Wakacje w Rzymie

216
Daj piwo
chmyk @ 2013-06-14, 19:16 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Facet przed wycieczką do Rzymu postanowił jeszcze udać się do fryzjera.
Podczas strzyżenia wspomniał fryzjerowi o wycieczce a ten na to:
- Rzym? Po co ktokolwiek chciałby tam jechać? Jest zatłoczony, brudny i pełno tam Włochów. Musisz być chyba szalony by tam chcieć jechać! No a jak chcesz się tam dostać?
- Lecimy Lotem, trafiliśmy na wyjątkowo tanie bilety.
- Lotem??!! To straszne linie, ich samoloty są stare, stewardesy są brzydkie i niemiłe a ich loty są zawsze opóźnione. Jedzenie paskudne. A gdzie nocujecie w Rzymie?
- W centrum miasta w tamtejszym Marriocie.
- W tej ruinie? To najgorszy hotel w mieście. Pokoje są małe, obsługa hotelowa kiepska i się za wszystko przepłaca. No a co tam zamierzacie robić?
- Mamy zamiar zwiedzić Watykan i zobaczyć Papieża.
- Taa, już akurat wam się uda. Ty i milion innych chce zobaczyć Papieża. Będziesz jak w mrowisku i nic nie zobaczysz. Chłopaku - dużo szczęścia na tej wycieczce - będzie Ci potrzebne.
Po około miesiącu facet idzie znowu do fryzjera na "okresowe" strzyżenie, a ten pyta o wycieczkę - Była wspaniała. Przylecieliśmy na czas jednym z dreamlinerów Lotu, ale to jeszcze nic - okazało się że miejsca zostały podwójnie zabookowane, więc dali na miejsca w pierwszej klasie. Jedzenie i wino były rewelacyjne, a stewardesa co nas obsługiwała miała może z 25 lat i nie odstępowała nas na krok - każde zamówienie realizowała w trymiga. A hotel - rewelacja. Dopiero co przed naszym przylotem zakończył się generalny remont i teraz to jest najlepszy hotel w mieście. Mało tego - tu też miejsca były podwójnie zabookowane i dali nam
apartament prezydencki bez żadnych dopłat!
- Hmm ... no ale do Papieża to żeście nie dotarli, co?
- Mieliśmy trochę szczęścia. Jak zwiedzaliśmy Watykan, jeden z Gwardzistów podszedł do nas i wyjaśnił, że Papież lubi przy każdej audiencji spotkać kogoś z przybyłych osobiście i zapytał czy nie zechcielibyśmy być tymi osobami. Oczywiście się zgodzili?my - nie mogło być inaczej - po pięciu minutach oczekiwania pojawił się Papież i uścisnął mi rękę. Uklęknąłem, a on powiedział parę słów.
- Naprawdę?!! A co powiedział?
Zapytał:
- Staaaaryyy.. kto cię tak ch*jowo ostrzygł?
AspStępień @ 2013-06-14, 19:44  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (26 piw)
Ja to myślę, że to ten fryzjer go tak ostrzygł. Chyba.

Żużlowiec

166
Daj piwo
koshay @ 2013-06-14, 14:09 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Żużlowiec miał wypadek podczas jazdy "po dzikim terenie", po czym dzwoni do kolegi, aby ten po niego przyjechał:
- Przyjedź po mnie, rozbiłem motor i nie da się na nim dalej jechać.
- Nie ma sprawy, Będę za 15 minut.
Już na miejscu:
- Oj nieźle skasowałeś ten motor, ale... zero wyboi, żwiru, dziur... Co cię tak zaskoczyło, że wypadłeś z drogi?
- Zakręt w prawo

Małżeńska pomoc...

292
Daj piwo
magixs @ 2013-06-13, 22:24 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Rozmowa małżonków:

- Kochanie, nie martw się tymi pierogami, jak chcesz to możesz iść na kurs gotowania do mojej mamy.
- Nie smakuje Ci k***a? Ja bym Cię wysłała na kurs r*chania do mojego ojca...
wowka01 @ 2013-06-14, 00:50  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (37 piw)
Plewin94 napisał/a:
Wynika z tego, że pukał ją własnt tatko, uuuuuuu patolka :D


Badanie

213
Daj piwo
elliott @ 2013-06-14, 01:38 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Przychodzi facet do lekarza na badania prostaty. Lekarz bierze się do roboty i za chwilę pyta:
- Czy pan jest gejem?
- Tak. Skąd pan wiedział?
- Bo chciałem włożyć tylko palec, a wjechałem ręką aż po łokieć.

Czasy komuny

382
Daj piwo
wzx123 @ 2013-06-14, 15:24 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Czasy komuny, dwóch ZOMOwców patroluje miasto.
Nagle dostrzegają biegnącego przechodnia, jeden z ZOMOwców wyciąga pistolet i go zabija. Drugi do niego:
- Co Ty k***a robisz? przecież jest za piętnaście.
- Spoko, znam go, mieszka koło Mnie, nie zdążyłby dobiec.

;-)
andrewerty @ 2013-06-14, 16:10  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (44 piw)
niech to trafi na główną - ku przestrodze dla innych - żeby pokazać jak można sp***olić kawał

Filozoficzne zagwozdki

127
Daj piwo
Deus-Ex-Machina @ 2013-06-13, 17:25 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
1. Jeśli wszyscy jesteśmy inny, to czy to nie czyni nas takimi samymi?

3. Jeżeli jest trzęsienie Ziemi na Marsie, to czy nadal jest to trzęsienie Ziemi?

2. Czy nieoczekiwanie nieoczekiwanego sprawia, że nieoczekiwane staje się oczekiwanym?

4. Jeśli sterydy są nielegalne dla sportowców, to dlaczego makijaż jest legalny dla modelek?

5. Jeśli umieranie w śnie sprawia, że się budzisz, to czy umieranie w świecie rzeczywistym sprawia, że śnisz?

6. Jeśli kobieta powie, że się myli, to czy nadal się myli?

7. Jeśli człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie, to kiwi kiwi kiwi?

:samoboj:
rebelka @ 2013-06-13, 18:52  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (54 piw)
Jak to są zagwozdki filozoficzne to poniżej to trufle czekoladowe.

Polacy za granicą

112
Daj piwo
BongMan @ 2013-06-11, 17:24 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Dbają o język ojczysty :D Kilka kwiatków z pracy.

Gość chce paletę wziąć, ale mu ucieka jak próbuje wjechać:
- Przytrzym to nogo!

Sprzątamy miejsce pracy, trzeba stół wyczyścić:
- Weź tam zgarnij ze stoła.

I absolutny hit! Jadę paleciakiem/pompą czy jak to się tam nazywa, z naprzeciwka gość też jedzie i nie było jak się minąć.
- Ej, wycof do tyłu.
- A mogę do przodu?
- Co ty? Głupi? (śmiech)
Wycof? Do tyłu? JA głupi? Ok...

muzułmanie

144
Daj piwo
urban52 @ 2013-06-11, 19:27 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Spotyka się dwóch kumpli w barze,


-Wiesz co, muzułmanie nie są wcale tacy źli, uczynni z nich nawet
ludzie
-Tak wiem, a zwłaszcza ich prostytutki, z nimi to można sią nieźle zabawić
-Żartujesz?
-Ty zacząłeś :kjujik:




Kawał nie ma na celu obrażenia wyznawców Allaha i proroka Mahometa, dowcip ma pokazać że prostytucja jest to coś nie do pomyślenia w tamtejszej kulturze :mrgreen:
cys23 @ 2013-06-14, 12:14  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (31 piw)
j***ć wyznawców allaha i proroka mahometa

Jaś i Małgosia na obiedzie u rodziców.

421
Daj piwo
andrzejn1 @ 2013-06-14, 01:02 [skopiuj link] [zgłoś duplikat]
Małgosia poznała Jasia.
Po kilku spotkaniach Małgosia postanawia zaprosić Jasia w niedziele na obiad. Jasiu zgodził się, ale był drobny szczegół. Pochodził z biednej rodziny i nie wiedział za bardzo jak się ubrać. Po chwili zastanowienia przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc po połączeniu ze starymi dżinsami i skórzaną kurtką będzie git. Poszedł więc do szopy, ogarnął całe siano którym pojazd był przykryty i zamarł. Junak był cały zardzewiały. Na to Jasiu wpadł na genialny pomysł.
- Wysmaruje go wazeliną.
Tak więc zrobił i Junak świecił się jak po wypolerowaniu. W niedziele pojechał do Małgosi gdzie czekała na niego przed wejściem i mówi:
- Tylko pamiętaj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci się odezwać. Kto odezwie się pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja.
- No dobra, niech będzie. Chyba ich porypało że ja gość będę gary mył.
Weszli więc do domu, zasiedli do stołu, zjedli obiad i cisza.
Ojciec sobie myśli.
- Co ja będę się odzywał. Robiłem całą nockę, a teraz miałbym te gary myć? Nigdy w życiu, siedzę cicho!
Matka myśli.
- No chyba ich porąbało jeśli myślą że się odezwę! Cały dzień obiad gotowałam, a teraz miałabym jeszcze zmywać, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedzę cicho.
Małgosia sobie myśli.
-Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Jasiu myśli.
- Porąbani. Przyszedłem w gości i myślą że gary będę mył.
Minęła godzina i jeszcze nikt się nie odezwał.
Jasio się wkurzył, położył Małgosię na stół i zerżnął.
Ojciec sobie myśli.
- A co mnie to k***a obchodzi. Pewnie dyma ją codziennie. Ja tych garów nie dotknę.
Matka myśli.
- A w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi. Siedzę cicho.
Mijają dwie godziny.
Jasio się wk***ił, wziął matkę, położył na stół i zerżnął.
Ojciec myśli.
- No k***a mać przegiął, ale mam to w dupie. Całą noc harowałem i teraz nie będę garów mył.
Małgosia myśli.
- Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Mijają trzy godziny i dalej cisza.
Zaczęło padać, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Myśli sobie:
- No cholera, odezwę się.
- Macie może wazelinę?
Na to wystraszony ojciec.
- Dobra, dobra to ja już k***a te gary umyję.
LesniczyLajonel @ 2013-06-14, 11:43  Najlepszy komentarz Najlepszy komentarz (18 piw)
k***a, znam to od lat, a nadal śmieję się jak poj***ny.
   Popularne tagi
players  nerwowa mucha  igly  zapadlisko  laguna seca  zegar balcerowicza  kciuki  rebeltv  iversen  uszczęśliwia  kyzioł  hardkore  organizacja konspiracyjna  dzojnty
[ KWEJK ] [ JEB Z DZIDY ] [ WĄCHAM KSIĄŻKI ]
X