Kanty, rogi i pierogi

1187
Daj piwo
Cały_Internet @ Wczoraj 15:19 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Japońskie dziewczyny i ich zabawy. :-)

hejcior @ Wczoraj 15:22  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (197 piw)
k***a za sam tytuł masz browar.

Wspomnienia z A4 cz.4

768
Daj piwo
vojtasopole @ Wczoraj 2:16 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Siemano Guantanamo ;)

Jako, że mam wolny dzień i brak planów to postanowiłem opublikować kolejną porcję wspomnień. Po raz kolejny serdecznie dziękuję za lawinę piwek, którą zasypujecie mnie raz po raz. To sprawia, że z jeszcze większą przyjemnością dziele się z Wami tym co przeżyłem.

1.
20.10.2014r podczas rutynowego pierwszego w tym dniu patrolu po autostradzie na 286km w kierunku Katowic dostrzegamy razem z kolegą rozdupconą wielką tablicę informacyjną. Podjeżdżamy bliżej i dostrzegamy przewrócony na boku samochód ciężarowy z przyczepą. Wyskakuje z auta i dobiegam do kabiny, jako że zestaw leżał na boku musiałem się wspiąć by dotrzeć do kierowcy, którego jak się okazało nie było w środku. Nic mu się nie stało, a z kabiny uciekł wraz ze swoim podręcznym bagażem i czekał z drugiej strony zestawu w sumie to nie wiem po co. Kierowca dobrze się czuł, więc karetki nie wzywałem. Na pytanie, dlaczego zjechał z drogi, nie był w stanie odpowiedzieć, mówił coś, że go słońce oślepiło etc. Wg mnie, zwyczajnie przysnął. Na miejsce dojeżdża patrol policji, oraz patrol autostrady z rejonu Śląskiego i przekazujemy im miejsce zdarzenia. Z tego co się później dowiedziałem, kierujący został ukarany mandatem 500 zł i chyba 10pkt.

zdjęcia:



2.
Już kiedyś tworzyłem temat o tym wypadku, ale napisze o nim jeszcze raz. Nie pamiętam dokładnej daty tego zdarzenia, ale było to w lecie 2013r. kierowca ciągnika siodłowego z naczepą z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na pas zieleni, po czym calym zestawem wyskoczył ze skarpy by uderzyć w drugą po drugiej stronie rzeczki wbijając się w ziemie do połowy wysokości kabiny. Zdarzenie miało miejsce około 5-6 rano, ja natomiast wraz z dwoma kolegami udałem się tam, aby zabezpieczać prace pomocy drogowej przy wyciąganiu tego zestawu. Do usunięcia pojazdu ściągnięto dźwig z Opola. Na miejscu byliśmy po godzinie 14, rozkładając znaki stopniowo po obu stronach na 2000m przed, 800m , 400m i z tego co pamiętam do 150m przed miejscem wypadku, tak jak mówią o tym przepisy GDDKiA. Pytacie pewnie, dlaczego o 14ej zaczęła się akcja uprzątnięcia wraku? TO z powodu przepisów. Każdorazowe zamknięcie autostrady z powodu usunięcia wraków musi być za zgodą dyrektora danego rejonu GDDKiA, komendanta policji oraz musi być przeprowadzone w taki sposób aby jak najmniej uprzykrzyć życie kierowcom tj przez wyznaczenie objazdów. Natomiast same wyciąganie wraku rozpczęło się po godz 16 i trwało do ponad 18ej.







3.
Sytuacja miała miejsce we wrześniu tamtego roku. Wracając na bazę napotykamy na moście na odrze, pojazd marki mercedes na światłach awaryjnych z 3 osobami w środku. Auto miało przebitą opone, a kierowca czekał na nie wiadomo co, bo gdy dobiegłem do niego i spytałem jaki ma plan na wybrnięcie z sytuacji to nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć. Kazałem mu na tym flaku dojechac za most i zjechać na pas awaryjny. Szkoda mi było, bo Mietek fajny na alufelgach i musiał przejechać z 450m, ale innego wyjścia nie było bo cofać nie wolno, zresztą na autostradzie to samobójstwo. Po przejechaniu mostu, gdzie trwało to z 10 minut, jegomość zjechał na pas awaryjny i wyskoczył z mordą do mnie, że felga skrzywiona a on zapasu nie ma i nie ma jak jechać i że ten most to ze 2 km ma, a nie tak jak mówiłem 600m. Nie liczyłem na nie wiadomo co, ale zwykłe podziękowanie uważam za normalną rzecz, zwłaszcza że przez całą drogę szedłem za pojazdami i kierowałem ruchem aby nie doszło do jakiejś tragedii... po tym wszystkim skontaktowałem kierowce z pomocą drogową i udałem się na bazę.

4.
Nie było mnie przy tym osobiście, tylko kolega mi o tym fakcie opowiedział.
Pewnej nocy do naszego dyżurnego zadzwonił pewien mężczyzna, który był właścicielem firmy przewozowej z zapytaniem czy podczas naszych objazdów moglibyśmy poszukać tira, gdyż nie ma kontaktu z kierowcą. Tak też się stało, dyżurny przekazał informacje do moich kolegów a Ci na jednym z MOPów (był to chyba Prószków) znaleźli ten pojazd. Pukali przez kilkanaście minut w kabinę i nikt nie otwierał. Koledzy postanowili zadzwonić po policje. Po przyjechaniu na miejsce, patrol funkcjonariuszy otworzył drzwi i tego widoku sie nie spodziewał chyba nikt. Zobaczyli powieszonego kierowce. Popełnił samobójstwo, tak stwierdzili policjanci i prokurator gdyż nie było oznak udziału osób trzecich. Powodów i motywów tego czynu nie znam.

5.
Akcja miała miejsce jakoś w sierpniu zeszłego roku około godziny 17.15, dostajemy informację od dyżurnego o wypadku na zjeździe z "Góry Św. Anny" w kierunku Wrocławia. Szybko wyruszamy na autostrade gdzie po drodze łapie nas masakryczna ulewa. Widoczność praktycznie zerowa, wycieraczki nie nadążały zbierac wody i średnia prędkość oscylowała w granicach 40km/h . Zawracamy na MOPach "góra św Anny" i "Wysoka". Gdy dojeżdżamy na miejsce, pogoda się uspokoiła. Na miejscu była już straż i policja, a rozbite auto stało bokiem do kierunku jazdy lekko wbite przodem w bariere. Generalnie dużych uszkodzeń nie było. Naszym zadaniem było postawienie strzałki kierującej, zamknięcie i zabezpieczenie prawego pasa. Opowiadam o tej historii z jednego powodu, otóż: Gdy przyjechało na miejsce pogotowie ratunkowe to kierowca ambulansu zapomniał zaciągnąć hamulca ręcznego i karetka stoczyła się na rozbite auto, wbijając się w nie i chcąc nie chcąc doszło do kolejnej kolizji. Zarówno kierowca z wypadku jak i kierowca karetki zostali ukarani mandatem za kolizje drogową... ;)

A tak świętowaliśmy z kolegą wygrany mecz reprezentacji Polski z Niemcami. Słowo "stao" celowo napisane z błędem, tak jak brzmiała szlagierowa scena z serialu "Klan" ;) Taktujcie to jak chcecie.



PS. Zdjęć wklejam tyle ile mam do danego zdarzenia. Jeśli chodzi o zarobki za taką pracę (bo dużo wiadomości dostaje z takim własnie zapytaniem) to w sumie żal pisać. Dla niektórych to dużo, dla niektórych to mało a kwota wahała się w granicach 1600-1800zl w zależności czy łaskawy pan kierownik czy też jeszcze bardziej litościwsza pani dyrektor, upie**olili mi premie za byle co czy nie. Jako, że powodów zawsze znajdowali wiele i w tej firmie panowała zasada, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego to premie upie**alali każdemu za wpadki innych. Nie podam nazwy tej firmy bo wiem, że sie o to zesrają choć w sumie nie podpisywałem żadnej klauzuli o nieujawnianie przypadków z pracy czy innych rzeczy i w zasadzie to mogą mnie cmoknąć w pompkę, ale dla własnego świętego spokoju nie napisze o niej...

Pozdrawiam serdecznie i znów jeśli się temat przyjmie to wrzucę kolejną część ;)

bójka w ubikacji

810
Daj piwo
maxiq @ 2015-04-26, 20:29 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
film przedstawia bójkę w ubikacji
.

.
:ktomawiekszego:
->.<-
~Popiół @ 2015-04-26, 20:29  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (51 piw)
Ty to masz zajebiste opisy do filmów ;)

kufel

715
Daj piwo
marten4 @ 2015-04-25, 12:14 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Byłem u kumpla, gdy jego młodszy brat dał mi kufel z czymś żółtym. Ale uśmiechał się przy tym podejrzanie, więc na szczęście na wszelki wypadek powąchałem.
Ten sk***iel chciał, żebym wypił Tyskie
yebacsystem @ 2015-04-25, 12:51  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (69 piw)
pij k***a co ci daja bo do 18-nastki daleko ;D

Co kryje muszelka?

982
Daj piwo
SundayGrill @ 2015-04-25, 09:51 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]


Poszukiwacze drogocennej perły. :ciasteczkowy:
carlos232323 @ 2015-04-25, 10:25  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (51 piw)
Minimalna ilość piw: 100 200 300 400 500 600 700 800 900 1000
   Popularne tagi
wpływ zachodu  swietych  michalel jackson  miażdżą  człowiek z algieru  apetor  ibuprofen  bitboks  zaz  wstrzymywanie  bzdurne prawo  zielona strzałka  paszka  żadnowiec  sparaliżowany dzieciak  szpital dziecięcy
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]