Religa czyli nadzieja na drugie życie.

0
piwo
polonia66  @ 2011-05-15, 11:43
Religa czyli nadzieja na drugie życie.





Na samym początku mojej wypowiedzi chce zaznaczyć nie chce nikogo przekonywać aby
zaprzestał wiary lecz pragne się podzielić swoja magiczna teoria dotycząca całej wiary
nie tylko katolickiej ale też innych.
żyjemy w czasach w których liczy się pięniądz nie oszukujmy się przysłowiem ze pięniądze
szczęścia nie dadzą.Religia to bardzo opłacalny interes na którym idzie nieźle zarobic.
Koscioł dla niektórych sluzy dla prania pieniedzy czy tez sposem na łatwe życie bez zmartwień
a dla wierzący przepustnka do drugiego Świata.
Bóg istota nadprzyrodzona która umie dokonać wszytskiego w tej chwili nasuwa się tysiące pytań i zlosci
dlaczego na swiecie jest zło?
dlaczego Bóg nie otworzył bram Birkenau?
wszystkie te pytania zadawane osobie wierzącej najczesciej usłyszmy opowiedz
wolna wola człowieka.
I na tym zazwyczaj kończy się rozmowa mało kto chce dysktowac z ludzi którzy mają wątpliwości w istnienie
Boga.Osoba wierząca będzie zawsze broniła swojej wiary tak to już jest.
Wiec albo bujamy w obłokach albo podchodzimy do sprawy naukowo.
Jeden z prostych przykładów jeśli ktoś dostanie raka nie pomogą mu cytaty z Biblii lecz chemia.
Już od zarania szczono Bogów w Starozytm Rzymie, Grecji a teraz uczymy się na lekcjach historii jako mity
dlaczego? czym różnią się religie noworzytne?

Rhox

16
2011-05-15, 12:04 [link]
polonia66 napisał/a:
szczono Bogów


Szczali raczej w zakamarkach a nie na Bogów :roll:

Dziad z Lasu

7
2011-05-15, 12:17 [link]
Napisz to jeszcze raz. Powoli, uważnie. Używaj znaków interpunkcyjnych, wielkich liter, przemyśl konstrukcję gramatyczną każdego zdania z osobna i sens całego tekstu. Zastanów się, co chcesz przekazać, zanim zaczniesz pisać.

Albo nie. Lepiej to usuń, bo nawet napisany poprawnie, ten tekst nie będzie miał sensu.
Typowe "młodoateistyczne" pie**olenie o niczym. Religia, to nieco bardziej skomplikowana sprawa, niż Ci się wydaje.

PrezesTegoBurdelu 

2011-05-15, 13:50 [link]
Cytat:
Typowe "młodoateistyczne" pie**olenie o niczym. Religia, to nieco bardziej skomplikowana sprawa, niż Ci się wydaje.


Wyobraź sobie że widzisz typa na ulicy który mówi wszystkim że jest synem człowieka którego nikt nie widział, nikt go nie dotknął i w dodatku mówi że jest on wszędzie. Nie potrafi udowodnić Ci że ten typ istnieje, ale mówi Ci że on jest i lepiej żebyś uwierzył bo on Cię kocha, ale jak nie uwierzysz to dalej będzie Cię kochał ale po śmierci wyśle Cię do piekła, miejsca w którym twoja dusza będzie do końca istnienia czasu palona i gnębiona przez szatana. Nazwałbyś takiego typa schizofrenikiem.

Dla mnie wystarczającym dowodem na nieistnienie boga jest sam brak dowodu na jego istnienie, nie obchodzi mnie czy ktoś wierzy czy nie wierzy, ale wiem jedno, jakby od urodzenia karmili cię gównem w końcu byś je polubił i prosiłbyś o dokładkę.

Przyjmijmy tezę że każdy niewierny idzie do "piekła" i że "Bóg" jest tyko jeden, spoko, w takim razie całe wcześniejsze cywilizacje takie jak Rzymianie, Grecy etc już dawno palą się w piekle.

Prawda jest przykra, gdybyś urodził się w rodzinie Eskimosów, wierzyłbyś że wysuszona łapka mewy zapewni Ci szczęście i pozwoli uniknąć niebezpieczeństwa, a gdybyś urodził się 70 tysięcy lat temu wyznałabyś węże.

Dla mnie to jest jedna wielka manipulacja napędzana przez kościół i przechodząca z pokolenia na pokolenie. Najprościej jest wytłumaczyć że wszystko co widać stworzył "Bóg", bo przecież jak mogła powstać tak wielka planeta w środku kosmosu. Dla mnie takie tłumaczenie to brednia.

Dlaczego nikt nie słyszał o bogu przed narodzinami Jezusa? Nagle postanowił się ujawnić po kilku miliardach lat ewolucji na ziemi ?

Skoro Bóg "był od zawsze", to skąd się wziął ?

Takich pytań jest masa, ale katolik zawsze znajdzie na nie jakąś niedorzeczną odpowiedź.

Gdyby to zależało ode mnie, zakazałbym chrzczenia dzieci tylko z jednego powodu, wybór powinien należeć do człowieka a nie być odgórnie narzucany przez rodzinę.

W 

1
2011-05-15, 13:50 [link]
polonia66 napisał/a:

I na tym zazwyczaj kończy się rozmowa mało kto chce dysktowac z ludzi którzy mają wątpliwości w istnienie Boga.

albo znasz mało ludzi, albo znajdujesz po prostu kiepskich rozmówców. nawet na łamach tego forum było już kilka, ośmielę się stwierdzić, że "na poziomie", dyskusji o religii między osobami bardzo różnych poglądów.
proponuję douczyć się o wierze np. katolickiej i podyskutować o problemach typu wojny czy rak z jakimś w miarę światłym księdzem. na pewno znajdzie on dużo lepsze wyjaśnienia niż wolną wolę ;)

@up, cytowane przez Ciebie zdanie idealnie pasuje jako komentarz do Twojej wypowiedzi

PrezesTegoBurdelu 

1
2011-05-15, 22:28 [link]
W napisał/a:
@up, cytowane przez Ciebie zdanie idealnie pasuje jako komentarz do Twojej wypowiedzi


Nie masz żadnego poważnego argumentu na mój post, tak też odpisujesz w najbardziej idiotyczny sposób jaki można.

Najlepiej z wami tłumokami nie wdawać się w żadne dyskusje, z autopsji wiadomo że na tym forum jest to skazane na porażkę, zupełny brak IQ z twojej strony stawia cię w świetle typowego katolika do którego nie trafia żaden argument "bo on po prostu wie i już" .

W 

3
2011-05-15, 23:28 [link]
W Anal Wjeżdżam napisał/a:


Nie masz żadnego poważnego argumentu na mój post, tak też odpisujesz w najbardziej idiotyczny sposób jaki można.

Najlepiej z wami tłumokami nie wdawać się w żadne dyskusje, z autopsji wiadomo że na tym forum jest to skazane na porażkę, zupełny brak IQ z twojej strony stawia cię w świetle typowego katolika do którego nie trafia żaden argument "bo on po prostu wie i już" .


po prostu uważam, że Twoja wypowiedź jest bardzo chaotyczna, właśnie jak dyskusje z "młodymi" ateistami, którzy dopiero co odkryli, że nie muszą słuchać się wszystkiego, co się im mówi

nie widzę większego sensu w dzieleniu się argumentami, ale nie pozwolę sobie podważać swojej inteligencji. nawet, gdy mam zniżyć się do poziomu osoby, która gdy nie rozumie innego punktu widzenia zaczyna obrażać innych
tak chcesz "riposty"? ano proszę, pierwsze 3 rzeczy, które nasuwają mi się na myśl, gdy przeglądam Twojego posta:
a) brak dowodu na istnienie nie jest dowodem nieistnienia. i proszę, nie pomyśl sobie, że bronię idei boga, czy coś, po prostu takie twierdzenie nie jest zbyt logiczne. prosty przykład: zakładam, że wierzysz np. w nieodkryte jeszcze gatunki chrząszczy w dżungli amazońskiej. cóż, nie ma dowodów na ich istnienie
ah! i jeszcze jeden przykład - bez dowodu na to, że mam mózg, założyłeś, że mieć go nie mogę ;)
b) Twoje dwa poprzednie cytaty:
1. Przyjmijmy tezę że każdy niewierny idzie do "piekła" i że "Bóg" jest tyko jeden, spoko, w takim razie całe wcześniejsze cywilizacje takie jak Rzymianie, Grecy etc już dawno palą się w piekle.
2. Dlaczego nikt nie słyszał o bogu przed narodzinami Jezusa?
to drugie przeczy postawionej tezie - nie mogą smażyć się w piekle, bo nie wiedzieli co czynią nie znając "prawdziwego boga"
c) usiłujesz na forum publicznym udowodnić ludziom jak to bardzo przeczysz istnieniu boga. na tego typu zachowania mam dość pogardliwe spojrzenie


widocznie inaczej patrzymy na sprawy wypowiadania się na forum, bo akurat ten, a nie poprzedni swój post, prędzej określiłabym mianem "idiotyczny" (czytaj: "nie bez sensu, ale bez celu")

polonia66 napisał/a:
@up
piękna riposta.

nie nazwałabym tego ripostą

Dziad z Lasu

3
2011-05-16, 08:47 [link]
I do tego typowe, "rewolucyjne" myślenie w typie "kto nie z nami, ten przeciw nam".
Otóż nie, misiu. ;)
Wyobraź sobie, że nie jestem zatwardziałym katolem.
Po prostu irytują mnie takie buntownicze śpiewki.
Jak i chyba każdego świadomego niewierzącego, który ma za sobą okres buntu, a przy tym odrobinę oleju w głowie.

Jeśli już koniecznie chcesz głosić ateistyczną propagandę, rób to tak, żeby potem się z nas nie śmiali.
Pisz logicznie, składnie i poprawnie pod względem językowym, ortograficznym i interpunkcyjnym. Przemyśl swoje argumenty. Nie mieszaj wiary i nauki, bo nie mają nic wspólnego i nie da się ich porównywać.
W końcu to Ty chcesz uchodzić za "oświeconego", daj ku temu jakikolwiek powód.

PrezesTegoBurdelu 

2011-05-16, 10:44 [link]
W napisał/a:
brak dowodu na istnienie nie jest dowodem nieistnienia.


Właśnie brak dowodu na istnienie od 2000 lat jest wystarczającym dowodem na nieistnienie, dodatkowo do dowodu na nieistnienie dodaje to że nikt nigdy nie udowodni że on istnieje.

W napisał/a:
to drugie przeczy postawionej tezie - nie mogą smażyć się w piekle, bo nie wiedzieli co czynią nie znając "prawdziwego boga"


Błąd. Muzułmanie wierzą w allaha, zabijają dla niego a dokładnie wiedzą że jest coś takiego jak "Bóg", doskonale wiedzą że jest chrześcijaństwo i co? 2 nieba są ?

Kiedyś Grecy leżeli plackiem modląc się do Zeusa, Hery, Ateny, Hestii, Posejdona itd, teraz nazywasz to "mitologią", udowodnij że tych bogów nie ma.

Ja wiem że są różowe jednorożce których nie widać, i oczywiście latające świnie, a ty nie jesteś w stanie mi udowodnić że coś takiego nie istnieje.

Tak działa twoja religia.

Dziad z Lasu napisał/a:
Nie mieszaj wiary i nauki, bo nie mają nic wspólnego i nie da się ich porównywać.


Przestań pie**olić głupoty, nauka jest taką dziedziną która skutecznie wypiera religie.
Skoro bóg stworzył człowieka, to po ch*j dał mu kość ogonową, przecież bóg jest wszechwiedzący, czyli musiał wiedzieć że to jest zbędne. Wytłumacz to w jakiś cudowny sposób

------------
pie**olenie o wolnej woli człowieka kończy się na pierwszym i drugim punkcie dekalogu

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.

- Gdzie tu wolna wola?

Dalej

4. Czcij ojca swego i matkę swoją
(Księga Ozeasza 14. 1)
"Samaria odpokutuje za bunt przeciw Bogu swojemu: poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone, a niewiasty ciężarne rozprute."

- Skoro wierzycie w boga to powinniście wiedzieć że "ojca swego" i "matkę swoją" oznacza boga i matkę boską, dodatkowo to jest nakłanianie do zabijania, czyli już mamy złamany punkt 5.

5. Nie zabijaj
(Księga Liczb 31. 7)
"Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn."

- Przecież bóg zakazuje zabijania, masz dekalog...

I tak można ten wasz dekalog wsadzić wam w dupę.

------------
Swoją drogą widzę że wszyscy którzy nie mają nic do powiedzenia w danym temacie zarzucają innym błędy interpunkcyjne i składniowe, zwłaszcza katolicy ...

~tip.top 

2011-05-16, 11:15 [link]
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli :amused:

~Conscribo 

1
2011-05-16, 11:23 [link]
autora tego tematu chyba przerosła jego treść, bo się przestał udzielać :D

Anal Warrior, nie musisz się wypowiadać w taki agresywny sposób tutaj ;)

PrezesTegoBurdelu 

2011-05-16, 11:26 [link]
Conscribo napisał/a:
Anal Warrior, nie musisz się wypowiadać w taki agresywny sposób tutaj


To był mój ostatni post w tym temacie, niestety z wierzącymi się nie wygra, gdyż oni po prostu wiedzą że coś jest gdyż zostali tak nauczeni.

W 

1
2011-05-16, 11:39 [link]
Mogę tu sobie popisać, i tak nie zrozumiesz, bo po prostu nie chcesz.
Słuchaj, skąd wnioskujesz, że ja, czy Dziad wierzymy w boga? Bo nie zgadzamy się z Twoimi wypowiedziami? A czym Ty jesteś? Jakąś pie**oloną wyrocznią jedynej słusznej prawdy?
Zaskoczę Cię - nie wierzę w boga. Żadnego, ani w Zeusa, ani w Allaha. Nie wierzę także w nieistnienie takich jednostek (patrz: nie jestem ateistką). Jednak nie ograniczam się do płaskiego myślenia "nie udowodnisz, więc mam rację".
Przykro mi, ale nieistnienia boga też nie można udowodnić. Co więcej, w momencie, gdy zaczyna się jakiekolwiek udowadnianie bytów/zjawisk nadprzyrodzonych kończy się wiara, a zaczyna nauka. Bo czym jest wiara? Jest przyjmowaniem za prawdziwe czegoś, czego się NIE da udowodnić.

Nie możesz się pogodzić z tym, że każdy wyznawca ma swoje piekło i niebo? I że według jednej religii wyznawcy innych bogów pójdą do "piekła", a wg innej się po prostu nie zreinkarnują?
Cytat:
Błąd. Muzułmanie wierzą w allaha, zabijają dla niego a dokładnie wiedzą że jest coś takiego jak "Bóg", doskonale wiedzą że jest chrześcijaństwo i co? 2 nieba są ?

wtedy pisałeś o rodach sprzed nastania chrześcijaństwa ;)

Cytat:

Ja wiem że są różowe jednorożce których nie widać, i oczywiście latające świnie, a ty nie jesteś w stanie mi udowodnić że coś takiego nie istnieje.

Tu właśnie zdefiniowałeś religię i swoją własną próbę udowodnienia jej omylności.

Cytat:
Skoro bóg stworzył człowieka, to po ch*j dał mu kość ogonową, przecież bóg jest wszechwiedzący, czyli musiał wiedzieć że to jest zbędne. Wytłumacz to w jakiś cudowny sposób

Wg religii bóg maił w tym jakiś niepojęty plan ;) Ale wg nauki też nie jest wytłumaczone, dlaczego ogon nie zanikł do końca. Nie, nie możesz tłumaczyć, ani wykluczać religii nauką, i vice versa.

Wszystkie Twoje zarzuty odnośnie dekalogu i faktycznych działań da się wytłumaczyć "sensownie", tzn. zgodnie z chrześcijaństwem. Nad nieścisłościami i odpowiedziami na nie myślało sporo manipulantów na kilku soborach, więc raczej ich nie zagniesz. Czy będą to odpowiedzi logiczne? Ależ oczywiście, że nie. Bo niby od kiedy religie są logiczne?


I na koniec:
Nie wyzywaj mnie od katolików. To, że nie bolą mnie wyznania innych ludzi, nie świadczy o tym, że uznaję je za swoje.
Za to boli mnie taka ignorancja, jak Twoja.
I chyba bardzo zdenerwowany piszesz, bo zjadasz duże litery oraz przecinki.

Ach, i odnośnie powyższej Twojej wypowiedzi, poczytaj proszę jeszcze ze cztery razy to, co pisałam wcześniej, i znajdź tam moment, w którym twierdzę, że coś typu bóg istnieje. Bo albo mam schizofrenię, albo usiłujesz zrobić ze mnie debila wciskając w usta słowa niewypowiedziane przeze mnie. Napisałam, że nie możesz udowodnić, że nie ma. to nie znaczy, że jest. Tak samo jak niemożność udowodnienia, że jest, nie znaczy, że nie ma. Powtarzam się, ale wk***ia mnie niemiłosiernie robienie ze mnie głupka na modłę ntelektualisty.

Dziad z Lasu

3
2011-05-16, 12:42 [link]
W, słodziutka, nie ma chyba sensu się z nimi spinać. Toż to konserwy zamknięte tak szczelnie, że nawet pojedyncze fotony oświecenia do nich nie przenikną. :D
   Popularne tagi
gramatyka  kumpel  maniura  okulary  lesbijki  korespondencja  poduszka powietrzna  kiosk  fiutek  koło fortuny  kosmate myśli  krzywe zwierciadło  róż  ratlerek  frytkownica  jedzenie.  insekty  magik54  kropidło
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]