebać:
To twe domeny; ty byś chciał czołem o kant stołu zajebać
Takie maniery. Odłóż ten syf i przejżyj na oczy
Mój niespodziewany dissik znów cię zaskoczy.
Znów o amiszach, ale ten fragment opuszczę.
Zagłębiać się nie chcę w tą twoją puszczę
Kopnąć mnie chcesz między nogi? Ciamajdo?
Kończyn twoich później sąsiedzi nie znajdą.
Wyrwę Ci kurwa głowę, przy samej dupie,
Ręce i nogi - zostanę przy kręgosłupie.
Na którym ludzie twe flaki powieszą
Bo są i tacy, są gorsi od zwierząt.
Na widok kartofla zmiałby mi stawać?
Na nowy temat wpierdol byś chciał dostawać?
To mnie nie rusza, nawet pół ćwierci
Wrażenia nie robi podwójny wyrok śmierci
Odpuszczę obelgę znów nieudaną
Prześpij się, i przemyśl to- rano.
Walenie konia, to dla ciebie nowość i temat zabawny?
Gdzie żeś się uchował, pod tamtym kocem jedwabym?
O tak, w dobrą stronę skierowałeś swój wzrok.
To na nim pieprzyłem twą siostrę, gdy zapadł zmrok.
Nerwy tracisz, pisząc na mnie dissy?
Spieszysz się, bo pies Ci wyżre z misy?
Kicaj do kojca, skąd żes przylazł pajacu
Choć będziesz tu pieprzyć, że mieszkasz w pałacu.
Ze sceny już schodzę, poczekam spokojnie
Dissy masz słabe, byś przegrał na wojnie.
Jak woda powiadasz, że jestem dla Ciebie?
Dla mnie to komplement, spotkamy się w niebie.
Zmieniam 'stan skupienia', zależnie od sytuacji.
Ty w dresie siedzisz nawet z rodziną w restauracji.
Ślady nasienia na ścianach kolekcjonuję?
To squirty Twojej siostry, tak cię zdołuję.
Ty znów we mnie widzisz jakąś lasencję do ruchania
Chyba nie rozumiesz, że to ja urządzam polowania.
Haraczu znów Ci się biedaku zachciało
Bardzo byś poznać chciał moje nagie ciało
Do wieprzowiny mnie znów porównałeś
Co tu ukrywać- znowu przegrałeś.
Od siebie na koniec chciałbym coś dodać
Przestań już płakać, a skończże juz szlochać.
Powstań wkurwiony, z kolegami dissa napisz wspólnego
Przy waszym wspólnym iq i tak bać się nie mam czego
Teraz ja skromnie dissa zakończę
Żegnaj. Kiedyś znów Cię wykończę.
  Temat: Obleśne kawały :>
Centurion

Odpowiedzi: 25
Wyświetleń:

PostForum: Czarne kawały   Wysłany: 2007-10-05, 01:04   Temat: Obleśne kawały :>
Przychodzi zakonnica do ginekologa.
- Panie doktorze, z sekretnego miejsca lecą mi znaczki.
- No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
- Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.

Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachciało się seksić, no więc czyni zaloty, cuda nie widy, żeby zaciągnąć go do łóżka. A on nic.
No to baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli się i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może!
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapi**dala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd.
Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i mu z mordy ślina cieknie...

- Zona jak co dzien zaczela narzekac mezowi:
- Zobacz kochanie jaki mam maly biust... co robic...
- Bierz codziennie kawalek papieru toaletowego i pocieraj miedzy piersiami...
- Myslisz, ze to pomoze i urosna?
- W przypadku dupy pomoglo...

Pewien facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację.
- Proszę pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do normy.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina popłakała, pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim cmentarzu. Po tygodniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Marmurowy pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się a spod gruzów zaczął wyrastać penis. Był każdego dnia dłuższy i dłuższy. Odcinany odrastał i rósł jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł znaleźć sensownego rozwiązania. Aż pojawił się miejscowy grabarz, który za 10 butelek wina podjął się rozwiązać problem. Szybciutko walnął trzy buteleczki i na oczach zdumionych radnych rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do dołu. Nie, nie to jeszcze nie koniec! Minął rok. Na 42 ulicy w Nowym Jorku pękł asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł bardzo szybko i żadne środki chemiczne ani działania polegające na obcinaniu tegoż nic nie dawały. Rada miejska z Burmistrzem na czele była bezsilna. Wyznaczono wysoką nagrodę dla tego, który zaradzi zaistniałej sytuacji. Po paru dniach do Burmistrza zgłosił się stary Turek i powiedział.
- Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w dzierżawę na 99 lat teren w promieniu 20 metrów od "epicentrum".
- Jeśli sobie poradzisz - krzykną Burmistrz - to dostaniesz to miejsce nawet na 300 lat.
Podpisali stosowne umowy i od tego czasu na 42-giej Ulicy w Nowym Jorku sprzedają najlepszy turecki kebab na świecie.

Okolice Pere Lachaise w Paryżu. Na ławeczce panienka robi loda klientowi. W pewnej chwili alejką obok ławki przechodzi procesja pogrzebowa. Wszyscy patrzą z niesmakiem na wyżej opisaną scenkę. Panienka nagle się odzywa :
- Chach, zchechmich chachche cho cho chochie chuchie pochychlchą.
- Co ty pier**lisz ? - pyta klient
Dziewoja wypluwa zawartość jamy gębowej i powtarza:
- Jacques, zdejmij czapkę, bo co sobie ludzie pomyślą.

Po dłuższym pobycie w WC podchodzi jeden z kompanów do stolika:
- Człowieku coś ty tam robił!?
- Waliłem konia
- Tyle czasu!?
- Nie jestem w swoim typie

Chłop u seksuologa
- Doktorze, u mojej żony jest jakaś dziwna reakcja na orgazm!
- Nie niepokójcie się - wiele kobiet w tym momencie dziwnie się zachowuje - jęczą, krzyczą, drapią się, niektóre nawet gryzą...
- O! Ja o tym właśnie, doktorze, po prostu połyka i jakoś tak na mnie patrzy, taka obrażona...

Dwie łechtaczki przychodzą do sklepu mięsnego. Pierwsza mówi: - Idź kupować! Druga:- Nie, nie, ja się wstydzę! - Idź ty! Pierwsza: - Nie, idź ty! Druga:- Nie pójdę, ty idź! Pierwsza:- No dobra. Podchodzi do sprzedawcy i mówi: - Dwa kilo ozorków poproszę...

Para młodych ludzi jest na randce... Siedzą w samochodzie, pieszczą się...
Po pewnym czasie chłopak prosi dziewczynę, żeby wzięła mu do buzi.
- Nie, bo potem nie będziesz mnie szanował - odpowiada ona.
Po kilku miesiącach sytuacja się powtarza... W końcu młoda para
bierze ślub, jednak i wtedy dziewczyna nie chce wziąć swojemu mężowi
do buzi, twierdząc, że on przestanie ją szanować.
Minęło 20 lat małżeństwa. Pewnego dnia mąż mówi:
- Kochanie, przeżyliśmy cudowne 20 lat, wychowaliśmy wspaniałe dzieci.
Wiesz
przecież, że cię kocham i szanuję... Proszę cię jeszcze ten jeden raz -
spróbujmy seksu oralnego.
Ona w końcu się na to godzi, oboje przeżywają chwile uniesienia.
Gdy jest już po wszystkim, leżą w łóżku i nagle dzwoni telefon. Mąż czeka,
aż minie kilka dzwonków, odwraca się do żony i mówi:
- Może byś tak odebrała, LACHOCIĄGU?!!!!!!

Wypadek samochodowy.
Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
- No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana
kobieta nie zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach.

Przychodzi panienka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mrówka mi weszla w intymne miejsce, gryzie mnie
tam, nie moge wytrzymac.
Alez moja pani, wlasnie koncze godziny pracy, wysterylizowalem
narzedzia, prosze przyjsc jutro
- Ale ja nie wytrzymam do jutra doktorze, prosze tam zajrzec i cos
zrobic
Lekarz sie zlitowal, posadzil kobite na fotelu, patrzy na mloda,
wilgotna orchidee i widzi faktycznie mrówke,która przed palcami
ucieka do srodka wiec
mówi:
Wstawilem instrumenty do sterylizatora ale spróbuje Pani pomóc.
Posmaruje czubek mojego penisa zelem plemnikobujczym, wloze go do
srodka, mrówka sie przylepi, wyjme, bedzie po sprawie. Panienka
zgodzila sie choc lekko zawstydzona, doktor powoli i delikatnie
wlozyl swojego posmarowanego penisa do srodka.
Panienka rózowa na twarzy z przejecia, doktor patrzy, mysli, w
koncu mówi:
- Wie Pani co, zmienilem zdanie, ja te mrówke zatluke na smierc.

Przychodzi młody chłopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz zbadał i mówi:
- Uuuu, rak! Trzeba amputować.
Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- Rak! Trzeba amputować.
Nazajutrz znów ten sam chłopak.
- Niestety panie doktorze. Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
- Eeee, panu to tylko dżinsy farbują...

Przychodzi facet do sex shopu i szuka dmuchanej lali. Szuka długo, bo sprawdza różne parametry - usta, oczy, nos, włosy. Wreszcie znajduje, niesie do ekspedientki i prosi, by zapakować.
- Może pani jeszcze sprawdzić datę produkcji?
- 9 stycznia 2005 r.
- Oj niedobrze, to Koziorożec.

Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta:
- Ile za loda?
- 600 rubli.
- Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, może dorzucę swoją komórkę?
Dziewczynka się zgodziła... Po wszystkim gość daje 100 rubli. Dziewczynka przypomina:
- A komórka?
- A tak. Notuj: 0- 60......

Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a drugi jakiś taki szary i pomięty.
- Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki.
- Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ruchanko i potem tydzień odpoczywam.
- To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy. Nie mam, kiedy odpocząć...
- To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - Słyszałem, że to pomaga.
- Gówno tam pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - Kiedyś się nie podniosłem, to mnie kurwa mało nie zjedli!

Bardzo solidnie zbudowany facet ożenił się z niezwykle drobną kobietą. Jakiś czas po ślubie kumpel pyta go:
- Słuchaj, tak się zastanawiałem... jak wy do diabła "to" robicie...??
- Noo... zwyczajnie, siadam na kanapie, żona siada mi na kolanach, a później podnoszę ją i opuszczam.
- Hmm... w sumie brzmi nieźle...
- No! Trochę jak walenie konia. Tyle, że jest z kim rozmawiać.

Dwa małżeństwa spotkały się na małym przyjątku, u jednego z nich w domku letniskowym. Wieczorem, po udanej kolacji jeden z facetów zaproponowal drugiemu, by zamienili się żonami na noc. Ten drugi myśląc sobie "A co tam, moja i tak ma miesiączkę" zgodził się. Na koniec uzgodnili między sobą, że przy śniadaniu dadzą sobie tajemne znaki, ile razy każdy z nich miał zonę kolegi, pukając w słoik z dżemem. Nazajutrz rano, jeden z nich, z uśmięchnietą twarzą stuknął łyżeczką w słoik z dżemem dwa razy, drugi stuknął raz w słoik z dżemem, a po chwili wahania jeszcze dwa razy w słoik z Nutellą.


- Pani Krysiu, jaką ma pani ładną bluzeczkę na sobie.
Krysia:
- A widział pan na mnie co brzydkiego?!
- Owszem, pana Stefana.

Młoda i ładna dziewczyna wyszła za starego, ale bogatego faceta. Gdy minął czar pierwszych miesięcy, pewnego dnia wnosi do sypialni wieszak.
- Kochanie po co nam ten wieszak?
- Najwyższa pora, żeby w tej sypialni coś stało!

Po nocy poślubnej młoda żona chwali się matce:
- Mamo! Zrobiliśmy to 2 razy!
Ta to ma szczęście - pomyślała matka.
Po tygodniu córka chwali się matce:
- Mamo! ostatnio było 8 razy!
Matka z niedowierzaniem kręci głowa. Ale gdy po dwóch tygodniach matka dowiedziała się, że ostatnio było 20 razy postanowiła pogadać z zięciem.
- Słuchaj - mówi - musisz się troche opanować bo mi córke zmarnujesz!
- Niech się mama nie boi - ona liczy tam i z powrotem...

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Wyobraż sobie, wczoraj w domu wchodze do kuchni i widzę jak mój mąż się onanizuje.
- I co zrobiłaś??
- Zrobiłam mu laskę.
- Dlaczego?
- Wolałam umyć zęby niź podłogę.

Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy uśmiech.
- Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się, że zaraz weźmiesz ślub, ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
Pan młody odpowiada:
- Jak tu nie być szczęśliwy... przed chwilą miałem najlepsze obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie szczęśliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziałam, że tak bardzo się cieszysz z tego ślubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu się nie cieszyć.... właśnie przed chwilą zrobiłam ostatniego loda w życiu!

- Co trzeba zrobić aby kobieta jeszcze godzinę krzyczała po orgaźmie?
- Wytrzeć członka w firankę.

- Jakie obrączki najbardziej lubią ptaszki?
- Ze szminki!!!

Cztery pary spotykają się już któryś raz i po wyczerpaniu wszystkich tematów rozmów następuje marazm i ewidentna nuda. Nagle pada propozycja:
- Zróbmy sobie orgietkę!
Wszyscy zachwyceni pomysłem, gaśnie światło, zaczynają się harce, swawole, kotłowanina ciał i inne takie, aż po jakimś czasie odzywa się męski głos:
- Nie nie nie! Musimy wprowadzić jakiś harmonogram... już czwarty raz ciągnę komuś druta!!!

- Jak jest w pozycji "na chomika"?
- Tak jak przy "robieniu laski" tylko kobieta musi jeszcze wziąć w usta oba jądra...

Przychodzi gość do lekarza.
- Co panu dolega? - pyta lekarz
- A mam taki problem, ze nie czerpiemy już z żona przyjemności z seksu.
Lekarz patrzy ze zdziwieniem i pyta:
- A ile pan ma lat?
- 81 odpowiada
- A zona?
- 79
Lekarz zadaje kolejne pytanie:
- A kiedy panstwo to zauwazyliscie?
- Wczoraj wieczorem i 2 razy dzis rano.

Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem. Nagle
dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej.
Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
A instruktor na to:
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj

Facet siedzi w pokoju, pije piwko, wcina orzeszki, oglada TV, a tu mu
nagle baba zaczyna sie drzec do ucha, ze to, ze tamto.
Odwraca sie do niej i z usmiechem manifestacyjnie wpycha sobie orzeszki
do ucha. Kobieta sie wkurza i wychodzi, a on chce te orzeszki wyjac, ale
sie nie da. Wola zone, drze sie, wrzeszczy. W tym czasie przychodza do
domu jego corka i jej chlopak i pytaja, co sie dzieje. Wiec mama odpowiada:
- Jedziemy do szpitala, bo ojcu utknal orzeszek w uchu.
Na to chlopak dziewczyny odpowiada, ze wie, jak sobie z tym poradzic.
Wklada dwa palce ojcu do nosa i kaze mu dmuchac.
I faktycznie, orzeszki wypadaja! Mama jest wniebowzieta, ze chlopak corki
jest taki inteligentny i pyta go, kim chce zostac w przyszlosci. Na to ojciec:
- Sadzac po zapachu jego palcow, naszym zieciem.

Jedzie facet z dziewczyną samochodem. Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h, to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw.
- Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! - woła.
Na co zdziwiony pracownik odpowiada:
- Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go wyciągnąć.

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
obciągnięcie dłonią - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem

Para narzeczonych spaceruje w parku. Kiedy mijają grupę emerytów, ci
zaczynają mruczeć
- Co tam rączka za rączkę! Zabierz ją lepiej do Motelu, lalusiu!
Chłopak bardzo zakłopotany, udaje że nic nie słyszy. Przechodzą koło placu budowy, skąd dobiegają ich krzyki robotników:
- Te oferma! Przestań się przechadzać! Zaprowadź ją do ciemnego kąta i przeleć!
Jeszcze bardziej zakłopotany, chłopak udaje dalej że nic nie słyszy. W końcu odprowadza dziewczynę do domu i żegna się z nią:
- Do jutra kochanie.
Ona:
- Oczywiście, do jutra, GŁUCHY KOŁKU!

Morderca skazany na 25 lat więzienia, ucieka. Włamuje sie do pewnego domu, gdzie zastaje młodą parę podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiązuje mężczyznę do krzesła i zostawia w kącie pokoju, po czym rzuca kobietę na łóżko. Przez chwilę całuję jej szyję, po czym wybiega. W tym momencie związany chłopak podpełza do dziewczyny i mówi:
- Kochanie, ten facet to bandyta, od lat nie widział kobiety, będzie się na tobie wyżywał seksualnie, ale bądź dzielna, od tego zależy nasze życie. Pozwól mu zrobić wszystko na co ma ochotę i udawaj że Ci się podoba. Widziałem jak całował twoją szyję. Bądź dzielna Kochanie!
- Ależ skarbie - przerywa kobieta - On nie całował mojej szyi, tylko mi szeptał do ucha!
- A co Ci szeptał???
- Pytał, gdzie trzymamy wazelinę. BĄDŹ DZIELNY KOCHANIE!!

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije kolejną whisky.
Nagle, do baru wchodzi najzgrabniejsza laska jaką kiedykolwiek widział z okropnym typem (stary, gruby i na dodatek łysy). Zainteresowany pyta barmana:
- Co to za kobieta?
Barman odpowiada:
- To ekskluzywna dziwka.
Następnego dnia koleś pije swoją whisky i znów wchodzi ta sama dziewczyna.
Podchodzi do niej i zagaduje (z wrodzoną dyplomacją):
- Podobno jesteś ekskluzywną prostytutką?
- Tak.
- Ile bierzesz?
- Za 100$ mogę ci zrobić ręką.
Koleś nie może uwierzyć, że tak drogo i pyta:
- Dlaczego aż tyle?
- Widzisz to Ferrari przed wejściem?
- Widzę.
- Kupiłam je sobie za pieniądze, które zarobiłam robiąc tylko ręką.
Facet doszedł do wniosku, że musi być dobra. Postanowił więc spróbować.
Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania - było mu lepiej niż kiedykolwiek w jego nędznym życiu, z jakąkolwiek kobietą.
Kolejnego dnia, już od progu Pub-u wita się z prostytutką, mówiąc jak świetnie było mu wczoraj i pyta:
- Mógłbym spróbować czegoś więcej?
- Za 500$ mogę zrobić ci loda.
Koleś znowu zaskoczony wysoką ceną protestuje, więc prostytutka proponuje mu wyjście przed bar:
- Widzisz ten biurowiec tam niedaleko? Zarobiłam na niego robiąc tylko loda.
Facet nauczony doświadczeniem wczorajszego dnia zgadza się. I znów było mu tak dobrze, że o mało nie zszedł z tego padołu.
Nazajutrz pyta się jej:
- Czy mógłbym w końcu pofiglować z Twoją cipką?
Dziewczyna wychodzi z nim przed bar i wskazuje mu Manhattan:
- Widzisz tę wyspę?
- To nie może być aż tak drogie! - protestuje przerażony facet.
- Nie o to chodzi, .... gdybym MIAŁ cipkę - Manhattan byłby już mój.
 
   Popularne tagi
fc koln  wizaż  lidcome  rzeka zima  rap koncert  łodzianina  hassel  scierwa  maagda  uniżenie  brzeczyszczykiewicz  monotlenek diwodoru
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]