Znalezionych wyników: 3

Posty z miesiąca:
Autor Wiadomość
  Temat: Wywiad z kanibalem z Rottenburga
~sanctusdiavolos

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń:

PostForum: Historia i dokument   Wysłany: 2014-06-08, 11:24   Temat: Wywiad z kanibalem z Rottenburga
Armin Meiwes - postać na pewno kojarzona w kręgach sadistica. Zasłynął z zamordowania i zjedzenia poznanego przez internet mężczyzny. Piękna, romantyczna historia - idealnie dopełniły się tutaj dwie parafilie. Pana kanibala i pana który pragnął być zjedzony żywcem. Niestety sąd i społeczniaki nie należały do zbyt romantycznych i skazali Meiwesa na dożywocie (początkowo na 8 lat, ale prokuratura odwołała się od tej decyzji).
Mord został zarejestrowany na taśmie - film trwał 4 godziny. Niestety posiada go prokuratura i jak dotąd nie rzuciła go na harda, ani nikomu nie sprzedała, ale ponoć dobre kino.
Poniżej bardzo ciekawy wywiad z Meiwesem i zarys jego osoby, a także jego ofiary. Warto obejrzeć!



Poniżej fragment artykułu z Wikipedii:

"Meiwes od 1999 poszukiwał w internecie ludzi zainteresowanych praktykami kanibalistycznymi. Zamieszczał też ogłoszenia, w których poszukiwał młodych mężczyzn w celu „zabicia i zjedzenia”. W lutym 2001 na jedno z takich ogłoszeń odpowiedział Bernd Jürgen Armando Brandes, 43-letni inżynier z Berlina.

Wieczorem 9 marca doszło do spotkania w mieszkaniu Meiwesa, które sprawca nagrał na wideo. Meiwes obciął penisa Brandesa i obaj go zjedli zanim Brandes został zabity. Brandes domagał się, aby Meiwes odgryzł jego penisa, ale gdy to się nie udało, podobnie jak próba użycia zwykłego noża, użyto ostrego noża do mięsa. Brandes usiłował zjeść swoją część własnego penisa na surowo, ale nie mógł, gdyż okazał się zbyt twardy i „gumowaty”. Wtedy Meiwes usmażył go na patelni z solą, pieprzem i czosnkiem.

Według dziennikarzy, którzy widzieli nagranie (nie zostało upublicznione), Brandes mógł być również zbyt osłabiony, aby zjeść swoją część penisa. Meiwes najprawdopodobniej podał mu duże ilości alkoholu i środków przeciwbólowych, a następnie nieprzytomnego już i wykrwawionego zabił przez poderżnięcie gardła w pokoju specjalnie urządzonym do tego celu. Ciało zjadał kawałek po kawałku przez następne miesiące, trzymając fragmenty w zamrażalniku.

W pewnym momencie film został zatrzymany, wtedy Meiwes pomaga ofierze dostać się do łazienki na pierwszym piętrze, gdzie, jego własnymi słowami, zostawia go w wannie na parę godzin aby się wykrwawił, a sam poszedł czytać Star Trek.

Meiwesa aresztowano w grudniu 2002, kiedy umieścił w internecie następne ogłoszenia w sprawie poszukiwanych ofiar. Śledczy przeszukali jego dom i znaleźli fragmenty ludzkiego ciała i nagranie morderstwa. Zawartość taśmy wideo była na tyle szokująca, że wiele osób które ją zobaczyły szukało potem pomocy psychologów."
  Temat: Armin Meiwes
Jaca.natka

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń:

PostForum: Suchary   Wysłany: 2010-12-23, 12:29   Temat: Armin Meiwes
Z tego co szukałem, była tylko mała wzmianka o tym kolesiu, a tematyka jak najbardziej pasuje do tego portalu ;)

Cytat:
Armin Meiwes (ur. 1961) – niemiecki informatyk, zwany Kanibalem z Rotenburga, który w marcu 2001 zamordował i częściowo zjadł poznanego przez internet mężczyznę Bernda Jürgena Armando Brandesa. W Niemczech znany jest też jako "Der Metzgermeister" (niemiecki: Mistrz Masarski).

Meiwes od 1999 poszukiwał w internecie ludzi zainteresowanych praktykami kanibalistycznymi. Zamieszczał też ogłoszenia, w których poszukiwał młodych mężczyzn celem "zabicia i zjedzenia". W lutym 2001 na jedno z takich ogłoszeń odpowiedział Bernd Jürgen Armando Brandes, 43-letni inżynier z Berlina.

Wieczorem 9 marca doszło do spotkania w mieszkaniu Meiwesa, które sprawca nagrał na wideo. Meiwes obciął penisa Brandesa i obaj go zjedli zanim Brandes został zabity. Brandes domagał się, aby Meiwes odgryzł jego penisa, ale gdy to się nie udało, podobnie jak próba użycia zwykłego noża, użyto ostrego noża do mięsa. Brandes usiłował zjeść swoją część własnego penisa na surowo, ale nie mógł, gdyż okazał się zbyt twardy i "gumowaty". Wtedy Meiwes usmażył go na patelni z solą, pieprzem i czosnkiem.

Według dziennikarzy, którzy widzieli nagranie (nie zostało upublicznione), Brandes mógł być również zbyt osłabiony, aby zjeść swoją część penisa. Meiwes najprawdopodobniej podał mu duże ilości alkoholu i środków przeciwbólowych, a następnie nieprzytomnego już i wykrwawionego zabił przez poderżnięcie gardła w pokoju specjalnie urządzonym do tego celu. Ciało zjadał kawałek po kawałku przez następne miesiące, trzymając fragmenty w zamrażalniku.

W pewnym momencie film został zatrzymany, wtedy Meiwes pomaga ofierze dostać się do łazienki na pierwszym piętrze, gdzie, jego własnymi słowami, zostawia go w wannie na parę godzin aby się wykrwawił, a sam poszedł czytać Star Trek.

Meiwesa aresztowano w grudniu 2002, kiedy umieścił w internecie następne ogłoszenia w sprawie poszukiwanych ofiar. Śledczy przeszukali jego dom i znaleźli fragmenty ludzkiego ciała i nagranie morderstwa. Zawartość taśmy wideo była na tyle szokująca, że wiele osób które ją zobaczyły szukało potem pomocy psychologów.

Meiwesa w pierwszej instancji w 2004 skazał sąd krajowy w Kassel za zabójstwo typu uprzywilejowanego na osiem i pół roku więzienia. Sprawa nabrała rozgłosu medialnego i wywołała debatę, czy Meiwesa w ogóle można sądzić, wziąwszy pod uwagę dobrowolny i aktywny udział Brandesa.

W kwietniu 2005 niemiecki sąd nakazał ponowny proces po apelacji prokuratury. Prokuratura uważała, że oskarżonego należy sądzić za morderstwo, a nie zabójstwo typu uprzywilejowanego i skazać na dożywocie. Wśród spraw, jakie rozstrzygnął sąd, było czy Brandes zgadzał się na zabójstwo i czy w sensie prawnym taka zgoda była ważna, biorąc pod uwagę jego oczywiste problemy psychiatryczne i fakt, że przyjął duże ilości alkoholu i leków. Ustalano także, czy Meiwes zabił, aby zaspokoić własne pragnienia (zwłaszcza seksualne), a nie ponieważ został o to poproszony; wersję tę Meiwes stanowczo odrzucał.

Podczas ponownego procesu, biegły psycholog stwierdził, że Meiwes mógłby ponownie popełnić tego typu zbrodnię i nadal "mieć fantazje na temat zjadania mięsa młodych ludzi" [1]. 9 maja 2006 sąd apelacyjny we Frankfurcie nad Menem skazał Meiwesa za morderstwo na dożywocie. Obrona sugerowała karę 5 lat pozbawienia wolności, wskazując, że zabójstwo było dokonane w porozumieniu z ofiarą.

Podobna sprawa zabójstwa za zgodą ofiary, umówionego przez internet, miała miejsce w 1996. Sharon Lopatka była, za swoją zgodą, torturowana a następnie zabita przez uduszenie przez Roberta Fredericka Glassa.



http://pl.wikipedia.org/wiki/Armin_Meiwes

Miłej lektury !
  Temat: 21 pouczających historii o utracie prącia
Pojar

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń:

PostForum: Inne czarności   Wysłany: 2010-10-17, 16:12   Temat: 21 pouczających historii o utracie prącia
MIŁOSNY KONTAKT
W Hillendale (stan Utah, USA) facet imieniem Lucas kupił krowie serce i podłączył je do gniazdka w ścianie (110 V). Potem, w celu osiągnięcia seksualnej satysfakcji, umieścił w tej konstrukcji swojego penisa. Jak łatwo się domyślić, prąd najpierw usmażył męskość Lucasa jak kiełbaskę, a potem całego Lucasa. Tę makabryczną historię o tym, jak nie należy rozładowywać napięcia seksualnego, poznaliśmy na stronie www.spike.com.

KRĘCENIE ŚMIGŁEM
51 letni mieszkaniec Long Branch (USA) postanowił pofiglować z odkurzaczem. Niestety, miast użyć do tego celu rury, zapakował swoją spragnioną męskość wprost do obudowy, gdzie została pocięta przez pracujące na wysokich obrotach śmigło. To nie zapewniło onaniście takiego odlotu, o jakim marzył... Prawdziwość tej historii potwierdza swym autorytetem agencja Associated Press.

DETERMINACJA
Thomas Hendry, student z Christchurch (Nowa Zelandia), postanowił zaimponować swoją męskością w świątyni płci brzydkiej, czyli w barze. Najpierw przytwierdził swego penisa do deseczki za pomocą 18 przemysłowych zszywek, potem polał paliwem do zapalniczek i pod-palił. Wszystko po to, by zgarnąć główną nagrodę w konkursie barowym: 245 dolarów (ok. 800 zł) gotówki i równowartość tej kwoty w alkoholu. Nie wierzysz?

OSTATNI POSIŁEK
45–letni Niemiec Armin Meiwes w przypływie apetytu odciął prącie koledze, po czym usmażył je z czosnkiem i pieprzem. Panowie (były właściciel penisa był mocno napity i znieczulony) próbowali zjeść amputowaną męskość, ale okazała się zbyt gumowata. Skazany na 8 lat więzienia Armin (po udanej amputacji i nieudanej kolacji jego kumpel zmarł) pozwał zespół Rammstein, twierdząc, że utwór „Mein Teil” („Kawałek mnie”) powstał bezprawnie na podstawie jego historii. Wydaje się jednak, że nie był pierwszym kolesiem, który próbował przełknąć penisa przyjaciela.

SŁODKIE PSISKO
Christopher Coulter z Brementon (USA) podczas igraszek seksualnych z żoną wpierw posmarował swego wacka masłem orzechowym, a potem kazał seterowi irlandzkiemu o imieniu Rudy wylizać upapraną męskość. Psa nieco poniosło i w efekcie pan Coulter – jak podaje serwis insomnia.pl – wylądował na izbie przyjęć z oderwanym penisem, ale na szczęście udało się go przyszyć. I kto jest najlepszym przyjacielem faceta? Pies?!

DZIURA W CAŁYM
Blisko godzinę strażacy z Hampshire (Wielka Brytania) uwalniali 40–letniego budowlańca, którego penis tkwił w metalowej rurze. Zapewne wcisnął go tam z powodów seksualnych, lecz – jak donosi www.telegraph.co.uk – facet odmówił wyjaśnień. Rurę trzeba było ciąć piłą, a metal na skutek tarcia rozgrzewał się do czerwoności. Koleś z oparzonym fiutkiem trafił do szpitala. Był z pewnością najgorętszym towarem na oddziale!

PIORUNUJĄCE WRAŻENIE
Inny 40–latek odwiedził Windy Point, czyli taras widokowy nad urwiskiem Mount Lemmon (USA). Postanowił opróżnić pęcherz, mając przed oczami romantyczny krajobraz. Gdy sikał na metalową barierę, walnął w nią piorun. Elektryczny ładunek dosięgnął penisa i rozerwał go na strzępki. Facet nie ma już widoków na romantyczne randki...

PIZZA PO POLSKU
Do pizzerii Zizi w centrum Londynu (Wielka Brytania) wpadł wściekły facet w wieku ok. 35 lat. Wrzeszcząc i wymachując nożem, na oczach klientów obnażył się i... odjął sobie członka. Męskości nie udało się przyszyć. Dailymail.co.uk zarzeka się, że człowiek ten miał polskie korzenie. Raczej – polski korzeń...

SAMOPOMOC
Pracujący w warsztacie 40–letni mężczyzna z West Chester w Pensylwanii (USA) zranił się w krocze. Na widok rozciętej moszny sięgnął po pistolet tapicerski i wstrzelił sobie osiem metalowych zszywaczy, aby naprawić swą męskość. Do szpitala trafił dwa dni potem ze stanem zapalnym krocza. Masz stalowe jaja, zobacz tę historię na rohwrestling.com.

WYDANIE SPECJALNE
Richarda Questa (48 l.), prezentera amerykańskiej sieci telewizyjnej CNN, zatrzymano nocą w nowojorskim Central Parku. Pod ubraniem miał uprząż łączącą nogi, penisa i szyję. W efekcie chodzenie powodowało erekcję, a erekcja – podduszanie. Cóż, zawsze mieliśmy przyjemność z oglądania Richarda.

POMYSŁOWY RUMUN
Rumun Nicolae miał fantazję, ale zabrakło mu wyobraźni. 43–letni ojciec pięciorga dzieci chciał stworzyć trwały gadżet antykoncepcyjny dla panów. W tym celu posmarował wacka superklejem i założył prezerwatywę. Gdy jednak po kilku stosunkach postanowił opróżnić swój wynalazek, z przerażeniem stwierdził, że kondom nie chce zejść. – Konieczny był częściowy przeszczep skóry na prąciu – donosi strona www.darwinawards.com.

PECH GÓRALA
W Nowem Bystrem (Małopolskie) 40–letni mężczyzna odciął sobie penisa siekierą. W jednym szpitalu nie został przyjęty, drugi nie miał warunków do operacji. Śmigłowiec pogotowia wiozący go do kolejnej placówki lądował w połowie drogi z powodu mgły, a karetka – ostatnie ogniwo transportu – zepsuła się nieopodal szpitala. – Odciętego prącia nie udało się przyszyć – podaje „Gazeta Wyborcza”. Trudno, mamy jedną góralkę więcej.

TANIEC ŚMIERCI
Pewien chłopak z Salt Lake City (USA) przywiązał sobie sznurkiem do wacka worek monet, by jego przyrodzenie wyglądało na większe, a następnie założył spodnie i pobiegł do dyskoteki – czytamy na stronach www.darwinawards.com. Niestety, drugi koniec sznurka przywiązał sobie do uda, skutecznie blokując tętnicę udową. Z powodu zaburzenia krążenia padł martwy na parkiecie. Przypuszczamy, że po śmierci ktoś go jeszcze obmacał dla pieniędzy.

GRYZOŃ
– Johnny Knoxville z grupy Jackass postanowił wykonywać kaskaderski numer na motorze. Niestety, nie przetrenował swego występu i źle upadł na siodełko motocykla. Stracił jedno jądro – twierdzi litelysalted.com. Ale nie stracił naszego szacunku!

NIE SZKODZIĆ
33–letni mężczyzna z Bukaresztu (Rumunia) trafił na stół operacyjny z powodu choroby jąder. Chirurg „podszedł do operacji zbyt powierzchownie” – jak uznał sąd – i przypadkiem obciął facetowi całe przyrodzenie. Jak podaje agencja Associated Press, w miejsce penisa wszczepiono pacjentowi fragment mięśnia z ramienia, lecz pełni on funkcję jedynie estetyczną. Lepszy rydz niż nic.

EGIPSKI KSIĄŻĘ
Gdy młody mężczyzna z Queny (prowincja Egiptu) dowiedział się, że mimo dwuletnich negocjacji jego bogata rodzina nadal nie wyraża zgody na ślub z ubogą dziewczyną, wpadł w szał. Dziennik „San Francisco Gate” tak opisał, co było dalej: „Rozgrzał nóż na kuchence gazowej, po czym odciął i poćwiartował swój organ rozrodczy”. Teraz musi chodzić w burce.

POMYSŁOWY JANKES
Do nowojorskiego szpitala Cornell Medical Center (USA) pogotowie przywiozło 34–letniego faceta, który wypełnił pipetę roztworem kokainy, a potem kropla po kropli wlał sobie ten płyn do cewki moczowej. Wywołało to trzydniową erekcję i w efekcie zaburzenia krążenia, przez co mężczyźnie amputowano penisa, dziewięć palców i obie nogi. Na szczęście wciąż może rozbierać kobiety oczami.

DOKTOR FRANKENSTEIN
– Witold J., młody informatyk z Katowic, został zamroczony nieznanymi środkami nasennymi i okrutnie okaleczony skalpelem przez byłego partnera. Sierhiej H., młody lekarz, z chirurgiczną precyzją usunął mu męskość, a potem użył klamer zaciskowych, by zatamować krwawienie – donosi portal katowice.naszemiasto.pl. No, chopie, już se nie pofedrujesz!

NIEZŁA SPRZECZKA
Portal www.news24.com informuje, że w Umbilo (RPA) przy pisuarze doszło do kłótni między kilkoma mężczyznami o rozmiar penisów. Efekt: czterech dyskutantów nie żyje, a dwaj inni stanęli przed sądem. Na marginesie – my też nie znosimy, jak ktoś nam zagląda przez ramię.

WYBUCHOWY MIKS
Darwinawards.com pisze o 20–letnim mieszkańcu Teksasu, który – chowając do kieszeni spodni Magnum 375 – odstrzelił sobie jądra i kawałek penisa. Stało się to... po kłótni z dziewczyną. Nie wiemy, czy była wystrzałowa.

SZCZĘŚLIWY FINAŁ
Na koniec nieco optymizmu. John Wayne Bobbit był w poważnych tarapatach, gdy jego żona, Loreena, podczas sprzeczki chwyciła za nóż, odcięła mu połowę męskości i wyrzuciła przez okno. Na szczęście kawałek się znalazł i po 10–godzinnej operacji udało się przyszyć Johnowi jego pytkę. Po rehabilitacji Amerykanin został gwiazdą porno. A raczej to, co mu dosztukowali medycy.
Zobacz na www.salon.com.

„Odcięte penisy można przyszyć, o ile amputat (odjęty penis) był właściwie przechowywany i nie ma zbyt dużych ubytków tkanki – mówi Janusz Maria Głowiński, chirurg. – Ale gdy męskość jest całkiem zniszczona, ratunkiem mógłby być przeszczep od dawcy. Zrobili to już Chińczycy, czytałem też o takim przypadku w USA i Indiach. W Polsce, o ile wiem, takiego zabiegu nie było. Ale może kiedyś?”

źródło http://ckm.pl/Community/4...is_Killers.html
 
   Popularne tagi
rafał dutkiewicz  ii w.ś  kebab.sos  urzad skarbowy  franc  nie poruchał  straight  kampania sołeczna  pan. wiedza  podniebni bohaterowie  starożytnego egiptu  transfery
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]