Keyboard cat

1493
Daj piwo
lg0r @ 2015-04-16, 14:43 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
kotek przygrywa do wypadku
t27z @ 2015-04-16, 16:08  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (68 piw)

Wspomnienia z A4 cz.3

1162
Daj piwo
Witam Was drodzy użytkownicy po raz trzeci.

Bardzo się cieszę, że drugi temat przyjął się jeszcze bardziej niż pierwszy, czym okazaliście to sprezentowanymi piwkami. Dziękuję!

Chciałem po raz kolejny przypomnieć, że już tam nie pracuje i z tego właśnie powodu opowiadam te historie.

Jadziem z koksem ;)

1. 05.11.14r godz. 6.13 dostajemy informacje o samochodzie osobowym, który dachował w okolicach 242km w kierunku na Katowice. Szybko się przebieramy i ruszamy na miejsce zdarzenia. Nasza baza znajduje się na 252km przy węźle Gogolin. Docieramy na miejsce jako pierwsi po 12min od zgloszenia, znajdujemy się na nitce w stronę Wrocławia, więc wysiadam i przebiegam na drugą stronę, aby sprawdzić i udzielić pierwszej pomocy w razie konieczności. Straż Pożarna robi podobnie, tzn zatrzymuje ruch jeżeli znajdują się po przeciwnej stronie, właśnie ze względu na jak najszybsze dotarcie do poszkodowanych, dlatego jak jest wypadek to autostrada jest blokowana w obydwu kierunkach właśnie z tego powodu. Na szczęście, ani sprawcy, ani poszkodowanemu nic się nie stało. po kolejnych kilku minutach docierają na miejsce kolejno Pogotowie, Straż pożarna i patrol policji. Jeszcze przed przyjazdem służb z czystej ciekawości pytam się jak do tego doszło, to sprawca przyznał się, że jechał i popijał kawę, gdy w jakiś sposób się oblał i lekko poparzył, po czym zjechał na prawy pas przy okazji spychając drugie auto. Natomiast kierowca drugiego auta, mówił mi, że specjalnie jechał 110km/h na spokojnie, bo dopiero co kupił te auto i chciał bezpiecznie wrócić do domu. Jak widać nie udało mu się. Mówił tez, że musiał stracić przytomność, a pomocy przy wyciąganiu z auta udzielił mu sprawca i nikt oprócz niego. Nie zatrzymał się dosłownie nikt, a ruch był spory w tym czasie.
Zdjęcia:




2.
Nie pamiętam daty dokładnie, ale było to w lecie. Jedziemy z kolegą pasem awaryjnym na standardowy objazd autostrady, gdy dostrzegamy przed sobą dwie postacie pchające auto. Jako, że na autostradzie jest zakaz holowania przez pojazdy do tego nie przystosowane i upoważnione, to tym bardziej nie wolno aut pchać. Gdy podjechaliśmy bliżej, szczęki nam opadły i pojawił się uśmiech na twarzy. Otóż, tych dwóch Panów pchało pojazd marki Porsche. Widok na tyle niespodziewany co komiczny. Nie był to oczywiście samochód z salonu, czy też z nowszej generacji, lecz 10-12 latek, niemniej jednak jak widać i te auta potrafią się psuć. Okazało się, że panowie dopiero co go kupili i wiedzieli o jakiejś tam usterce aczkolwiek myśleli, że dojadą nim do Szczecina, a mieli przed sobą ponad 450km drogi. Finał był tego taki, że przyjechała laweta, auto zabrane do warsztatu a Panowie pociągiem wrócili do Szczecina ;)

3.
Również nie pamiętam daty, ale było to na wiosne zeszłego roku. Przy jednej z bramek awaryjnych spotykam patrol policji, który czeka na otwarcie bramy, pytają się nas czy jadąc po autostradzie, nie widzieliśmy leżących zwłok w pasie zieleni. W sumie głupie to pytanie było bo gdybyśmy widzieli to chyba logicznym postępowaniem byłoby poinformowanie o tym fakcie różne służby, ale niech im będzie. Mówimy, że nie i wyruszamy na wspólne poszukiwania. udajemy się za ekrany dźwiękochłonne, szukamy w basenach przeciwpożarowych, separatorach i kanałach melioracyjnych. Nigdzie rzekomego denata nie ma.
Po chwili widzimy jak patrol policji gwałtownie rusza i zatrzymuje się kilkaset metrów dalej. Podjeżdżamy więc za nich i widzimy lężacego człowieka, przy pasie awaryjnym. Jegomość był w stanie upojenia alkoholowego. Do tego stopnia, że nie był w stanie dmuchać w alkomat, ani tym bardziej powiedzieć jak się tu znalazl bez dokumentów, 8km do jednego zjazdu i 12 do drugiego. Dziury w płocie nie było., przejść przez niego, też nie byłby w stanie bo płot wysoki był na 2 metry. Pozostaje hipoteza, że ktoś życzliwy wysadził tego pana, aby mógł delektować się urokami natury. Został zabrany przez patrol na badania krwi i zapewne odwieziony do "strzeżonego hotelu" ;)

4. Ta sytuacja trafiła sie mojemu koledze akurat. Opowiadał mi jak kiedyś podjeżdża do auta, które stało na lewarku, obok niego dobrze zbudowany, ze złotym łancuchem na szyji kierowca, który rozmawiał przez telefon. Był on w obecności ślicznej kobiety, w szpilkach i mini spódniczce, która widocznie tak się spieszyła, że postanowiła sama zmienić koło :-D Kierowcy chyba również pośpiech się udzielił bo co chwile ją "dopingował" gromkim: "szybciej k***a, nie będę tu wieczni stał". Oczywiście mój kolega postanowił jej pomóc i wyręczył ją w tym zadaniu bo ewidentnie kobieta nie dawała rady. Nie wiem, czy dostał jakąś nagrode, za pomoc, ale samo to, że pomógł niewiaście w potrzebie sprawia, że może czuć sie dumny :-D


Teraz drodzy użytkownicy napiszę kilka porad jak się zachować w różnych sytuacjach jakie mogą sie przytrafić na autostradzie. Zacznę od najczęściej spotykanego problemu, czyli przebitej opony.
-przede wszystkim zadbajcie o swoje bezpieczeństwo!
-Zjedźcie na pas awaryjny, włączcie światła awaryjne
- wysiądźcie z auta, załóżcie kamizelkę ostrzegawczą, wyjmijcie trójkąt ostrzegawczy i ustawcie go w odległości 100m za autem, podczas mgły nawet dalej.
-Jeżeli przebita opona znajduję sie po lewej stronie, a jesteście na płatnej autostradzie, możecie śmiało zadzwonić na numer alarmowy i poprosić o pomoc w zabezpiieczeniu pojazdu przez "Patrol Autostrady" (Każda płatna autostrada, posiada służbę utrzymania autostrady) oczywiście bezpłatnie (ich pomoc wliczona jest w cene biletu), ja np starałem się zamykać prawy pas aby kierujący mógł na spokojnie zmienić koło.
- do czasu przyjazdu czy to Patrolu czy Pomocy Drogowej nie siedźcie w aucie! Udajcie się za barierki czy ekrany dźwiękochłonne, nawet jeżeli wejście znajduję sie kilkadziesiąt metrów dalej. Zostawcie uchylone lekko drzwi bo często są one zamykane zatrzaskowo z jednej strony ;)

Na autostradzie jest kategoryczny zakaz holowania na lince holowniczej i sztywnym holu (dotyczy pojazdów ciężarowych), nawet do najbliższego parkingu/zjazdu, a mogą to robić pojazdy tylko do tego upoważnione i przystosowane. Wiem, że ceny usług pomocy drogowych są wysokie za holowanie, ale należy pamiętać, że na bramkach i parkingach są kamery i są patrole policji, które bez wahania wlepią mandat i wezwą sami najbliższą pomoc drogową i niekoniecznie będzie to najtańsza. Więc lepiej wydać samemu te 200-300 zł za holowanie do zjazdu/parkingu niż zostać złapanym i ukaranym mandatem kilkuset złotowym i drugie tyle albo i więcej wydać na holownik. Przykładowe ceny dotyczą oczywiście aut osobowych, bo ciężarówki liczone są pewnie w tysiącach.

Jeżeli widzisz, że coś się dzieje, auta hamują, jadą wolniej, zjeżdżają wszystkie na jeden pas a Ty jesteś ostatni w kolejce to włącz światła awaryjne! Informujcie siebie nawzajem tą metodą. Natomiast jeśli obydwa pasy zatrzymują się to nie wjeżdżajcie na pas awaryjny, nie blokujcie go! Starajcie się trzymać lewej strony. Pamiętajcie, że pojazdy Straży Pożarnej są duże gabarytowo i potrzebują miejsca na pasie awaryjnym aby szybko dotrzeć do poszkodowanych. Niejednokrotnie bywało tak, że kierowcy chcąc zobaczyć co się dzieje, wjeżdżają na pas awaryjny, a potem są zbyt blisko poprzedzającego go pojazdu i nie mają jak zjechać, a po prawej stronie są barierki i służby stoją za takim delikwentem.

Jak będziecie świadkami wypadku, nie bądźcie obojętni, pomóżcie poszkodowanym. Przede wszystkim zadbajcie o swoje bezpieczeństwo oraz innych. Dzwoniąc na telefon alarmowy podajcie numer, który znajduje się na słupku kilo metrażowym. Są one ustawione co 100m po obu stronach. Duża cyfra wskazuje nam dany setmetr (2= 200m) małe liczby mówią nam o danym kilometrze. Starajcie się podać, na jezdni w którym kierunku doszło do zdarzenia. Budki SOS (w przypadku A4) znajdują sie co 2 kilometry na każdym pełnym, parzystym kilometrze (240,242,244km itd).

Przejeżdżając obok wypadku, nie utrudniajcie sobie i innym życia. Nie rozglądajcie się, nie nagrywajcie tych sytuacji na telefony. Niejednokrotnie bywało tak, że prawie zostałem przejechany bo kierowca sie zagapił na porozbijane auta i uchodziłem z życiem tylko dzięki refleksowi i swojej skoczności, a spieprzałem kilkadziesiąt razy skacząc za barierki energochłonne. Bywało również tak, że kierowcy najeżdżali na siebie, tworząc przy tym dodatkowe problemy i wydłużali tym samym czas odblokowania autostrady.

To chyba by było na tyle w tej części. Znów jeśli temat się przyjmie wrzuce nowe historie ;)

To co? moge jechać na główną? :)




Uprzedzę pytania: tak byłem kierowcą pługosolarki, nie nie waliłem w ch*ja. Wbrew pozorom to nie jest lekka i przyjemna praca a tym bardziej wdzięczna (jeżdżąc 30-40km/h, kilka godzin po autostradzie trzeba być ciągle skoncentrowanym i skupionym). Przede wszystkim z naturą jeszcze nikt nie wygrał. Zdaję sobie z tego sprawę, że po publikacji tego zdjęcia spadnie nam mnie stos ch*ji i innych wyzwisk, ale postaram się Wam kiedyś opisać co nie co o tej pracy. Nie bronie tu siebie, bo jak każdy człowiek popełniałem błędy, ale starałem się ich nie powtarzać i wykonywać swoją robotę należycie i starannie, w miarę możliwości techniczno-mentalnych.


ps. Zdjęcia kolegi jak otwierał szafke nie mam bo pracowalismy na różnych zmianach, ale koledzy opowiadali, że smród był nie do wytrzymania i wymiotował prawie każdy w pobliżu szatni.

Jeśli chodzi o zjazd z "Góry Św Anny", jest on faktycznie niebezpieczny i stromy, więc również proszę o ostrożność i faktycznie niejednokrotnie ciężarówki osiagały tam więcej niż 90km/h a potem kierowcy mieli problem z ITD jak sprawdzali ich tachografy ;)
BigMrBlack @ 2015-04-15, 18:26  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (73 piw)
Wracam zj***ny z roboty i co? Takie cudo.
Piwo w ciemno, czas czytać.
Nawet się nie waż przerywać tej serii

Przygody młodego ichtiologa

1359
Daj piwo
SundayGrill @ 2015-04-13, 17:13 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]


Absolutna klasyka gatunku. :ciasteczkowy:
maksym_gorki @ 2015-04-13, 18:20  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (179 piw)
@el_sadico
Jeśli nie żartujesz, to stul pysk, tępaku. Jeśli dla Ciebie znajomość słowa "ichtiologia" to popisywanie się, to jedynym miejscem, w którym mógłbyś się popisać jest kamieniołom. Ktoś, kto ma bogaty zasób słownictwa powinien go używać, co widać przeszkadza ludziom o umyśle pantofelka.
Minimalna ilość piw: 100 200 300 400 500 600 700 800 900 1000
   Popularne tagi
kim ii sung  damaszek  propanol  heksanol  heptanol  oktanol  etan  molloy  stołowka  starkówiec piątkowski  kangurek  majów  przeciwpiechotna
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]