Piloci

348
Daj piwo
S.W.A.T @ 2013-09-27, 21:12 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Znalezione w odmętach internetów.

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy poniższej wymiany zdań miedzy kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego, a samolotem British Airways 747 Speedbird 206.

Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania."
Wieża: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki."
Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
Wieża: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"
Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki."
Wieża (z arogancka niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?"
Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem sie tutaj.
vander @ 2013-09-27, 22:51  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (76 piw)
"Zapis autentycznej rozmowy radiowej przeprowadzonej między amerykańskim okrętem wojennym a Kanadyjczykami. Miała ona miejsce
wpaździerniku1995 r. u wybrzeży Nowej Funlandii. Została ujawniona przez szefa operacji morskich US Navy.
Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe w celu uniknięcia kolizji.
Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Kanadyjczycy: - To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: - Mówi kapitan okrętu wojennego USA. Powtarzam ponownie:
wy zmieńcie kurs.
Kanadyjczycy: - Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: - Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln" - drugiego pod względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy niszczyciele, trzy krążowniki i wiele innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście to wy zmienili kurs o 15 stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania w celu obrony grupy!
Kanadyjczycy: - Mówi latarnia morska: wasz wybór!"

Martwi czy żywi?

109
Daj piwo
Janeo @ 2013-09-26, 22:17 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Z komentarzy z joemonstera....

HISTORIA NR 1.

"W latach 70-tych w moim mieście żył pewien mężczyzna o imieniu Benek.Gość był pracownikiem MPO , i często lubił sobie golnąć po robocie. Pewnego dnia deczko przeholował, i wracał pijany do domu, a że to była zima , poślizgnął się przewalił w zaspę i tam usnął. Ktoś go znalazł i wiadomo ,pogotowie, policja itd, a że zimno skutecznie spowolniło funkcje życiowe lekarz uznał go za zmarłego, i przewieziono go od razu do prosektorium , powiadamiając jednocześnie żonę o jego śmierci.W prosektorium Benkowi odeszły promile wstaje patrzy dokoła trupy ....zrobiło mu się zimno więc pościągał z nich prześcieradła,owinął się i uciekł przez małe okienko do domu. Wali do drzwi swojego domu, owinięty w te prześcieradła jak anioł z niebios, otwiera mu zona i spokojnym głosem mówi:

-Beniu tyle lat za życia mnie męczyłeś, i teraz po śmierci przyszedłeś mnie nawiedzać , zaznaj spokoju wiecznego.

A Benio z kopa w drzwi

-Otwieraj stara ku wo, już mnie chcesz na żywca pogrzebać

i podobno wtedy zona nie zdążyła dostać w łeb bo zemdlała.

Potem sprawa była głośna , lekarz dostał naganę, a Benio przy tym trybie prowadzenia się pożył jedynie kilka lat. Po śmierci lekarze od razu wzięli go na stół i zrobili sekcje zwłok, żeby nie było wątpliwości. Taką to historie zasłyszałem przy kieliszku ze starszymi wiarusami. :D " ~MalyV8

HISTORIA Nr 2.

"Historia babci mojej koleżanki, czasy wojny, ogólna bieda. Młoda wtedy dziewczyna miała wyjść za mąż za trzy dni. Pech chciał że na polu podczas burzy trafił w nią piorun. Wioskowy znachor stwierdził zgon. Rodzina pogrążona w żałobie pochowała w sukni ślubnej niedoszłą pannę młodą. W nocy po pogrzebie na cmentarzu zaczęli buszować złodzieje okradający groby. Kiedy odkopali dziewczynę nagły dopływ tlenu sprawił, że zaczęła oddychać, otworzyła oczy i wstała zdziwiona. Złodzieje prawie zawału dostali i uciekli. Ta zaś wróciła w środku nocy w pięknej białej sukni do domu, gdzie rodzina na jej widok też omal nie zeszła.
Koniec końców ślub odbył się w terminie, ale po kilku dniach do panny młodej zawitała policja z pytaniem kto okrada groby? Ta powiedziała, że widziała ich twarze, ale nigdy w życiu ich nie wyda, bo ją uratowali :) " ~DeliriumTremens


i bonus na koniec dla sadoli : ktoś, to już nie wstał :diabel:

"Znajomy ksiądz, pełnił był swego czasu, jakieś 30 lat wstecz, funkcję wikarego w wiejskiej parafii. Jako, że był młody, proboszcz wysyłał go na trudniejsze pogrzeby. Do takich należały pogrzeby, z różnych powodów, nieco odłożone w czasie. A chłodni dla przechowywania byłych obywateli PRL przed ostatnią drogą nie było jeszcze.
Pewnego razu odprawiał celebrę pogrzebową w domu nieboszczyka, czyli wiejskiej, niebogatej chałupie. Dziadek, główna postać uroczystości, zszedł jakoś nietypowo, co spowodowało pewne pośmiertne odkształcenia i opuchnięcia. Tuż po zamknięciu trumny dziadkowi z jakiegoś powodu, zrobiło się ciasno, nogi mu się ugięły i dziadek mocnym, stanowczym kopniakiem pośmiertnie wykopał wieko od trumny. Ludzie na ten widok natychmiastowo, bez komendy "sp******lać" zwiali. Najwięcej wiało oknem i drzwiami, razem z futrynami i szybami, skokowo i w podskokach. Z dziadkiem został tylko ksiądz wikary i kościelny mu asystujący. Oni w cuda i duchy nie wierzą to i się nie wystraszyli..." ~Jaktusk

Zdrowa konkurencja

166
Daj piwo
ronio19 @ 2013-09-26, 21:16 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
W pewnej kamienicy, na parterze trzech Żydów prowadziło swoje sklepy z obuwiem. Różnie to bywało, każdy z nich czujnie obserwował sąsiada jak biznes się kręci.
Pewnego dnia nad sklepem po lewej stronie pojawił się duży szyld "Najmodniejsze obuwie".
Sąsiedzi patrzyli z zazdrością jak klienci oblegają sklep konkurenta.
W końcu ten po prawej nie wytrzymał i powiesił jeszcze większy szyld "Najtańsze buty w mieście"
Reklama podziałała, właściciel z dumą patrzył jaki ruch się zrobił w sklepie.
Trzeci Żyd, z tego sklepu po środku, miał teraz ciężki orzech...
Siedział i myślał jak tu przechytrzyć konkurentów.
Pewnego ranka ku zdziwieniu sąsiadów kolejka ustawiała się przed środkowym sklepem....patrzą, a tam największy szyld : "GŁÓWNE WEJŚCIE".

jewish

361
Daj piwo
hudziel @ 2013-09-27, 16:05 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Ostatnio byłem na balu przebierańców. Przebrałem się za Hitlera.
Wszyscy uważali to za zabawne dopóki nie odkryli martwych żydów pod prysznicem.
~Jaczuro @ 2013-09-27, 17:08  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (136 piw)
Uwaga, już naprawiam!

Ostatnio byłem na balu przebierańców. Przebrałem się za Hitlera.
Wszyscy uważali to za MAŁO zabawne dopóki nie odkryli martwych żydów pod prysznicem.

Jeden wyraz i od razu lepiej :hitler:

Zboczenia

348
Daj piwo
Lynx @ 2013-09-27, 11:31 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Idzie facet strasznie przybity do baru, siada przy barze i pije kielona wódki za kielonem. Wygląda na strasznie podenerwowanego i załamanego. Wkrótce obok przysiada się laska, zamawia drina za drinem, również wygląda na strasznie przygnębioną i zdenerwowaną. W końcu nawiązuje się między nimi rozmowa.
Laska się go pyta:
- Ty, a co ty taki przybity?
- A, dziewczyna mnie zostawiła, bo uznała, że jestem zbyt perwersyjny.
- Tak? Dziwnie się składa, bo mnie ostatnio też chłopak rzucił, bo stwierdził, że jestem zbyt zboczona.
Rozmowa się rozkręciła, szybko przypadli sobie do gustu; wkrótce on wylądował u niej na chacie.
Pchnęła go na kanapę i powiedziała:
- Zaczekaj tu, ja teraz idę do łazienki i za 10 min. będę gotowa.
Po 10 min. ona wychodzi z łazienki ubrana w lateksowy strój dominy, maskę, ze straponem, pejczami, kajdankami itp., patrzy, a on kieruje się do wyjścia. Pyta się zaskoczona:
- A co Ty robisz? Przecież jeszcze nawet nie zaczęliśmy.
- A zrobiłem już wszystko to co chciałem - zerżnąłem w dupę twojego psa i nasrałem ci do torebki.
Stew @ 2013-09-27, 11:35  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (84 piw)
To gdzie szedł ten facet, skoro był strasznie przybity do baru?

Nauka jazdy

193
Daj piwo
pawp @ 2013-09-26, 18:48 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Rzecz dzieje się na lekcji teoretycznej Prawa Jazdy. Lekcja znaki zakazu. Wykładowca:
-Tak jak się domyślacie ten znak zabrania wjazdu pojazdom wielośladowym.

Po chwili chce przechodzić do kolejnego ale zgłasza się blondynka gdzieś koło 30-stki i mówi:
- Czy to znaczy że za ten znak może wjechać walec ?
:samoboj: :ok***a:
psiwytrysk @ 2013-09-26, 19:18  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (386 piw)
To pytanie wcale nie jest głupie.

Rozstanie z dziewczyną

428
Daj piwo
Dr.Jekyll.Mr.Hyde @ 2013-09-26, 20:27 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Usłyszane od ruska na Ukrainie - oby dobra translacja :mrgreen:

Chłopak wraca zrozpaczony do domu. Siada w kuchni, nalewa sobie wódki, odpala papierosa i tak siedzi milcząc.
Zauważyła to jego matka i widząc, że coś jest nie tak, pyta o problem.
-Dziewczyna mnie rzuciła...
Matka szybko, bez żadnego wyrazu, rzuca szybko:
-Ubieraj się! Wychodzimy!
Chłopak posłusznie się ubrał. Wsiadają do auta i matka się pyta:
-Gdzie twoja dziewczyna mieszka?
-No ale mamo... Daj spokój... Co ty robisz...
-Mów!
Chłopak podaje adres. Podjeżdżają idą pod drzwi i matka mówi:
-Pukaj i wchodzimy!
-Ale mamo...
-Już!
Chłopak puka. Otwiera mu matka dziewczyny i prowadzi ich do salonu. Okazało się, że dziewczyny nie ma ale w salonie siedzi też jej babcia. Więc matka i syn stoją na środku przed dwiema kobietami gdy nagle matka rzuca:
-Ściągaj spodnie i gacie!
-k***a mamo, co ty robisz?
-Już, rób jak mówię!
Chłopak ściąga spodnie, gacie a tam pyta wielka, gruba i do kolan. Babcia dziewczyny:
-O k***a!
I jej matka:
-O ja pie**ole!
Na to matka chłopaka:
-No k***a! A córka jest wybredna!
preliator @ 2013-09-26, 22:15  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (58 piw)
Córka ma większego
   Popularne tagi
amfa  kętrzyn  macgyver  perkusja  wodospad  obsranie  xbox  cegły  filmweb  premiera  dyktator  romans  wąs  donald  kotek  australia  piston  czerwone i bure  długopis
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X