Znalezionych wyników: 365

Posty z miesiąca:
Autor Wiadomość
  Temat: Najniebezpieczniejsze dzielnice polskich miast
Szymanski

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń:

PostForum: Czarne fotki   Wysłany: 2012-10-18, 19:09   Temat: Najniebezpieczniejsze dzielnice polskich miast
Co do Bytomia to jeszcze:
-Bobrek - dzielnica cudów, osób, którym nie powiodło się w życiu i tych którzy na własne życzenie doprowadzili się do takiego stanu, W tej dzielnicy występuje bardzo dużo cyganów i osobników, którzy za kratami spędzili większość życia, więzienne tatuaże na każdym kroku. W tamtym roku na własne życzenie miałem nieprzyjemny incydent na Bobrku ale cóż nauczka na przyszłość żeby sie szlajać się tam o godzinie drugiej w nocy .Ostatnimi czasy normalniejsza część ludzi z tej dzielnicy bierze udział w wielu programach społecznościowych aby walczyć ze stereotypem getta biedoty. Dla zainteresowanych polecam zobaczyć programy dokumentalne pani Dudy min. "Herkules" i "Herkules rusza w świat" no i oczywiście nieudany wywiad pt. "rom erudyta"

Karb - głównie zagrożenie ze strony dresów

Szombierki - niby spokojnie ale na starą część bez znajomości pewnych osób lepiej po zmierzchu się tam nie zapuszczać, nowsza część=blokowiska niby spokojnie lecz czasem jakiś incydent się zdarza

Centrum - wizytówka miasta ale są strony, uliczki i zakamarki gdzie lepiej nie wchodzić bez potrzeby, ulica Piekarska opanowana przez romów powinny tam być tabliczki ostrzegawcze i lepiej nie zbaczać w bramy na tej ulicy

Rozbark - w niektórych miejscach stare kamienice, ciemne zakamrki, bez znajomości lepiej nie wchodzić

Reszta dzielnic mieszanka starych kamienic, familoków i blokowisk, względnie spokojnie

Ruda Śląska- główne zagrożenie=środowisko "piłkarskie" Ruch i Górnik, są dzielnice gdzie na pytanie za kim idziesz ? nie ma poprawnej odpowiedzi, szczególnie uważać na Orzegowie, Goduli.
  Temat: Najniebezpieczniejsze dzielnice polskich miast
bartekmmm

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń:

PostForum: Czarne fotki   Wysłany: 2012-10-18, 18:24   Temat: Najniebezpieczniejsze dzielnice polskich miast
Ostatnio były najniebezpieczniejsze miasta na świecie, więc pora na nasze rodzime dzielnice niepolecane w przewodnikach turystycznych.

Trójmiasto:
- Zawsze złą sławą cieszyły się: Stara Orunia, Nowy Port, Biskupia Górka i Stogi. Dużo starych budynków, często zamieszkiwanych przez patologię albo przesiedleńców, co nie płacili czynszów. Zawsze tam było jakoś tak zawadiacko. Sam się tam wychowałem, to wiem - mówi nam Kuba z Gdańska.
Piotr z Gdyni dodaje kolejne elementy do naszej układanki. - Gdynia Leszczynki czy Grabówek. Ulica Zamenhofa. Mieszkałem tam jako dzieciak i przez cztery lata w moim tylko bloku naliczyłem 5 czy 6 trupów. Głównie "samobójstwa" z rękoma związanymi drutem kolczastym. Do tego bywało, że rano otwierasz drzwi, a tam siekiera wbita w ścianę naprzeciwko.

W takich przejściach z pewnością nie zawrzesz nowych przyjaźni:


Gdynia Oksywie/Obłuże - tak zwany "Paged", czyli byłe osiedle kolejarzy i stoczniowców. Nieciekawa okolica... Kiedyś, wracając do domu, przechodziłem koło sklepu, a tu pod wejściem mili panowie w dresach ładują naboje do rewolweru. Światowy rekord w biegu na 1000 metrów był mój... Poza tym w ciągu dnia brzydka, ale w miarę spokojna dzielnica.
- W Gdańsku: Orunia i Nowy Port. Wjeżdżasz z inną rejestracją niż gdańska i patrzą na ciebie jak na potencjalnego dawcę organów, felg, pieniędzy i czego tam jeszcze można chcieć. A Nowy Port nawet w piękny, letni dzień wygląda... mocno biednie. Ekstremalnie brudno, budynki zaniedbane i ogólnie tak jakoś odstraszająco - opowiada Piotr.Co na to wszystko policyjne raporty? Statystyki przeczą obiegowym opiniom. Według nich, do największej liczby zdarzeń dochodzi w centrach Gdyni, Gdańska i Sopotu. Najczęstsze zgłoszenia to wezwania do kradzieży, uszkodzeń samochodów czy zakłóceń porządku.

Łódź:
- Limanka, Włókiennicza, Wschodnia, Abramowskiego - Bałuty, Śródmieście, Górna - wymienia jednym tchem Kamila, która w Łodzi mieszka od lat i prowadzi tu sklep.
- Mogą cię tam "skroić", napaść z nożem, zapytać za kim jesteś: za ŁKS czy za Widzewem? Źle odpowiesz i kłopoty murowane. Ostatnio lasce ukradli kurtkę i torbę i porzucili na drugim końcu miasta, a moją pracownicę pobili za to, że "za dobrze wyglądała". Najlepsze w tym wszystkim, że pobiła ją inna "laska" - komentuje.
Więcej do powiedzenia ma Andrzej. Rodowity łodzianin, który jednak z miasta wyjechał jakiś czas temu. Doskonale orientuje się jednak, co w łódzkiej trawie piszczy.
- W Śródmieściu złą sławą cieszą się ulice Wschodnia i Włókiennicza. To rejon, gdzie stoją stare poniszczone kamienice i mieszka tam element. To głównie rejon kibiców ŁKS i bardzo łatwo można zarobić za nic. Limanowskiego to kolejny rejon kibiców ŁKS, którzy szczycą się hasłem: "Morda nie szklanka, ŁKS Limanka".

W takich bramach często można spotkać sportowców:


- Inne miejsce, gdzie lepiej się nie zapuszczać to ulica Kilińskiego. W parku między Kilińskiego i Sienkiewicza napadło nas kilku gości bez żadnych pytań zaczęło nas okładać prawdopodobnie z użyciem kastetów, bo dwóch z nas skończyło w szpitalu, jeden miał drutowaną szczękę.
- Okolice targowiska Górniak były i są miejscem, gdzie kręci się wielu naciągaczy grających w trzy kary i handlujących trefnym złotem. Jeśli masz pecha, spotkasz tu też kieszonkowców.
- Bałuty, zwłaszcza stara część Bałut, okolice Rynku Bałuckiego to też niebezpieczne miejsca. Tam są stare kamienice, często zamieszkane przez biednych ludzi lub wykolejeńców z marginesu społecznego - kończy swoją opowieść Andrzej.
Raporty policji z kolei informują, że Bałuty słyną z kradzieży samochodów. Rekordowy był 2002 rok, kiedy w okolicy "Limanki", przestępczego obszaru ulic Limanowskiego, Wojska Polskiego i Ceglanej, skradziono 1180 pojazdów. W tym rejonie odnotowanych jest też najwięcej napadów na tle seksualnym. Stanowią one ponad połowę wszystkich ataków w Łodzi.

Śląsk i Zagłębie:
O życiu na pograniczu Zagłębia i Górnego Śląska sporo wie Jarek. W tych rejonach porusza się bowiem od 30 lat. Z chęcią informuje nas o ciemnej stronie swoich rodzinnych rejonów.- W Sosnowcu niebezpieczną dzielnicą jest z pewnością Zagórze. W skrócie mówiąc: bandytyzm, patologia, blokowiska. Każdy się boi tam wchodzić. Blokersi, handlarze dragów i kibice Zagłębia nie uznający niczego i nikogo. Bywa, że przeganiają nawet innych kibiców z Sosnowca, którzy przyjeżdżają z innych dzielnic.
- W Bytomiu nieciekawie jest przy Dworcowej. Strach tam wchodzić. Żebractwo, Romowie, przeróżne rzezimiechy.
- Katowice Szopienice. Dzielnica przy torach kolejowych. Rozpadające się familoki. Dzieciaki zbierają węgiel, a starsi po prostu kradną, wysypując go z wagonów na tory - opisuje śląską rzeczywistość Jarek.
Iwona opowiada nam o Gliwicach, mieście w którym się urodziła i spędziła większość swojego życia.
- W każdej dzielnicy Gliwic jest niebezpiecznie. Wszędzie mieszkają osoby, które mogą wystawiać swojej dzielnicy złe świadectwo. Przykłady? Osiedle Łabędy i Kopernik. Tam o awanturę nietrudno, bo zamieszkują ją kibice Górnika i Piasta. Dalej Sośnica - kopalniane, sypialniane osiedle. Następnie Osiedle Sikornik, Gwardii Ludowej.
- Jest też tzw. trójkąt bermudzki. To okolice: Franciszkańska, Błogosławionego Czesława i św. Cecylii, Sportowej, Hutniczej. Tam mieszkają niewykształceni ludzie, margines społeczny - relacjonuje.
- Wszędzie można dostać w łeb. Im starszy familok, tym gorzej. Najlepiej po prostu nie wychodzić po zmroku i nie włóczyć się po podejrzanych miejscach - podsumowuje krótko rozważania poprzedników Bartosz, mieszkaniec Katowic.

Kibice zagłębia często nie lubią nawet swoich:


Kraków:
W Rynku cię okradną, w Hucie napadną, a na Azorach stracisz koła w samochodzie:


Choć to miasto kultury i sztuki, raporty policyjne mówią też co innego. Kraków jest miastem, gdzie popełnianych jest bardzo dużo przestępstw. Walki między gangami, brutalne morderstwa, napady, kradzieże, włamania, pobicia, wymuszenia - to wszystko dzieje się na ulicach i osiedlach dawnej stolicy Polski.
Od lat za najbardziej niebezpieczną dzielnicę miasta uchodzi Nowa Huta. Czy to prawda? I tak, i nie. Choć wciąż przoduje w ilości rozbojów i bójek, to o wiele więcej kradzieży ma miejsce w centrum miasta. Rynek Główny, okolice dworca i Kazimierz - to tam najłatwiej zostać okradzionym.
Nic w tym dziwnego. Po zmroku w Krakowie najwięcej ludzi na ulicach porusza się właśnie w okolicach odwiedzanych przez turystów i bywalców lokali w Rynku. Specyficzna mieszanka "napływowej" klienteli sprawia, że w pozornie bezpiecznych miejscach może zrobić się naprawdę gorąco. Przykład? Choćby wiodąca do Sukiennic i Ratusza ulica Szewska.
- Tam do awantur dochodzi co tydzień. Tuż obok siebie znajdują się cztery popularne kluby muzyczne. Osoby, których ochrona nie wpuści do środka, bądź ci, którzy wytaczają się na zewnątrz, często szukają zaczepki u przechodniów. Nie tak dawno, gdy latem wracaliśmy z imprezy, przyczepił się tam do nas jakiś pijany gość. Zaczął szarpać i oskarżał o kradzież telefonu. Poszliśmy dalej, ale on pobiegł za nami aż do nocnego sklepu spożywczego. Zrobił istną demolkę. Był pod wpływem narkotyków, ledwo uspokoiliśmy go we trzech. A jak przyjechała ochrona, to z rozpędu pałkami dostało się i nam - opowiada Paweł, bywalec krakowskich lokali.
Swojego czasu za niebezpieczne uchodziły również Kazimierz i Stare Podgórze, ale te dzielnice w ostatnich latach znacznie się ucywilizowały. Co ważne - nie należy wierzyć tym, którzy przestrzegają przed grasującymi po ulicach kibolami. Wbrew obiegowej opinii, raczej nie zdarza się, żeby w wojnach pseudokibicowskich gangów ucierpiał ktoś postronny. Krakowianie już dawno nauczyli się, że otwarte manifestowanie klubowych sympatii może się tu źle skończyć.
Źle skończyć się może także parkowanie na cieszących się złą sławą osiedlach. Mieszkańcy Azorów do dziś pamiętają, jak wandale ukradli koła w kilku parkujących tam samochodach, a łącznie 30 uszkodzili.

Reszta w komentarzu
  Temat: Czarni w USA
Uechtacz

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń:

PostForum: Inne czarności   Wysłany: 2012-10-17, 12:47   Temat: Czarni w USA
Tylko jedno drobne sprostowanko do ogólnego biadolenia: rasa biała ma się dobrze, zwłaszcza że tzw. "żółci" nie są żółci, tylko biali. Bardzo biali. Bielsi od przeciętnego Polaka. Dodajmy do tego fakt, że Słowianie wywodzą się z Indii. No i wychodzi na to, że np. dla Japońca jesteśmy tacy, no... lekko przybrudzeni. Odróżni nas od Hindusa, ale od Cygana to już nie bardzo (chyba że mamy przy sobie CV). Jak żyć, Prawie Biali Bracia Słowianie? Jak żyć?



Tak nieco poważniej, podział na białe/żółte/czarne powstał na początku XIX w. i jest dość prostacki. Jeśli pisząc "biała rasa" macie na myśli wyłącznie Europejczyków, to i tych można sobie segregować do woli na kilka lub nawet kilkanaście grup wg. elementów antropologicznych.
Np. w Polsce dominuje typ subnordyczny, czyli mieszanka (zgroza!) typu nordycznego i laponoidalnego (a laponoidalny związany jest z rasą żółtą, zgroza do potęgi...).
  Temat: Nie startuj do ochroniarza
Numernabis

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-17, 04:24   Temat: Nie startuj do ochroniarza
@rav52v
Morda koleś, od mojej starej się odpierdol, warszawska popierdółko. Co kurwa, będziesz bronił zwierzęcia?
Zresztą nie lubie warszawiaków bo u was to sama mieszanka ludzi z Polskich wsi, więc po twoim poscie wnioskuje, że nabywacie ich nawyki bo na matke możesz wjeżdżać, ale swoją. Skoro Ty mi na matke wjeżdżasz to ja tobie też, wszystko co w tobie najlepsze spłyneło twojej matce po nogach, pluje na Ciebie zepsuty kurwidołku. Niech Cie skopią na osiedlu.
Propo czarnuchów, to co kurwa, myślisz, że nie znam czarnych, chłopie w londynie mieszkam i tu czarnuchów jest dużo więcej niż w warszawce, i wiem jak się zachowują, przy tobie to kolega i kumpel, ale przyjdzie drugi czarnuch to będą sobie udowadniać kto ma większy respect u białych, białych kosztem, jak są w grupie to lepiej nie podchodź bo wpierdol moment, gorzej niż na Polskich osiedlach, łażą takie czarnuchy po metrze, łażą... wożą się i pokazują, że mają respect bo jest ich kurwa 15, oni mają jebla na punkcie respektu, dlatego też ta małpa mu wyjebała bo poszkalował jego ochroniarski wizerunek. Niech spierdalają spowrotem do afryki, rozwijać swoją technologię i bariery moralne, bo zaporzyczyli sobie nasze i lekko je przebudowali na potrzeby swoich gett i kompleksów. Więc niech mi nikt nie pierdoli, że czarnuchy są git, bo jak masz w grupie więcej czarnych niż białych, to od razu powstaje patologia i to możesz sobie pooglądać, na croydon albo brooklin, popatrz na afrykę, gdzie oni rządzą sie swoimi prawami, jak tam jest? strzelają do siebie i sie zabijają, żadnych priorytetów, tylko wiara w Bóstwa. Co murzyni wnieśli do cywilizacji? A co wnieśli chińczycy? i która strona pomogła bardziej świat rozwinąć?
Więc mi nie pierdol, że czarne jest białe.

Przy okazji, przetrzyj popiersie matki Syreny bo je gołębie osrały.



Po drugie, dla tych co twierdzą, że dobrze zrobił, że mu wyjebał.
Ochroniarz nie może Ci wyjebać nawet w ostateczności, on ma Cie obezwładnić i skierować do wyjścia albo oddać w ręce policji, a to nie był bandyta tylko pijak i bezpodstawnie mu wyjebał bo to, że go popchnął to nie jest powód.
  Temat: Rekord Guinnessa - Drift
xts

Odpowiedzi: 25
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-09, 16:45   Temat: Rekord Guinnessa - Drift
ok znawcy: czy to zwykłe oponki czy jakaś specjalna mieszanka?
  Temat: Pies
BmaC

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-05, 16:20   Temat: Pies
Szoqn napisał/a:


nie mogę kurwa, jamnik szczebrzystobrody, taka mieszanka Bongmana i Penera.


chlopak mogl nie wiedziec... to nie husky lecz malamut. niewielu ludzi zna ta rase gdyz jest bardzo podobna do huskiego... miedzy innymi Ty..
  Temat: Pies
Corey_09

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-05, 11:46   Temat: Pies
Szoqn napisał/a:


nie mogę kurwa, jamnik szczebrzystobrody, taka mieszanka Bongmana i Penera.



Jakiś ty kurwa śmieszny :homer: , przecież nie każdy musi wiedzieć co to za rasa. Gość się grzecznie zapytał a ty sprute od razu odwalasz. Nie pozostaje nic innego jak napisać haters gonna hate.
  Temat: Pies
Wakarius

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-05, 07:05   Temat: Pies
Szoqn napisał/a:


nie mogę kurwa, jamnik szczebrzystobrody, taka mieszanka Bongmana i Penera.


a nie zgadłeś bo malamut :P
  Temat: Pies
Szoqn

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-10-05, 01:55   Temat: Pies
teken napisał/a:
Zajebisty pies, co to za rasa ?


nie mogę kurwa, jamnik szczebrzystobrody, taka mieszanka Bongmana i Penera.
  Temat: Jak wysadza się kompa
timmy77

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-09-24, 00:17   Temat: Jak wysadza się kompa
Mieszanka siarki, kno3 i pyłu aluminium chyba :P
  Temat: Wojciech Mann i Krzysztof Materna - Powiedzenie o papierosie
kapelub

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-09-17, 23:17   Temat: Wojciech Mann i Krzysztof Materna - Powiedzenie o papierosie
Najlepsze fajki pali żul pod Okęciem, on pali tylko internacional cigaretes, ekskluzywna mieszanka tytoni z całego świata wprost ze śmietniczka :P
  Temat: Auto na wodę
amre

Odpowiedzi: 49
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-09-11, 23:31   Temat: Auto na wodę
eeeh, ubiegłeś mnie z tematem, ale chciałem go bardziej wyczerpać ;)

Generalnie tak - to jest silnik hybrydowy, a nie na wodę.
Facet uzyskał max 70kilka % wydajności (30% paliwa, 70% wody)
Wcześniej w Lancii uzyskiwał większą wydajność bo miał lepiej zaizolowany układ. Kolektor wydechowy był schowany za silnikiem więc się nie chłodził. Para miała wyższą temperaturę itd.

Wynalazek:
Jak wiele osób wspomniało - Luftwaffe to stosowało już dawno.
Jest to bardzo popularne we Francji w silnikach ciągników. Można wiele znaleźć poradników w internecie jak to zrobić. Pan Jan Gulak był jednak o tyle cwany, że ten pomysł opatentował ;) Nie ma jednak kasy na badania żeby układ dostał homologację. Bez homologacji nie przejdzie przeglądu.

Technicznie:
Generalnie Gulak myli się sądząc że para wodna pod ciśnieniem rozpada się na tlen i wodór. Bez elektrolizy nie ma na to szans.
Woda od kolektora wydechowego dostaje ok 150 stopni. Leci do cylindra, tam ma już z 200, a przy wybuchu paliwa jeszcze więcej i się rozpręża - zasada działania silnika parowego.
Doskonale współpracuje to z dieslem, nie wiem jednak jak poradzi sobie benzyna - wszak para wodna może gasić iskrę (wszyscy wiedzą że silnika benzynowego nie wolno zalać na kałuży).

Mam osobiście parę pomysłów bazujących na tym wynalazku - takich żeby dostosować to do benzyniaka.
Ale o nich nie powiem jeszcze publicznie, bo nie wiadomo czy zadziałają. Ani też nie chcę jeszcze popełniać samobójstwa :P

Każdemu kto ma diesla polecam zrobienie czegoś takiego. Na prawdę działa. Jechałem ciągnikiem z taką instalacją i radzi sobie doskonale.

AHA! Żywotność silnika się nie zmniejsza. Wystarczy zamknąć zawór przed wyłączeniem i poczekać 10 sekund by mieszanka z wodą wyleciała. No i Gulak jeździ tym mesiem już 4 lata chyba.

Pytania na Priv ;)
  Temat: Pingwin w okresie dojrzewania
Fazer6

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń:

PostForum: Czarne fotki   Wysłany: 2012-09-08, 20:39   Temat: Pingwin w okresie dojrzewania
mieszanka gimbazy z pingwinem - pingbaza :D
  Temat: GMO- Świat według Monsanto
~Mr.Drwalu

Odpowiedzi: 46
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-09-07, 11:50   Temat: GMO w Polsce
Po ACTA, reformie emerytalnej i zmianach w służbie zdrowie czeka nas kolejna ważna debata. Polska musi dostosować swoje prawo do wymagań unijnych dotyczących GMO.Możemy pójść śladem Stanów Zjednoczonych czy Brazylii i wpuścić do naszego kraju nasiona i pasze genetycznie modyfikowane. Po drugiej stronie są ekolodzy, którzy apelują, by wzorem Niemiec czy Francji z GMO zrezygnować. Który wariant jest lepszy dla naszego portfela i interesu polskich rolników?

Źródło wp.pl: GMO w Polsce
Wiem ,że to nie jest wiarygodna strona www jeśli chodzi o informację lecz jedyna ,która na tą chwilę się z tym wychyla.
TVN,Polsat i inne prywatno-komercyjne stacje milczą.


Większość ludzi nigdy nie słyszała o czymś takim jak genetycznie modyfikowane organizmy. Transgeniczne rośliny z wszczepionymi genami zwierząt są łatwiejsze w uprawie, dają lepszy plon a na dodatek same odstraszają szkodniki, są odporne na chemikalia i choroby.
Dobrym przykładem takich zmutowanych organizmów są pomidory i truskawki uprawiane z genami ryb z północy. Dzięki takiej kombinacji są bardziej odporne na zimno niż ich niezmodyfikowane odpowiedniki. Innym przykładem twórczej zabawy w boga jest stworzenie kukurydzy z jadem węża. Taka mieszanka daje efekt odstraszający owady.

W czasach dzisiejszych zmodyfikowane rośliny uprawiane są przez ponad 10 milionów rolników na świecie w ponad 21 krajów. Liderem w uprawach są oczywiście Stany Zjednoczone. Następne w kolejności w Argentynie, Brazylii, Chinach i w Indiach. W Europie przynajmniej formalnie nie jest to dozwolone, ale nikt nie sprawdza, co tak naprawdę sieją nasi rolnicy.

Opór przeciwko GMO jest głównie z Europy oraz z Rosji gdzie też uprawy takie są zabronione. Najbardziej niebezpiecznie wygląda możliwość skażenia środowiska zmodyfikowanymi genami, co występuje szczególnie u roślin wiatropylnych. Silny jest też opór samych konsumentów, którzy nie wierząc w zupełną równowartościowość płodów rolnych pozyskanych dzięki biotechnologii.

GMO - to śmierć.
Youtube - /watch?feature=player_embedded&v=T0nDwVf1Yg0

Sejm bezmyślnie, głównie głosami PO i PLS przegłosował tzw. "Ustawę o nasiennictwie". Mimo ostrzeżeń naukowców i zakazu w innych krajach w Polsce dojdzie do całkowitego zniszczenia naturalnego rolnictwa. W Indiach 10,000 rolników popełniło samobójstwo gdyż nie mają plonów - właśnie na skutek stosowania nasion Monsanto.
Fragmenty wykładu prof. dr hab. Jana Narkiewicza - Jodko, który miał miejsce podczas konferencji "Współczesny Frankeinstein kontra tysiące lat ewolucji".
Konferencja we Wrocławiu została zorganizowana przez Janusza Zagórskiego 17 kwietnia 2011r.


W USA również podniosły się kiedyś takie głosy i ich efektem był skuteczny lobbing i powstanie ustawy, która wprowadziła pojęcie "biologicznej równoważności" produktów tradycyjnych i uzyskanych przez modyfikacje DNA. Oznacza to, że w produktach sprzedawanych na tamtym rynku nie ma informacji czy w danym ketchupie jest zmodyfikowana skrobia czy też nie. To znacznie utrudnia unikanie spożywania żywności zawierającej w składzie GMO. Doceńmy, zatem, że u nas etykiety jeszcze muszą zawierać takie informacje i zwracajmy uwagę na to, co jest w składzie produktów.

Przeciwnicy upraw roślin zmodyfikowanych zwracają uwagę, że natura zawsze znajduje wyjście i już teraz pojawiają się superchwasty i superszkodniki, które dostosowały się do nowych warunków a tym samym może to wytworzyć nowe ryzyka dla upraw tak, że proces kolejnych modyfikacji roślin okaże się nieskuteczny. Firmy starają się utrudnić ponowny wysiew nasionami zebranymi przez samych rolników. Ostatecznie często prawnicy korporacji biotechnologicznych zmuszają farmerów za oceanem do odkupywania własnego zboża, traktowanego jak produkt, na który została mu tylko udzielona licencja. Nie trzeba dodawać, że koszt nasion GMO ciągle rośnie i są one kilka razy droższe od normalnych.

To zmienia całkowicie model żywnościowy społeczeństwa. Kto zarabia na GMO? Okazuje się, że nie rolnicy. Najlepiej zarabiają producenci nasion i chemikaliów. Czasami są to producenci i tego i tego jednocześnie. Zmodyfikowane rośliny wypierają naturalne. W USA aż 90% upraw soi to genetycznie modyfikowane organizmy a jest ona bazą wielu innych produktów. Trudno powiedzieć czy świat, w którym kilka korporacji ma na własność patenty na nasiona konkretnych roślin to miejsce wolne czy już podlegające jakiejś formy dyktatury sterowanej żywnością.

Posiadanie technologii GMO może też stanowić zagrożenie dla ludzkości, bo nawet, jeśli uznamy biologiczną równoważność mutacji i natury to technologia taka pozostawi pokusę stworzenia niezauważalnego holokaustu, na przykład poprzez dodanie genów o określonym działaniu. Godzenie się na tą technologię może być, więc początkiem nowych, niewyobrażalnych zagrożeń w przyszłości.
  Temat: Uwaga na handlarzy!!!
dudy69

Odpowiedzi: 26
Wyświetleń:

PostForum: Czarne filmiki   Wysłany: 2012-08-31, 00:35   Temat: Uwaga na handlarzy!!!
Ja tak samo sie wjebalem z autem :/ kupilem seata leona I 2001 rok 1.8 gaz/benzyna (gaz holenderski)
Autko odpicowane zajebiste,auta jak ta lala nic ino brac.Kupilem od handlarza w polsce auto bylo sprowadzane z holandi,bylem nawet na diagnostyce nic nie wyszlo.Po tyg wyskoczyl blad silnika okazalo sie ze jest to sonda lambda wymienilem.Pojedzielem miesiac zas kontrolka sie zapalila.Blad uboga mieszanka pojechalem do specjalisty okazalo sie ze wszystkie wtryskiwacze od gazu zjebane.To mnie w h*j kosztowalo 1800 zl nie minal zas miesiac zas k*%^a kontrolka sie swieci tym razem kable i swiece i uszczelka pod deklem trzeba bylo wymienic.Minal kolejny miesiac i zas kontrolka ale tym razem juz k&%^a nie naprawiam bo juz nie mam na to sily.Moglym przytoczyc jeszcze inne historie ale nie bede sie rozpisywal :) niewazne czy kupisz auto od handlarza czy od zwyklego goscia i tak bedzie sie dokladac.
 
   Popularne tagi
krwawa ręka  honest trailer  werwolf  egzotyka  uwodzicielka  darley  zagadać  laska prawdziwego sadola
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]